reklama

Mamy z Bath, Bristol i okolic

Madziula no własnie mleko żłopie jak opętany:-D:-D ja się smieje ze on nadal jak noworodek 6-7 razy na dobę mleko pije..... coś mu sie poprzestawiało bo wczesniej jadł normalnie ja nie wiem czy to na zęby czy rzeczywiscie jakiś skok hmmmm tylko martwie sie tym bo biega jak szalony a co to takie mleczko?? sama nie wiem
 
reklama
Madziula no własnie mleko żłopie jak opętany:-D:-D ja się smieje ze on nadal jak noworodek 6-7 razy na dobę mleko pije..... coś mu sie poprzestawiało bo wczesniej jadł normalnie ja nie wiem czy to na zęby czy rzeczywiscie jakiś skok hmmmm tylko martwie sie tym bo biega jak szalony a co to takie mleczko?? sama nie wiem

Jak mu idą ząbki to nic dziwnego. Mleko lubi, to chętnie pije i łatwo mu wchodzi. Resztę trzeba gryź, więc myślę, że to taki jego system obronny. Mleka mu nie żałuj. W końcu sporo ma kalorii. Sama zobaczysz, że jak te trójki wyjdą, to mu się polepszy. Kurka, sama pamiętam jak każdy obiad lądował w koszu. Śniadanie w sumie też. Kolacji nawet nie robiłam. Może jakieś płatki na tym mleku by mu smakowały? Albo ja pamiętam, że Nikusi trochę kaszki dosypywałam. Tak, żeby małpa nie wyczuła, a żeby było bardziej treściwe. Ja bym odpuściła. Przyjdzie czas, że sam zawoła....Ja mam już dość "mamo daj mi...";-)
 
on własnie wszystko tylko pociumka i koniec rano zarobiłam mu płatki zjadł moze 5-6 łyzek i koniec potem pół parówki i całe sniadanie teraz chciałąm mu dac jogurta to tez 4 łyzczeki i koniec z kaszkami jest to samo....no cóż tak jak mówisz zgłodnieje to przyjdzie...

u mnie Wiki ciagle woła mamo dasz mi pić??? jeny ona chyba dziennie to 5 l wypija:szok:
 
u mnie Wiki ciagle woła mamo dasz mi pić??? jeny ona chyba dziennie to 5 l wypija:szok:

Hehe....skąd ja to znam:-) Moja Nika teraz więcej pije niż zjada. Wiem, że to nie za dobrze, bo rozpycha sobie żołądek, ale przynajmniej będzie miała skórę zdrowszą, bardziej nawilżoną;-)

A co do Erica, to ja obstawiam zęby. Wyjdą, to mu apetyt wróci. Póki co, próbuj dać mu cokolwiek, tak jak to robisz. Choćby to miały być te 3-4 łyżeczki.Coś tam zawsze przekąsi. Ale normalnie jakbym o swoich wcześniejszych kłopotach z młodymi czytała.... Dacie radę. W końcu zęby nie idą wiecznie:tak:
 
Całe szczęscie ze nie idą wieczne bo bym ocipiała:-D ale za jakis czas zaczną znów wypadac i też bedzie płacz.....

jak to kiesy ktos powiedział i na co mi to było????:-D:-):rofl2:


idę ziemniaki ugotowac bo jutro kopytka w planie na obiad:-p
 
Pinka Szczepciu też mleczko uwielbia ale ograniczałam mu stopniowo i teraz już tylko 2 razy dziennie, po południu jak spać idzie i wieczorem przed snem, butla 260ml, jak złapaliśmy jelitówkę to więcej dostawał tylko rozcieńczone
Jeśli chodzi o jedzenie to słoiczków od jakiś 3miesięcy już nie je, przestały mu smakować i mu nie wmuszałam, na początku bardziej rozdrobnione jedzenie a teraz już normalne kawałki tylko mniejsze, w ogóle od jakiegoś miesiąca je sam i nie chce by mu pomagać, na obiadki zazwyczaj to co my, bardzo lubi ziemniaki gniecione z warzywami, ja gotuję je razem, np z marchewką i gorszkiem, albo kalafiorem i brokułami, dziś np miał ryż z masełkiem, paluszki rybne i brokuła.
Ćwiczył widelcem na owocach i teraz mu już całkiem nieźle idzie, najwięcej bałaganu jest przy płatkach z mlekiem rano;-) uwielbia choco pops, choć do płatków długo się nie mógł przekonać bo wcześniej jadł taką papkę płatkową, poza tym jest fanem parówki, jogurty bardzo lubi i owoce wszelkie, z warzywami ma fazy obecnie pomidory i ogórki na tapecie, nie jest jednak fanem chleba i jak robie mu kanapki to często zjada szyneczkę albo ser a chleb zostawia, za to na wyjazdach jak kanapki takie złożone z serem dostaje to wcina aż mu się uszy trzęsą.
Jeśli będę mogła jakoś doradzić daj znać
 
Ostatnia edycja:
he eh to mamy podobnie bo moj tez chlebka mało ale za to parówki ogórki jajko uwielbia..kiedys jescze twaróg biały wcinał ale teraz chyba sie przejadł.... zjadł mi trochę pomidorowej jogurta i kaszki ............

ale cos go ewidentnie gniecie:dry:
 
Czesc dziewczyny mieszkam w Bristolu czy moge dolaczyc?:-p

Pinka jak przeczytalam o odruchach wymiotnych u Twojego synka to tak jakbym widziala swojego najmlodszego synka jeszcze kilka miesiecy temu...moj jadal tylko mleko nic przez gardlo mu nie przechodzilo,bylam z nim u gp ( a mam dobrego ) to powiedzial ze czasami dzieciaczki tak maja, ale w pozniejszym okresie to mija i mial racje,moj synek teraz jada normalnie i moge powiedziec ze ciagle cos ciumka :tak: rozumiem Twoje obawy doskonale, bo niedawno przechodzilam to samo,moje strasze dzieci nigdy nie mialy z jedzeniem problemow i dlatego ciesze sie ze ten ciezki etam mam juz za soba ...Kochana zycze duzo cierpliwosci i zobaczysz za jakis czas powinno wszystko wrocic do normy :tak:
 
Edyta witaj kochana zapraszamy;-) im nas nas wiecej tym lepiej:-p

cieszę sie ze nie jestem sama tym bardziej ze on wczesniej jadł normalnie teraz od jakis dwóch tygodni taki niejadek sie zrobił:sorry2: powiedz kiedy mniej wiecej tak mu sie poprawiło???widze ze ty samych chłopaków masz tak???

szczebiotka
a ty te płatki robisz mu na krowim czy modyfikowanym mleku??
 
reklama
Edyta witaj serdecznie:-)

Pinka podziwiam, że chce Ci się kopytka lepić, może kiedyś zaprosisz;-)

Co do mleka to u nas trochę skomplikowana sprawa, jak karmiłam piersią i potem mały mieszkankę pił no i mleko krowie jako dodatek to nie było żadnych problemów, ale jak skończył roczek chciałam go z mieszkanki przestawić na krowie mleko, płatki zaczęłam też mu robić z krowim no i zaczęła się biegunka i wysypka na buzi, takie brzydkie liszajowate plamy. Lekarz pediatra ( w Polsce bo tu odpuściłam sobie wizytę) potwierdził opinie mojej Mamy, która jest pielęgniarką, że to musi być skaza białkowa, po prostu mała dlatego dopiero przy takiej ilości mleka się ujawniła. Poradził abym nadal mleko jako dodatek stosowała( np do ziemniaków daje) jogurty normalne, jeśli nie powodują wysypki i tak właśnie robie, do picia mały dostaje formułkę a do płatków używam mleka sojowego, które bardzo mu smakuje zwłaszcza że słodkawe. Wiem, że nie każde dzieci lubią ale u nas może to kwestiia przyzwyczajenia, bo ja nie jem mięsa więc czasami sobie dietę urozmaicam jogurtami czy deserkami sojowymi, a Szczepcio jak zaczął jeść normalnie to na początku starszny łasuch i mi często podjadał (czytaj "wyjadał pół opakowania":-D)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry