Andzulina - fajniusi bobasek :-) i cieszę się, że minął kryzys w karmieniu piersią i dajesz radę :-) gratuluję wytrwałości 
Co do dziwnej nocki Igorka.. To powiem Ci, że Patryk miał podobną jak wróciłam ze szpitala. Dałam mu czopka nawet rozluźniającego, herbatki z kopru włoskiego bo wtedy skończył już tydzień, moja mama przykładała nawet ciepłą pieluchę prasowaną by rozgrzać brzuszek - bo myśleliśmy, że to brzuszka sprawka..i nic...:-( Ja już nie miałam sił..przysypiałam tuląc go płaczącego.. Nawet nie wiem kiedy moja mama mi go wzięła, też tuliła i w koncu się uspokoił. Nie wiem czy już ze zmęczenia czy też przestało go coś tam boleć..a może to jakieś wspomnienia z porodu..
W każdym razie już nie ma takich akcji. Uff..
Dobranoc laski

Co do dziwnej nocki Igorka.. To powiem Ci, że Patryk miał podobną jak wróciłam ze szpitala. Dałam mu czopka nawet rozluźniającego, herbatki z kopru włoskiego bo wtedy skończył już tydzień, moja mama przykładała nawet ciepłą pieluchę prasowaną by rozgrzać brzuszek - bo myśleliśmy, że to brzuszka sprawka..i nic...:-( Ja już nie miałam sił..przysypiałam tuląc go płaczącego.. Nawet nie wiem kiedy moja mama mi go wzięła, też tuliła i w koncu się uspokoił. Nie wiem czy już ze zmęczenia czy też przestało go coś tam boleć..a może to jakieś wspomnienia z porodu..
W każdym razie już nie ma takich akcji. Uff.. Dobranoc laski

zobacz jaki przypadek moj P zazwonil po chlopaka aby przyjechal po nas na lotnisko i dopiero w Shannon mowi mi jak ma na imie hehe wiec mysle napewno to Twoj Łukasz i okazalo sie ze tak..
Bo go jeszcze detektyw bada.


ehhhh...
a mi już sutek "odpada" z bólu, więc próbuję go troszkę przetrzymywać, co nie jest łatwe, bo płucka to ma pojemne 