wreszcie chwilka by tutaj zajrzeć, dziś dzień pełen wrażeń za nami:-)
Jednak po kolei, napierw nadrobić trzeba.
Pinka ja przed Szczepkiem ważyłam 60kg, prawie 80

:-( w ciąży mimo spacerów, aqafit i uważania na to co jem przytyłam ponad 30kg, po porodzie nadal 15 zostało i pozbyć się tego diabelstwa nie mogę, Synek był na moim mleku przez 6miesięcy, potem dieta, cuda wianki i nic, przed poprzednią ciąża trochę zrzuciłam ale nadrobiłam szybko no i tu niestety moja wina ale żal zajadałam.
Nic to jednak teraz nie ma nad czym płakać wezmę się za siebie w marcu po porodzie, teraz tylko uważam bardzo co jem, dobrze że mam fazę na pomidory głównie;-)
Magda dzięki wielkie za rady, ja jak ostawiałam Szczepka od piersi to właśnie powolutku wszystko wprowadzałam. Mam w ogóle luksusową sytuację bo Mama w Polsce pracuje z lekarzem pediatrą, takim z powołaniem( od Niego zresztą książki miałam o wprowadzaniu pokarmów), takim z powołaniem a tu Mąż jest lekarzem. Pewnie za kilka miesięcy zacznę znów testować a jeśli do 3roku życia nadal będzie mleko dawać takie objawy to zajmiemy się tym poważnie.
No i na pewno zwrócę uwagę jak małego poślemy do jakiegoś przedszkola, aż mi się wierzyć nie chce, że ludzie potrafią być tak nieodpowiedzialni
Edyta trzymam kciuki za starania:-) I nie ukrywam, że podziwiam, mnie się marzy trójeczka na więcej obawiam się nie starczy sił ani cierpliwości choć trochę szkoda bo sama mam 4 Rodzeństwa i dzięki temu miałam wspaniałe dzieciństwo a i teraz jest super.
Pinka Ty to kobieto masz zacięcie z tym gotowaniem ale Magda ma rację (śmiałam się z głos z teksty o lepieniu kopytek do północy

) nie rób nam za dużo smaka, zwłaszcza wieczorową porą.
My po wizycie, koszmarnie się naczekałam bo miałam na 11:05 a ze szpitala wychodziliśmy po 14:30, biedny Szczepcio jak dotarliśmy do domu to usnął pijąc mleczko.
no ale do rzeczy, mója Kruszynka ma się super, wierciła się, wierzgała, zasłaniała łapkami, normalnie ryczałam jak bóbr ze wzruszania, według usg 5dni więcej niż omg ale ja będę trzymać się tego pierszego, wtedy tylko 2 dni więcej a ja cykle mam regularne więc 2dni przesunięcia to max, choć datę fajną dziś mi wpisali bo 03.03.13:-) jednak po doświadczeniach ze Szczepkiem to z fajnych dat obstawiałabym raczej 13.03.13

Magda tu jednak nie robią przezierności

paranoja zwłaszcza, że babka na usg sprawdzała bo mówiła, że jakby zauważyłam coś niepokojącego to by zgłaszała więc mierzyła ale nie wpisuje w notatki tak więc będę miała tylko z krwi w 15tyg, nawet mój Mąż się wkurzył mimo iż on raczej zawsze po stronie tego sytemu staje jak ja narzekam. Myślał nawet nad prywatnym ale chyba sobie darujemy i zostaniemy przy tym z krwi, w sumie jeszcze taka stara nie jestem;-)
Ale już Was więcej zanudzać nie będę zamiast tego wstawię fotki mojej cudnej Istotki:-)
Zobacz załącznik 493864Zobacz załącznik 493865