Ło,mamuśki,aleście mi dały do wiwatu z tym weekendowym nadrabianiem


Strasznie tego dużo!Oj,nawet się nie przywitałam

:Witam

Wczoraj byliśmy w Ikei,nakupiłam pierdół i od razu niedziela fajniejsza

Tylko noga mi daje popalić,kurczę plecy odpuściły to od czwartku coś mi wlazło w stopę,pod kostką i ..ałłaaaa!Napieprza mi jak nie wiem,smaruję,ale jak trochę połażę to boli jak nie wiem!

Mój P stwierdził:sypiesz mi się,żono,sypiesz!


MartoF, chcialabym Cie uswiadomic, ze nie tylko Ty jestes taka pechowa. Jest jeszcze, z tego co wyczytalam Agusik i ja tez jestem...!!!
Przyklady??? Prosze bardzo...:
1. Jak lecimy gdzies, to moja waliza zawsze ale to zawsze przyjezdza ostatnia na tasmie- nawet jak A juz swoja dawno dostanie

2. Czesto jak gdzies stoje w kolejce w jakims sklepie akurat przede mna konczy sie tasma, rolka w kasie lub klient przede mna ma klopot z jakims towarem i mila pani z kasy lata po sklepie 15 min
3. Jak upatrze sobie np. jakies fajne buty, to zazwyczaj nie ma mojego rozmiaru

4. Nie wspominajac juz o tym, ze jak wychodze z owego sklepu obuwniczego, to czasem bramka zapiszczy. Tu w Irl. nie robi to na nikim wrazenia ale w Pl zaraz wielkie poruszenie ozywienie i patrza sie jak na zlodzieja!!!
I co Ty na to? Chyba teraz widzisz, ze to nie tylko z Toba jest tak zle:-)
Chciałam tylko dodać,że punkty 2-4 się mnie również tyczą


Dyskutowałyście o smoczkowaniu dzieciaczków.U Radka było tak,ze za żadne skarby nie chciał wziąć smoka do buźki

,niestety.Ale jak skończył 3 m-ce wyszedł mu pierwszy ząbek


i spróbowałam podać,bo się strasznie męczył,nie mogąc zasnąć.Zaciągnął

,ale tylko ssał do zaśnięcia i wypluwał,a potem spał jak aniołek,po nocnym karmieniu,znów mu podawałam do spania i znów jak usnął wypluwał

Także używał smoczka bardzo rozsądnie,uważam

W ciągu dnia wcale nie chciał(tylko przed spaniem).Trwało to 6 m-cy,jak skończył 9,odrzucił zupełnie i przygoda ze smoczkiem się zakończyła

Taki 6 m-czny epizod
andzulino:Radek też miał zatkany kanalik łzowy i już miał skierowanie na oddział okulistyczny,na przetykanie,ale jak się dowiedziałam jak to wygląda to mi się nogi ugięły

Jedna pielęgniarka w przychodni poradziła mi,żebym po każdym karmieniu,masowała mu ten zatkany kanalik,nie wiem jak Ci wytłumaczyć...Lekko uciskałam na kanalik łzowy. Znajduje się on z boku nosa, zaraz przy kąciku oka. Ważne jest, żeby było to naciskanie . Pani powiedziała, że jeżeli to ma pomóc to nie ma to być głaskanie tylko naciskanie (oczywiście z wyczuciem),tak jakbyś rozcierała łezkę,która wypływa z kanalika.Boszsz..jak mam to wytłumaczyć?!

Naciskasz na kanalik,lekko cisnąc,przeciągasz palcem w dół,wzdłuż noska,rozumiesz?

Powiem tylko,że po 4 dniach było po kłopocie,zaparłam się,że muszę mu to przetkać sama i mi się udało


Idę cosik w domku porobić,pa.....