Cześć dziewczyny, nie pisałam, bo nie miałam jak za bardzo mimo, że Nina spała dziś od 12 do prawie 17. Zasnęła sama!!!! Sama!!! W łóżeczku swoim, nie trzeba było nawet zbytnio kołysać, tylko zaglądałam do niej jak popiskiwała, głaskałam po główce i wychodziłam i tak kilka razy i patrze, że śpi. Karmiłam przez sen cały czas. Martwi mnie, że nie potrafi zjeść całej butelki tj. 90ml na raz tylko np 40ml za chwile trzeba odczekać, po 20 minutach doje 10ml i np po pol h resztę. Zapomina ssać normalnie, pobudzam ją w każdy możliwy sposób-nie ma mowy, mleko ulatuje jej np z boku, jakby wogle nie łykała. Wstała i była taka radosna, poszalałam z nią i kiedy była już zmęczona i chciałam znów ją ululać zaczęły się cyrki takie jak w czasie kolki. Wydaje mi się, że to mogła być kolka. Spinała się, okłady na brzuszek, masaż, noszenie brzuszkiem w dół. Nic nie działało. Po 2h postanowiłam zadzwonić do teściowej, bo kręgosłup mi wysiada już. Przyjechała i przejęła ją. Jeszcze ponad godzinę było nieciekawie... Od kilkunastu minut Mała śpi. Jestem styrana.
Izabell-myślałam o zmianie na inne mleko ale to będzie już kolejne, boję się tak zmieniać i zmieniać, by jej nie zrobić krzywdy, boję się eksperymentować. Jadła już Nutramigen, Enfamil i Bebilon, na którym jest i teraz.
Cieszę się, że z Twoją Nikolą już lepiej.
Adzia- ja też mam zaległości w sprzątaniu a szczególnie u mnie w szafie zrobił się cyrk. Tak to zawsze wszystko jest poukładane kolorystycznie i zgodnie z porą roku a nawet długością rękawa ale odkąd mam dziecko, to wpycham jak wlezie, a teraz otwieram szafę i nie wiem o co tam chodzi...
Jutro ważenie i nadejdzie godzina 0. Przed Maturą się nie stresowałam a przed ważeniem Małej to już tak.