Szczebiotka
Fanka BB :)
hej Kobietki:-)
Pinka o ubrankach dla chłopców to nie wspominaj nawet
wszystko ciemne i nijakie, jakby chłopcy w zielonym albo pomarańczowym chodzić nie mogli, dobrze że jedna Babcia w stanach siedzi to mamy kilka ubranek "wyjściowych" bo ja już zrezygnowałam, kupuję tylko dresy i tak od kiedy Szczepcio zaczął sam chodzić i jeść więkość rzeczy trafi do śmieci bo już nawet na szmatki się nie nada;-) to chyba dla mnie główny argument za tym by mieć córeczkę
Alex super, że się odezwałaś. Rozpakowywania teraz to Ci serdecznie współczuję a na chłopów nic nie poradzisz niestety. Ja gdybym mojego Męża na tak długo zostawiła a jeszcze jakieś remonty miałyby się odbyć to bym mu chyba profesjonalną sprzątaczkę kazała zatrudnić;-)
Ja dziś w humorze średnim, w nocy gwałtowne spotkanie z muszką tak więc dopiero o 2 zasnęłam a dziś pogoda jaka jest to widać i młody od rana jęczy tak, że najchętniej bym go za drzwi wystawiła, dobrze że ma przy tym jakiś instynkt samozachowaczy i co jakiś czas przychodzi żeby się przytulić i dać buzi bo inaczej mogło by się bez ofiar nie obyć.
Mam tylko nadzieję, że może później się rozjaśni to się wybierzemy do Cardiff, dziś w zatoce jakiś faestiwal chyba
Pinka o ubrankach dla chłopców to nie wspominaj nawet
wszystko ciemne i nijakie, jakby chłopcy w zielonym albo pomarańczowym chodzić nie mogli, dobrze że jedna Babcia w stanach siedzi to mamy kilka ubranek "wyjściowych" bo ja już zrezygnowałam, kupuję tylko dresy i tak od kiedy Szczepcio zaczął sam chodzić i jeść więkość rzeczy trafi do śmieci bo już nawet na szmatki się nie nada;-) to chyba dla mnie główny argument za tym by mieć córeczkę
Alex super, że się odezwałaś. Rozpakowywania teraz to Ci serdecznie współczuję a na chłopów nic nie poradzisz niestety. Ja gdybym mojego Męża na tak długo zostawiła a jeszcze jakieś remonty miałyby się odbyć to bym mu chyba profesjonalną sprzątaczkę kazała zatrudnić;-)
Ja dziś w humorze średnim, w nocy gwałtowne spotkanie z muszką tak więc dopiero o 2 zasnęłam a dziś pogoda jaka jest to widać i młody od rana jęczy tak, że najchętniej bym go za drzwi wystawiła, dobrze że ma przy tym jakiś instynkt samozachowaczy i co jakiś czas przychodzi żeby się przytulić i dać buzi bo inaczej mogło by się bez ofiar nie obyć.
Mam tylko nadzieję, że może później się rozjaśni to się wybierzemy do Cardiff, dziś w zatoce jakiś faestiwal chyba




:-(masakra przyzwyczaiłam sie do wspólnych sniadan z kawką inką a teraz jem sama;-( ehhhhhh