biola
szczęsliwa mama
Wolfia swieta prawda ja rodzilam w polsce i meczylam sie 14 godz z pelnymi bolami i zadnego znieczulenia mi nie dali, nikt mi nawet nie zaproponowal cos takiego.a juz nie wspomne ze zostawili mnie sama przez cala noc i nie tak wyobrazalam sobie rodzic po ludzku bo nawet jak zwierze rodzi to czuje sie bezpieczniej jak ktos jest przy nim.ale niestety w polsce sa takie realia ze traktuja cie jak przedmiot.ze wszystkich opisow porodow za granica wszedzie jest lepiej niz w polsce a opieka super
a mnie tak cholernie bolalo.ale zaden facet tego nie zrozumie.
a co do twojego karmienia w szpitalu to gdzies wyczytalam niewiem czy to prawda ze po cesarvce`` nie ma sie odrazu mlekai ze polozne dokarmiaja butla dzieciaczki.niestety takie sa realia w polsce i to nie tylko na porodowkach tak sie dzieje na innych oddzialam jest podobnie,ja rozumiem ze pracuja za marne grosze ale zeby odbilalo sie to na pacjetach-to chyba nie tak powinno byc:-(

! Mleko dostałam dopiero w czwartej dobie więc mój synek darł się w niebogłosy a ja czułam się jak najgorsza matka na świecie! Baby z personelu traktowały mnie jak histeryczkę, bo w końcu się załamałam i zaczęłam wyć dodam że cały pobyt w szpitalu nie zmrużyłam oka! Na dodatek sama musiałam sie upomnieć o zbadanie mojego dziecka przez pediatrę bo położna go przegapiła jak również pani z administracji! O wszystko sama musiałam się upominać, brakowało mi kogoś, kto przyjdzie i wszystko mi wyjaśni i pokaże-może miałam za duże oczekiwania...dzięki Bogu znam język, bo bez tego nie wiem co by było..Ale jedno muszę przyznać mój poród odbierał bdobry fachowiec, jak pisałam moj syn urodził się metodą vacum ktora była przeprowadzona perfekcyjnie nie miał ani jednej rany na głowie.