witam nowe kolezanki!
ja mieszkam w 21. i u nas tez pizdzi
Beabea, super, ze zdrowko juz lepiej!

Co do zupy, uwielbiam wszystko chinskie ale niestety wydaje mi sie, ze ta zupa jest w warunkach domowych nie do odtworzenia. Przynajmniej w moich warunkach
mb_1, mysle, ze Laura polubi wode napewno! Moja Maja piszczy z zachwytu jak sie kapac idzie a na basenie ledwo sie nie zapowietrzy z wrazenia:-)
klaudusia... no troche dalas czadu z tymi sokami.

ale nie przejmuj sie juz. Teraz musisz go oduczyc i bedzie ok.
Mysle, ze powinnas stopniowo coraz mniej mu te herbatki slodzic az sie przyzwyczai do nieslodkich.
I wiem, ze duzo mam ma ten problem, bo mowia, ze ich dzieci nieslodkiego nie rusza. Powiem ci tylko, ze moja Maja przez pierwsze dwa miesiace (po odstawieniu od piersi, jak zaczelam ja dopajac, miala wtedy 7 mcy) raczej nie lubila wody. Wypijala lyka, kapowala sie, ze to woda i wiecej nie chciala. A ja sobie myslalam: jak sie bedziesz chciala napic, to sie napijesz. I bylam twarda, zadnyego innego picia jej nie dawalam, tylko wode. Pila dwa lyki i wiecej nie. Ale po tych 2 miesiacach zaskoczyla i teraz wode tylko pije, czasami wygrzduka caly kupek!
Moja tesciowa mi mowila: dawaj jej soczku, bo ona wody nie chce, przeciez woda taka okropna, to sie nie dziwie, ze nie chce pic. A ja swoje, powiedzialam, ze jak bedzie jej sie chcialo pic, to sie napije. I tak bylo.
Wiec sorki za taki monolog ale to wymaga duzo wytrwalosci ale daje rezultaty. Moze u twojego synka byc trudniej, bo on juz jest starszy.
Co do slodyczy, to tesciowa tez juz chciala jej czekoladke wepchnac albo kawalek ciasta. A ja sie pytam: po co takiemu malemu dziecku slodycze? jeszcze sie w zyciu naje napewno. Wiec u mnie Maja jedynego slodycza jak narazie to je herbatniki dla dzieci.
