Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
A ja juz myslalam ze moze sie na kawe umowimy w knajpce kolo MLK jak bede z Lenka po basenie w nastepna srode ale widze ze Ty teraz ostro zajeta bedzeisz
Super Marcelek wyglada
Opowiadaj jak porod :-)
bóle wróciły wiec dostałam kolejna kroplówke i poszłam dalej spac:-) obudziłam sie jak przyjechał maz po pracy ok 15. Znów zaczeło bolec wiec zawołałam polozna zeby mi cos dali a ona mnie zbadała(rozwarcie na 2,5cm) i mówi ze juz teraz to bede rodzic bo juz nabrałam sił i mam wstac spacerowac, wziac kapiel-musze ten ból zniesc a jak rozwarcie bedzie na 4cm to wtedy mi dadza pda. No wiec cwiczyłam, chodziłam "stawałam na głowie" ok 22 nie dawałam juz rady, przyszła połozna zrobic ctg i zbadac mnie ponownie- skurcze wysokie ale krótkie rozwarcie nadal 2,5cm... myslałam ze umre. Połozna sie zlitowała i mówi ze juz pda podamy. Przeniesli mnie juz na ta własciwa porodówke, ubrali w sexi koszulke i zrobili wkłucie w kregosłup- ach jak mi dobrze było:-) nic nie bolało:-) odesłałam meza do domu, zeby sie wyspał bo to jeszcze potrwa a ja tez chetnie sie przespie;-)wiec pojechał a ja poczułam PLUM- poszły wody wiec ja zadowolona- teraz to juz szybko pojdzie
niestety przeliczyłam sie... rano przyjechał a u mnie nadal nic mimo oxy i innych leków które miały przyspieszyc poród, rozwarcie 6cm:-( załamałam sie, i mowie mu ze ja chyba za tydzien urodze:-) pojechał do pracy a ja miałam dzwonic jak juz sie zacznie:-) ok 11 połozna powiedziała ze moge po niego dzwonic bo teraz beda mi podawac leki na wzmocnienie tych skurczy i na wydłuzenie ich wiec teraz to juz powinno sprawnie pójsc. No wiec dzwonie- był błyskawicznie:-) pda mimo kolejnych dawek od dluzszego czasu przestało na mnie działac, tzn nie czułam skurczy na brzuchu ale strasznie bolała mnie lewa noga- niewiem czy to wina tego pda, czy czego w kazdym razie ból był niedozniesienia. W miedzy czasie byłam jeszcze tysiac razy badana, rozwarcie postepowało w zólwim tempie:-( przed 13 przyszło wyczekane 10cm- wiec połozna kazała przec, ale ja nie potrafiłam- przez to znieczulenie nie czułam wogóle nic z tyłu i niby parłam(tak mi sie zdawało) ale jednak nie parłam tylko sie spinałam. Pani doktor stwierdziła ze mi pomoze i podczas kolejnego skurczu kazała przec, wiec ja parłam (tzn wydawało mi sie ze parłam) a ona z całej siły naciskała mi na brzuch-błagałam ja ze ja sama- wiec odpusciła. Próbowałam, az w koncu, jak ta pani doktor poszła do innej rodzacej udało mi sie załapac o co chodzi z tym parciem i zaczełam przec, niestety nie miałam siły i co go troszke wyparłam to skurcz sie konczył i Marcel sie cofał spowrotem. Pomiedzy skurczami musiałam klekac i balansowac biodrami bo mały był zle ułozony i by nie wyszedł. Parłam i parłam az o 13.42 udało sie i z pomoca połoznej (która małego sama przekreciła) poczułam takie PLUM i urodziłam. Marcel był siny ale po krótkiej chwili usłyszałam głosny płacz, ulzyło mi:-) Poród ciezki, połozna powiedziała ze gdyby nie to ze mały był tak silny i serduszko cały czas ładnie biło to by mnie wzieli na cesarke, bo to za długo trwało (parte) i mogło sie to skonczyc nieciekawie dla mnie i Marcela. Naszczescie wszystko jest wporzadku:-)
Ja pomimo tego ze bardzo "zamknieta" bylam i nawet w nocy lekarka powiedziala ze raptem 2 cm i nie widzi tego zebym nastepnego dnia urodzila to o 8ej mialam juz 3,5 a o 10tej 7cm tylko u mnie inne problemy byly i tez w sumie ciezki porod chociaz rozwarcie szybko sie zrobilo. Ale ja jestem przekonana ze to rozwarcie dzieki akupunkturze bylo tak szybko, ( robilam je przed porodem wlasnie na przyspieszenie rozwarcia) U mnie juz lezaly na stole papiery do cesarki tylko lekarka stwierdzila ze jeszcze ostatni raz sprobujemy no i sie udalo