reklama

Mamy z Austrii

Bubcia u mnie przy poprzedniej ciazy tez sie nie zapowiadalo zero objawow po wizycie u lekarza 10dni przed terminem lekarz mi mowi zebym sie szykowala a mnie nic kompletnie nie bolalo nagle skurcze tego samego dnia o 21 a o 23 syn byl juz na swiecie takze nigdy nic nie wiadomo.
Ja tak szczeze mowiac jakos o tym nie myslalam.
Bubcia co moge ci polecic to olej z wiesiolka w kapsulkach i stosowac 3 razy dziennie po 1 kapsulce dopochwowo szyjka sie zmiekcza i rozwiera polozne to nawet polecaja.
 
reklama
Dzięki dziewczyny :)
Co do porodu nie było tak źle, no dobra bolało jak cholera, ale cieżko mi przypomnieć sobie czy odtworzyć ten ból. Chyba to prawda co mówią, że się zapomina. Skończyło się na jednym pęknięciu i dosłownie kilku szwach. Ja rodziłam z PDA, żeby nieco uspokoić nerwy i ból. Bo z bólu i stresu zaczęłam się trząść, aż skurcze zanikły, a było już kilka h po odejściu wód. Mimo to cały czas czułam nogi, akcja wróciła do normy i się nie spowolniła. Anestezjolog - bomba! Nie mam żadnych skutków ubocznych. Cały czas czułam nogi, szczytowe momenty skurczy, a na końcu nawet parte. Mogłam nawet klęczeć sobie. Dzięki położnej i mężowi wszystko przebiegało sprawnie :) Ja23 położne w WSP do rany przyłóż :) to samo lekarze i pielęgniarki. Po ok. 2 h i pysznym obiadku zabrali mała, a ja już śmigałam pod prysznic.
Też polecam olejek z Wiesiołka :)
U mnie nie było żadnych objawów. Ruszyło w zasadzie dopiero po kilku dniach od stosowania olejku. Może coś w tym jest, może to tylko przypadek. Napewno nie zaszkodzi. Powodzenia i przyjemnych rozwiązań dziewczyny. Ja się niezmiernie cieszę się, że mogę już tulić swoją małą :)
 
Ola kapsułki aplikowałam wieczorem przed snem, żeby szybko nie wypływały. 2 sztuki na raz, a rano dwie doustnie. Urodziłam w niedziele po południu 3ciego, a wypuścili nas 6tego we środę :)
 
karolask87 no to nie mam się czego obawiać jak taka opieka:) a położną miałaś polkę? Ja to tylko się obawiam tego języka , na szczęście mój mąż umie to zawsze tam coś się dopyta itp , aj no to szybko wyszłaś też mam nadzieje że pójdzie tak sprawnie jak u Ciebie :)
 
Anitaka badania z pierwszego tygodnia zrobili nam w szpitalu, ale bez USG bioderek niestety :( Zepsuł im się sprzęt i zanim wyszłam nie zdążyli naprawić. Pieczątka w MPK jest z tyłu, ale na bioderka umówionego już mam Ortopede :)
Ja 23 tak położna była Polką, ja miałam dwie bo akurat przyjechałam na nocnej zmianie, a urodziłam na dziennej ;) Ale mnóstwo ich tam jest. Nie masz się czym przejmować. Ja z niektórymi rozmawiałam po niemiecku, bo nie wiedziałam nawet, że one po Polsku mówią. Tylko pielęgniarek nie było Polek. Chyba, że nie zauważyłam :P
 
reklama
Nie ma się co stresować. Były kobietki co nie znały ani słowa po niemiecku i dały radę :)
Ja tymczasem mam pytanie do mamusiek, które tu już rodziły. Czy wasze maleństwa też wypisano do domu z tą klamrą na kikucie pępowinowym? Nie wiem czy to standard tutaj, bo jeszcze się z tym nie spotkałam. Ta klamra jest wielgachna i mega uciążliwa. Mała zaczepia ją ciągle nóżkami. Zakleiłam kanty miękkim plastrem, żeby się już nie drapała, ale mam wrażenie, że przy każdym kolejnym ruchu nogą, dzidzia to wyrwie razem z kikutem. Zauważyłam, że zaczyna lekko krwawić jakby głęboko w pępku. Słyszałam, że może to być dlatego, że będzie niebawem odpadał. Też tak miałyście? Można iść i zdjąć to u lekarza? Czy pielęgnować jak do teraz i czekać?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry