reklama

Mamy z Irlandii!!

reklama
Ale akcje w Irlandii, strach z domu wyjść:no::baffled:. Szwagier wczoraj mówił, ż od przyszłego roku mają być obowiązkowe opony zimowe. W naszych okolicach nie najlepiej też, ale chyba u nikogo woda nie zamarzła. Muszę napisać do naszych, żeby sprawdzili, czy w naszej łazience woda jest, właściwie w prysznicu, bo mamy osobny panel na prąd.
 
Ale akcje w Irlandii, strach z domu wyjść:no::baffled:. Szwagier wczoraj mówił, ż od przyszłego roku mają być obowiązkowe opony zimowe. W naszych okolicach nie najlepiej też, ale chyba u nikogo woda nie zamarzła. Muszę napisać do naszych, żeby sprawdzili, czy w naszej łazience woda jest, właściwie w prysznicu, bo mamy osobny panel na prąd.
My bez wody jestesmy od wczoraj. Nie wiem tylko czy to u nas zamarzło czy gdzies rura pękła (jak ostatnio kiedy takie temperatury były..)
Masakra tak bez wody - ani prysznicu, ani prania, nie mówiąc o kąpaniu małej...
ciekawe co dalej...? :confused:
 
A my wody nie mieliśmy rano,ale potem "włączyli",tak więc 2-gie pranko się robi:cool2:
Anineczko-czekamy,telefon w pogotowiu:tak:
Marta-o której będziesz:confused::-)Przynajmniej Szymuś sobie pośpi:-D.A nie wiesz jak tam nasza szkoła?:tak:
Ewelcia-tak czy siak gorąco zapraszamy:tak::blink:
Co do sanek-dzieciaki na naszym osiedlu są cwane i jakąś dentkę dorwały i jeżdżą na niej
 
Ciao dziewczynki!

U mnie tez jeden chorus- Aaron. Wstal, skrzypial tak starsznie, ze myslalam, ze zbiera sie zeby wypluc pluca. Narobilam mu syropu z cebuli...niezbyt mu sie to podoba ale pije...hehe

Co do spania Aliego to wczoraj byl debiut butli w nocy. POszlo gladko. Al dalej sie obudzil 3 razy w nocy ale tez mial dluzsze przerwy miedzy budzeniami, a karmienie szlo szybciej bo juz sie tak nie tulil i nie ciumkal tego cyca...tylko raz dwa butla i ciach- spanie:-) Chyba sie skonczy moje cycowanie wkrotce. Utrzymam jeszcze troche laktacje ale tylko po to zeby sobie pomagac cycem nad ranem gdy biore go do lozka...:tak:

Jutro do Moni robic likierek ide...skladniki zakupione! Ale bede popoludniu, nie tak jak reszta czarownic wieczorem. Rozgrzeje dla was sprzet:-)

Jak kupowalam wczoraj mleko skondensowane to wylukalam takie drugie o smaku krowki. Mozna je uzyc jako gotowa mase do czegostam. No i kupilam (lakomstwo zwyciezylo). Przelozylam sobie tym wafle i o mamusiu...genialne! Fakt, ze nie chce wiedziec ile to ma kalorii..ale raz sie zyje!:-)

Na obiadus robilam dzis golabki---wszytskie tak ostatnio robilyscie to i mnie naszlo. Zrobilam je z tej kapusty zielonej, karbowanej...pyszne musze powiedziec!:cool::cool2:

Jak tak czytam o tym waszym braku wody itp...no tragedia! Jakie szczescie, ze nic takiego sie nam nie przytrafilo! Malo tego...ogrzewanie dalej wlaczam na gora 4 h dziennie, a od 19 do ok 9 rano wogole nie chodzi i jest ok:-)

Gastone- szarlotko Ty moja!! A masz Ty kruszonke jakas na sobie?? Ps. tez nie lubie jablek...chyba, ze takie zielone i cholernie kwasne, to jeszcze zjem.

POl dnia dzis w kuchni. Plecy mnie cholernie nawalaja. Bo i jeszcze obiad dla psow musialam nagotowac!
 
reklama
Witam!
Ja od rana sprzątałam i gotowałam, muszę wykorzystac to że M w domu, bo przy dzieciach nie daje rady
Martuska, a co sie stało, że nie mozesz jutro przyjsc?? :-(
Frog, chyba ze wpadniesz wtedy co Misia, jak wieczorem nie mozesz?
widzę, że znowu cosik nam nie pasuje, miał być zlot, a wam miotły pozamarzały czy co?? :-p
Misia, a moze skoro Al pije butle uda ci sie wymknąc wieczorem??
Po południu wpadnij na kawkę, a wieczorem na likierek :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry