reklama

Mamy z FRANCJI!

reklama
josephine trzymam kciuki za wyniki, na pewno bedzie OK!

Magda ja mam z moim maclarenem nastepujace problemy:
-stabilizacja: koszyk na zakupy jest nie do uzytku dla mnie, wiec wieszam torbe z zakupami na wozku-moj synek teraz chce wychodzic z wozka czesto, i wystarczy ze na sekunde wozek z torba jest pusty,bo wyjmuje malego to zaraz booom wozek sie wywala -super spektakl na chodniku Moja tania parasolka jakos potrafi sie z torba nie wywalac....
-skladanie jest dosc toporne, musze kopnac wozek porzadnie przy rozkladaniu bo sie nie rozklada do konca- latem w sandalkach to niemile jest
-hamulec dziala tak sobie
-dla mnie system zapinania szelek jest zbyt ciezki, moja mama w ogole nie daje rady malego zapiac/odpiac.Ale moze dlatego ze mam od ciazy problemy z nadgarstkami; w tym tanim wozku zaczep dziala lepiej
Przez to wszystko chetniej siegam po tani wozek, ktory ma podobna wage,zwrotnosc itp, a maclaren stoi w garazu...
Ale moze przy xlr nie ma takich problemow...
 
Anucha- czytalam o tych problemach! Z tymi koszykami w prawie kazdym wozku jest problem:/ w moim tako laret tez sie nic nie wyciagnie jak mloda spi, wogole dostep do niego jest ciezki:/ o wywrotnosci tez juz slyszalam, tyle ze parasolka to parasolka i one maja byc poreczne a nie dzwigac jakies zakupy... No sama juz nie wiem, musze je ogladnac ale to dopiero jak bede miala kase:/ dzieki anucha za twoja opinie!!!:)
 
Bonjour polskie mamuski:)
Dosc dlugo mnie tu nie bylo;ale szczerze-zagladalam tutaj ostatnio jakos 2 tyg temu i nic sie nie dzialo!
A dzis mialam zaleglosci i musialam doczytac!!SWIETNIE ZE FORUM ZNOWU OZYLO!

WITAM NOWE MAMUSKI!:))))

I tak czytajac wasze wczesniejsze posty;mam wrazenie czy tak mi sie tylko zdaje ze jestem jedna z niewielu osob ktore sa szczesliwe i zadowolone z zycia we Fr??????

Izo-nie zycze ci abys miala do czynienia a angielska sluzba zrowia!!!!SERIO!!!!To co mamy tutaj w Fr jest RAJEM w porownaniu z tym co sie dzieje tam!
Takie sa moje doswiadczenia niestety:(
I zgodze sie z toba niestety co do 'naszego regionu',co prawda ja jestem osciennie w 83,ale zasady chyba te same-bo im czesciej sie pojawiasz u lekarza tym milszy jest dla pacjentki:))))hehehehh

U mnie wszystko wraca do normy.....rok nie zaczal sie zbyt pieknie,no ale wplywu na to nie mamy niestety-sila wyzsza!
Wazne ze pracujemy oboje i zycie dalej sie kreci.
Histeroskopie mam miec dopiero 4.02 bo z racji pogrzebu przelozylam ja w grudniu.
W marcu mamy spotkanie informacyjne Info Fiv,tak wiec w sprawie Fiv nic nowego:(
Co tydzien jestem na kursie jezyka i szczesliwa jestem strasznieee ze dane jest mi uczyc sie i poznawac nowe-mile osoby:)

U nas deszczowo niestety dziewczyny,ale lepsze to od sniegu jak dla mnie!

Wsiaklam statnio w robotki z szydelkiem:)Narobilam jak glupia kilka czapek i szykuje sie do zrobienia ponczo.
Codziennie siedze na Pinteresie i wyszukuje nowych modeli etc-kurcze jak ta stronka uzaleznia!Fb poszedl na daaaalszy plan od kiedy odkrylam zalety Pinteres'a-serio!
Po za tym pieke dosc czesto-odkrylam wspanialy przepis na brioszki i buleczki drozdzowe wiec pieke jak opetana:))))
Raz brioszki a drugi kruche ciasteczka:)I tak sie toczy;;;;;;;;;;;;;;

josephine-zycze zdrowka i oby badania wyszly znakomite!!!!
Na temat wozkow sie nie wypowiem bo nie mam doswiadczenia:/
Ponizej moje ostatnie wypociny:))))))))

Milego dnia kobietki i do nastepnego posta.
DSCN7475.jpgZobacz załącznik 533634Zobacz załącznik 533635Zobacz załącznik 533636DSCN7447.jpgZobacz załącznik 533638
 
Hej dziewczyny rowniez sle spoznione Zyczenia Noworoczne !!
U mnie jest troche smutno, bo podobnie jak u Mistralki odeszla Tesciowa...zupelnie niespodziewanie...
Eeeeh, wolalabym inaczej zaczac ten rok...
Moj maluch tez slabo spi w dzien Marzenko, ale ostatnio znalazlam metode: duzo chodzenia: drepcze za wozkiem na spacerze kilometrami, po przejsciu duzych dystansow, pada ze zmeczenia i jest siesta...Dla nas nie ma miejsca w halte garderie niestety, mam co 2 miesiace dzwonic, ale ponoc szanse sa male...przykro mi, bo widze, ze on bardzo by chcial z dziecmi sie pobawic...A mi czasem pomyslow tez brak na zabawy...nie wszystko go interesuje...Rowniez trudno mi robic cokolwiek, o internecie moge sobie pomarzyc, sprzatac w dwojke daje rade, ale prasowac juz nie, a obiady gotuje coraz prostsze bo nawet pokrojenie czegokolwiek z dziecieciem uwieszonym na mnie to sprawa skomplikowana, chyba niedlugo wystawie puszke sardynek na stol zamiast gotowac...

Aniu-bardzo mi przykro i moje szczere kondolencje;((((((((((((((((((((((
 
Magda ja mam z moim maclarenem nastepujace problemy:
-stabilizacja: koszyk na zakupy jest nie do uzytku dla mnie, wiec wieszam torbe z zakupami na wozku-moj synek teraz chce wychodzic z wozka czesto, i wystarczy ze na sekunde wozek z torba jest pusty,bo wyjmuje malego to zaraz booom wozek sie wywala -super spektakl na chodniku Moja tania parasolka jakos potrafi sie z torba nie wywalac....
-skladanie jest dosc toporne, musze kopnac wozek porzadnie przy rozkladaniu bo sie nie rozklada do konca- latem w sandalkach to niemile jest
-hamulec dziala tak sobie
-dla mnie system zapinania szelek jest zbyt ciezki, moja mama w ogole nie daje rady malego zapiac/odpiac.Ale moze dlatego ze mam od ciazy problemy z nadgarstkami; w tym tanim wozku zaczep dziala lepiej
Przez to wszystko chetniej siegam po tani wozek, ktory ma podobna wage,zwrotnosc itp, a maclaren stoi w garazu...
to i u mnie w hula tez to wszystko szwankuje. moze to uroda wózka parasolki????

josephine oby wyniki byly ok
mistralka ale piekne czapki. dla dzieci ajk zaczniesz produkcje to majątek zbijesz. i dawaj bułeczkę :)))
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry