reklama

Mamy z Irlandii!!

Misia to super dzien miałas:)
Anieczka czuje sie urażona że nawet sie nie odezwałąs i mnie nie odwiedziłas łądnie ładnie:) Moje drzwi są otwarte na mamuski tym bardziej jak z Dublina przyjedzaja:)
No nic inhalacje zrobione Oli śpi ide do wyrka bo jutro do pracy.
A impreza pewnie bedzie udana a co nawet bez alkoholu umie sie bawic hihi
Dobranoc
 
reklama
Witam!!!
Dzis mialam strasznie zabiegany dzionek,wszystko w biegu normalnie,a jescze bigos musze powkladac do sloikow.
Nadrobilam wszystko sumiennie;-)
Anineczko niezla zabawe chlopaki sobie urzadzili:-D;-)
Tabasia wszystkiego naj z okazji urodzin....
Lubiczanko torcik sliczny i napewno pyszny.....smaka mi narobilas.
Pokazalam mojemu m tego torta aten z haslem zrob na swieta:confused2: a ja do niego przecie zTy miales w paznierniku urodziny....a on z tekstem....ale Ty masz w styczniu to tak za wczasu zrob dla siebie:-D:-D
GAstone,pomocnik sliczny a pierniczki wygladaja smakowicie:tak:
Andzulina witaj spowrotem:-)
Misia :-D nie no ale Ty masz przygody.......najwazniejsze ze rpzmowa poszla ok....
Kamcia Anineczka juz od wrzesnia nie mieszka w Dublinie:sorry:
Gastone-Misia może się spyknęła z Tichonkiem,bo obu od wczoraj ani widu-i tak sobie balują;-)

A o mnie to zapomnialas:confused2:nie ladnie,nie ladnie:no:;-)
 
Dobry z wieczorka!
Ja dziś też dzień zalatany dość miałam,więc nie miałam kiedy do Was zajrzeć:sorry:
Po wczorajszym odstawieniu przez misię do domku(:-D:-D:-D)jakoś dziś wstałam z rańca i pojechaliśmy na większe zakupy,potem fryzjer(nareszcie) i reszta zakupów.Wróciliśmy późnym popołudniem dopiero.Teraz mój młodszy śpi,starszy niestety też,więc nie będzie świętowania nowej fryzury Tichonka :dry:.
Dziękuję jeszcze raz wszystkim mamkom za życzenia i życzę Wam,żeby Wasze życzenia się spełniły:-D;-):-D
Zaczyna się jakiś horror na Polsacie:szok:,uwielbiam horrory:happy:.Spadam,więc...Dobrej nocki:tak:
A,jeszcze pokażę Wam efekt wizyty u fryzjera:happy:



 
Wpadlam was podgladnac na chwilke:-)

Jestem jestem!

Tichonka odstawilam wczoraj do chaty,phi! raczej zawloklam. Jak odchodzilam spod jej domu wczoraj w nocy to slyszalam jak udaje kukulke i kuka, kuka, kuka do dwunastu...wiecie o co biega?;-) Potem sie chyba gdzies przewalila bo slyszalam grzmot...:tak:;-):-)

Sorki dziewczynki ale mialam crazy day!
Przede wszystkim mlody chyba zaczal naprawde zebow dostawac. Pierwszy raz w jego zyciu nie mial dzis apetytu. Nie chcial sniadania, obiad zjadl w przeciagu 2 godzin- tak na raty, potem troche cyca, chrupka ale wszystko bez entuzjazmu i troche na sile. na dodatek strasznie marudny i placzliwy. W miejscu dolnych jedynek ma takie dwie bulwy i tak sobie mysle, ze moze moze...lada dzien moje dziecie przestanie byc szczerbate?!:-)

No ale dobra przejde do mojej rozmowy. Otoz bylo ok. Bardzo profesjonalne podejscie, mile dyrektorki. Pytania roku- standardowe, czyli 'Pani mocne strony', 'Pani slabe strony' ' Pani za 5 lat', ' Pani w kilku zdaniach'- naprodukowalam sie jak glupia, a one sie ze mnie smialy...:zawstydzona/y: w sensie, powiedzialy, ze bucha ode mnie energia, ze sie boja, ze pol szkoly rozsadzi...:-D....mam nadzieje, ze to dobrze;-):-) Chyba lekkim problemem jest posiadanie przeze mnie Ala, bo nie byly pewne mojej dyspozycyjnosci. W sensie- od czasu do czasu maja rady pedagogiczne, ktore trwaja do nawet 21 no i obecnosc jest obowiazkowa. Powiedzialam im ,ze bede mogla byc, ale zobaczymy co one na to. Powiedzialy, ze do swiat dadza znac napewno. A od 9 stycznia zaczynalyby sie zajecia....No coz, generalnie mam luz w gatkach, bo noza na gardle nie mam. Bedzie praca to super, nie bedzie to tez super- Al bedzie mial wiecej Mamuni:-)
Na rozmowe zawiozla mnie kumpela naszym samochodem. No i malo sie nie zlalam ze smiechu bo okazalo sie, ze wszytsko w tym samochodzie dziala jak chce. Najpierw uruchimily sie wycieraczki i zaczely psikac plynem na wszytskie strony!! Slonce swieci, zero deszczu, a my jak te glupie plyn i wycieraczki na full speed! Nie moglysmy ich zatrzymac wiec tak sobie z nimi jechalysmy.
Potem chcialam uchylic okno to sie cos zepsulo i otworzyly sie wszytskie okna w samochodzie na full!! I nas wypizdzilo w srodku za wszystkie czasy!
Na koniec jak juz dojechalysmy to Kumpela chciala wyjac kluczyk ze stacyjki i sie ulamal!!!:szok:
No mowie wam....do jakiejs komedii sie nadawalysmy! Przygody zycia- slowo daje! Ja juz sie tak smialam, ze mi make- up po twarzy plynal strugami!:-D

Popoludniu zamowilysmy sobie za to pizze hut i sie okazalo, ze jest buy 1 get 1 free (co za mila niespodzianka)- najadlysmy sie tak, ze czuje sie spasiona!

No i taki mialam dzien :)

I jeszcze wpadla Anineczka na sekund 5 i widzialam Mile w wypasionym wdzianku, z kucykami. Ale moja zwierzyna jej nie polubila i poujadaly na siebie nawzajem;-)

No a teraz to juz sie zrobilam zmeczona....

Acha! Kamcia, Gastone- jakie piekne pierniczki! Nie moge sie doczekac kiedy Al bedzie taki duzy, zebysmy tez takie robili!
Kinia- ciesze sie, ze wszystko ok z fasolka i Toba:-) Zreszta co ja mowie- to juz nie taka fasolka tylko prawdziwy Fasol! Juz niedlugo niedlugo!
Tabasia- przepraszam za spoznienie ale wszytskiego naj naj! Aby rozwiazanie bylo najpiekniejszym momentem Twojego zycia, a dzieciatko Twoja najwieksza radoscia!

A co do kartek swiatecznych to my wysylalismy w tym roku takie:

Dzien zwariowany a kartki super:tak:

Dobry z wieczorka!
Ja dziś też dzień zalatany dość miałam,więc nie miałam kiedy do Was zajrzeć:sorry:
Po wczorajszym odstawieniu przez misię do domku(:-D:-D:-D)jakoś dziś wstałam z rańca i pojechaliśmy na większe zakupy,potem fryzjer(nareszcie) i reszta zakupów.Wróciliśmy późnym popołudniem dopiero.Teraz mój młodszy śpi,starszy niestety też,więc nie będzie świętowania nowej fryzury Tichonka :dry:.
Dziękuję jeszcze raz wszystkim mamkom za życzenia i życzę Wam,żeby Wasze życzenia się spełniły:-D;-):-D
Zaczyna się jakiś horror na Polsacie:szok:,uwielbiam horrory:happy:.Spadam,więc...Dobrej nocki:tak:
A,jeszcze pokażę Wam efekt wizyty u fryzjera:happy:




Sliczna fryzurka:-)

Dobrej nocy wam wszystkim zycze i odplywam:-)
 
Tichonku śliczności ty :rolleyes2::rolleyes2:

Kamcia po pierwsze primo jak Ewelcia pisze Dublin pożegnałam we wrześniu :-D:-D
Po drugie secundo miałam dosłownie jak Misia pisze 5 sekund na wpad do Galway :-(:-(


Że tak powiem w drzwiach widziałam się z Misią i słodkim Alexem.Te jego pucki na buźce najprawdziwsze na świecie są .Cudo. :sorry::-)
A Mila wystrojona,pewnie i by się pobawiła z ferajną Misi,tylko,że się nie obwąchały to i szczekały na siebie.
Niedawno zajechaliśmy do domku.Z Żubróweczką i grzybkami.
Dzieciaki pomęczone przenieśliśmy z auta do łóżek
Zaraz będzie się robił bigosik :cool2:
Misia to teraz trzymam kciukasy za pozytywne rozpatrzenie Twojej rozmowy kwalifikacyjnej ;-):tak::tak:
 
Tichonku fryzurka sliczna .... do twarzy Ci w niej:tak::tak::tak:;-)

Ja juz bigos mam gotowy,czeka w sloikach na swieta;-)

Ooo kupilam grzyby suszone w PL sklepie firmy "cajdex" za 50g zaplacilam 4,50e i co prawie wszystkie wyrzucilam:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: zla bylam na maxa,miesem ostro rzucalam....prawie na kazdym kawalku grzyba byly robaki zasuszone:szok::szok::wściekła/y:.
Heh taka bylam zla ze szukalam na naklejce nr.tel.do tej firmy i nie ma,mialam ochote zadzwonic i powiedziec co o nich mysle........
Zebym nie jadla grzybow caly rok ale juz nigdy nie kupie w sklepie:no:
Ja to przydliwa strasznie jestem na takie cos:rofl2:
 
froq kochana,mam nadzieje, ze sie nie gniewasz na mnie za dzis. Wczoraj auto mi padlo jak wracalam do domu, wiec musialam dzis dokonczyc zakupki, dlatego nici z dzisiejszego spotkania, niestety mnie w domu nie bylo. Zapraszam jak najbardziej, ale to juz chyba po swietach!
 
Zaraz będzie się robił bigosik :cool2:
No moj bigosik wlasnie sie zrobil a teraz bedzie dochodzil po troszku codziennie do Swiat. Oby moj slubny nie krecil nosem bo on uznaje tylko bigos i pierogi mamusi :crazy: A mnie dzis wyszedl wysmienity co by sie nie chwalic :-p:-)

froq kochana,mam nadzieje, ze sie nie gniewasz na mnie za dzis. Wczoraj auto mi padlo jak wracalam do domu, wiec musialam dzis dokonczyc zakupki, dlatego nici z dzisiejszego spotkania, niestety mnie w domu nie bylo. Zapraszam jak najbardziej, ale to juz chyba po swietach!

Larcia nie przejmuj sie zobaczymy sie po swietach, w sumie to nawet lepiej bo swieta za pasem i normalne ze kazda z nas zabiegana. Wiec najwazniejsze ze zakupki zrobilas. Ja wskoczylam na szybka kawcie do Pauletty i przerwalam jej lepienie pierogow:-p ale nie wygladala na rozczarowana. Potem pedem do domciu troszke posprzatalam z synkiem co oczywiscie mialo mierny rezultat:cool2:

Tichonek slicznie ci w nowej fryzurce. Wogole sliczna z ciebie babeczka;-)

Kolorowych snow bo pewnie wszystkie juz spicie tylko ja nie moge spac. Nic poczekm na meza az wroci z pracy to pomoze zonce zasnac;-):-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
witam sie z ranka u mnie śnieg popruszył ale już po heehhheh a tak po za tym to jestem po wizycie fryzjerki ale niestety nie jestem zadowolona mam nadzieje ze to wszystko sie szybko zmyje.......:zawstydzona/y:miłej niedzieli kobitki A TERAZ ŚNIEŻEK PADA HEHEHEH JAK MIŁO Śnieżek padał dziś od rana,
Ulepimy więc bałwana...
Taki gościu w śnieżnej czapie,
Po podwórku naszym człapie,
Nosek ma piękny marchewkowy,
A uśmiech ciepły - Węgielnicy,
Tańczą dzieci wokół bałwana,
One już lubią śnieżnego Pana,
A On tak o przyjaźni marzy,
Lecz jemu się ona
chyba nie zdarzy!!!!!!!!!
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry