reklama

Mamy z Irlandii!!

teraz juz wszytsko jasne
ja sie pomyslilam ze Anineczka jest z ok. Dublina i ze kolomnie jechala ;-) wiec teraz juz wiem bo mi Marta wyjasnila gdzie Anineczka mieszka...
 
reklama
teraz juz wszytsko jasne
ja sie pomyslilam ze Anineczka jest z ok. Dublina i ze kolomnie jechala ;-) wiec teraz juz wiem bo mi Marta wyjasnila gdzie Anineczka mieszka...
:-):-);-)

sprzęt AGD dojechał ale podłogi nie:no::wściekła/y:
wkurza mnie ich podejście bo codziennie słysze jutro jutro a te jutro nie nadchodzi:wściekła/y:

u nas szkoła jutro otwarta:-)
 
Hejka :-) pierogi wyszły mi kozackie;-) torcik ładnie wyglądał ale jak dla mnie troszkę za słodki wyszedł ale tak to już jest z tymi kupnymi kremami:baffled::tak: a oto moje dziełoo artystyczne :-D:-D:-D:-D
 

Załączniki

  • o 071-645800.jpg
    o 071-645800.jpg
    27,4 KB · Wyświetleń: 88
no no no Pauletta- z Twojego torciska az milosc tryska! Piekny:-):tak:

A ja dzis u Moni popoludnie spedzilam...uwaga uwaga..bez ALA, ktory zostal w domu z Tatusiem. FREEDOM!!! :-D Reszta dziewczyn czyt. Frog i Agusiek byla z dziecmi wiec tylko ja mialam taki luz w gatkach:-) Fajnie bylo. Monia napedzila mi likieru dwie butle! Przepyszny!! Jak wrocilam do domu A sie dossal do gwinta i zlopal! :-D Jak tak dalej pojdzie to na niedlugo mi starczy!
Poplotkowalysmy sobie, zjadlysmy babke Moni i milo minelo nam to popoludnie:-)
Wrocilam do domu i jak Al mnie zobaczyl to tak sie rozpromienil w usmiechu ze az mnie wzruszyl!
Dzis debiutk w usypianiu. Pierwszy raz Al dostal butle zamiast cyca po kapieli. I o dziwo nie zrobilo to na nim wrazenia...Wypil i juz. Co prawda nie chcial tak od razu zasnacbo zazwyczaj zasypial przy cycu, a teraz musial sam w lozku ale po kilku minutach placzu jakos go uspokoilam i spi:-) Jestem dumna i ciesze sie bardzo! Jutro nowy eksperyment pt :'Tatus kapie, karmi i usypia....' Bedzie sie dzialo!!:-)

No dobra lece pedze...umyc gary i moze zabrac sie w koncu za zroienie kartek na Dzien Babci i Dziadka. :tak:
 
Kilsheelan mieszkam...

A Moj Filip :-( rosciol sobie łuk brwiowy .... nieupilnowlam Go poslizgnol sie i rypnol w stoł;-)
nie mam sily na pisania...
Biedny Filip....:-( moj Szym dzis sie przewrocil do tylu i walnal glowa o plytki:-( stalam kolo niego i zakrecalam sloik,a on jakos sie gibnal:sorry2::-(.....a m wychodzil z kuchni do pokoju i mowilam mu wez Szymka bo juz jest spiacy...a ten poszedl:wściekła/y:

Ja tez pomyslalam ze sie przeprowadzilas bo ktoras tu pisala ze mieszkasz gdzies kolo Limerycku...a pamietam jak pisalas ze kolo Clonmel .....

Tichonek a tak sie martwilas o pierwszy dzien w przedszkolu....fajnie ze poszlo spokojnie i obylo sie bez placzu:tak::-)
Pauletta alez sie postarala....m chyba zadowolony co?

Ponawiam pytanie.....mozna gdzies tutaj spirytus kupic?
 
Dobry wieczor wszystkim
Ja dopiero moglam spokojnie zasiasc do kompa:baffled:. Chalpka ogarnieta, obiadki nawet dwa zrobione lasagne dla nas krupniczek dla babla malego, spotkanko relaksik zaliczone, gary sie myja mlody spi a i najwazniejsze choinka w koncu po 2 dniach przymiarki - rozebrana:-).

A Moj Filip :-( rosciol sobie łuk brwiowy .... nieupilnowlam Go poslizgnol sie i rypnol w stoł;-)
nie mam sily na pisania...

Sofik szkoda mi Filipka, pewnie niezle sie przestraszyl:-(
Moj Wiktor wczoraj tak szalal ze rece mi opadaja a skutkiem tego bylo jego zanurkowanie z oparcia fotela glowa prosto w gola podlage i dzis mial niezlego guza. A do tego jego placz z pretensja jak to ze to tak boli!!!!:happy2:

Hejka :-) pierogi wyszły mi kozackie;-) torcik ładnie wyglądał ale jak dla mnie troszkę za słodki wyszedł ale tak to już jest z tymi kupnymi kremami:baffled::tak: a oto moje dziełoo artystyczne :-D:-D:-D:-D

No Pauletta torcik pierwsza klasa:-DWszystkiego najlepszego dla meza i udanego wieczorku zycze;-):-p. Tylko bez szalenstw....

Frog[/B] i Agusiek byla z dziecmi wiec tylko ja mialam taki luz w gatkach:-) Fajnie bylo. Monia napedzila mi likieru dwie butle! Przepyszny!! Jak wrocilam do domu A sie dossal do gwinta i zlopal! :-D Jak tak dalej pojdzie to na niedlugo mi starczy!
Poplotkowalysmy sobie, zjadlysmy babke Moni i milo minelo nam to popoludnie:-)
Wrocilam do domu i jak Al mnie zobaczyl to tak sie rozpromienil w usmiechu ze az mnie wzruszyl!
Dzis debiutk w usypianiu. Pierwszy raz Al dostal butle zamiast cyca po kapieli. I o dziwo nie zrobilo to na nim wrazenia...Wypil i juz. Co prawda nie chcial tak od razu zasnacbo zazwyczaj zasypial przy cycu, a teraz musial sam w lozku ale po kilku minutach placzu jakos go uspokoilam i spi:-) Jestem dumna i ciesze sie bardzo! Jutro nowy eksperyment pt :'Tatus kapie, karmi i usypia....' Bedzie sie dzialo!!:-)
No dobra lece pedze...umyc gary i moze zabrac sie w koncu za zroienie kartek na Dzien Babci i Dziadka. :tak:

Misia fakt popoludnie milutkie, czas fajnie uplynal gdyby nie male incydento z moim synkiem w roli glownej bylo rewelacyjnie. :-) Ale mam nadzieje ze E wybaczyl juz mojemu W - kurdka pierwszy raz moj synek wywinal taki numer:zawstydzona/y: wstyd mi do tej pory:tak:.
A co do Ala to super ze tak spokojnie usypianie dzis poszlo i oby tak dalej. Zycze rowniez powodzenia jutro dla tatusia, oby spisal sie na 5:-):-):-)

Uciekam cosik obejrzec w spokoju w tv... o wlasnie skonczyl sie Patrita z Gibsonem:dry:
 
A jeśli chodzi o spotkanie,gdzie każda z Nas miała by po równo drogi to mój M wykalkulował,że najlepszy będzie Limeric :szok::-D:-D
hmmm Limeric brzmi ciekawie :-D:-D:-D zapraszamy zapraszamy choc i ja za kilka dni to juz nie limeryczanka a Castleconelianka hihihi czy jakos tak ..... no ale nie obraze sie jak wszystkie do Limerick zawitacie :):):) MILO BY WAS WSZYSTKIE BYLO POZNAC :):):)

Ja 02.03 lecę z dzieciakami do PL i wracamy dopiero 22.05;-) Na szczęście wracać będę z O., bo doleci do nas na ostatnie dwa tygodnie:happy2:
a z kad lecisz jesli mozna wiedziec bo ja tez 2marca sie wybieram i bilecik juz zakupilam :)

Wczoraj sie usmialam jak glupia bo A sie pyta co na obiad, a ja mu na to, ze GOLABKI! A on w szoku.....to Wy w Polsce jecie golebie? Na co ja- no jasne! Takie zawijane w kapuscie, z ryzem! Na co A w jeszcze wiekszym szoku...pyta czy lapiemy je na dworze. :-D Na co ja, ze w sklepie mozna kupic, nawet w sloikach! :-D Ledwo wytrzymalam, zeby nie siknac jak mu odpowiadalam na te pytania. Oczekiwalam jednak, ze go obrzydze na maxa a on mi na koniec powiedzial, ze jak ja cos gotuje to zawsze pyszne jest wiec i golebie beda napewno dobre!!!:szok::szok:...Co za slepa ufnosc....nawet golebia by odemnie zjadl...:baffled::confused:
alez sie usmialam hihihiihihi Twoje posty czesto mnie do lez doprowadzaja hihihihihi
 
Tichonek dzielny ten Twój Radzio;-) Dobrze, że nie było tak źle i chce iść też juto:tak: Najważniejsze, że ma tam polish friends:-D

Sofik, Ewelcia biedne Maluszki:sorry2: Zawsze jest szkoda jak sobie coś zrobią, oby jak najszybciej się zagoiło;-)

Pauletta jaki miłosny torcik... mmm, a napewno pyszny:tak::-) Chociaż domyślam się, że najważniejsze były dzisiaj te wyczekiwane od lat kozackie/ruskie pierogi:-D

Misia super, że tak gładko Wam poszło:tak: Czasem i ja bym chciała wprowadzić butelkę, ale jak sobie pomyślę, że Victor za żadne skarby jej nie chciał tknąć i były awantury i płacze, to mam wrażenie, że i z Oliverem tak będzie, choć nawet nie spróbowałam:-p No cóż, pokarmię drugiego do 1.5 roku - już niedużo zostało:zawstydzona/y: Powodzenia jutro dla A. - to będzie jego wielki dzień:-)

a z kad lecisz jesli mozna wiedziec bo ja tez 2marca sie wybieram i bilecik juz zakupilam :)
Justysia ja lecę ryanairem z Dublina do Łodzi;-) A wracam z Warszawy:-p A Ty? Pewnie z Shannon do Wrocławia?;-)
 
Hejka dziewczynki:-)Jak zwykle jset co czytać:szok::szok:
Może zacznę od tego,ze moja próba oduczania cycusia niestety się nie powiodła.Jeden dzień luzik,nie było tragedii.Chyba ja bardziej tęskniłam za nim:-DNiestety w nocy mi się tak rozżalił,ze mi się go strasznie szkoda zrobiło, nie wytrzymałam i od razu cycusia mu dałam.W drugi dzień miała być powtórka,ale się okazało,ze mu zęby idą więc przełożymy to chyba na inną pore,bo tak wszystko na raz to troche za dużo:sorry2:A co najlepsze to mu z góry cztery na raz idzie:szok::szok::szok:Dodam,ze dolne jedynki już posiada.Oj,ocierpi się moje maleństwo:-(
Tak się zastanawialam czy któremuś z Waszych dzieciaczków też tyle szło na raz:confused:????

Z tymi spotkankami to Wam naprawde zazdroszcze:sad: Tak się zastanawiałam,ze może ty Tichonku na kawe dasz się zaprosić:-):yes:Daj mi znać prosze jak znajdziesz chwilke wolną.

Do karoliny dzwonię,ale nie odbiera:no:

Do Karoliny tez nie mogłam się dodzwonić,za drugim razem dopiero.Wyników nadal nie ma niestety,ale mówiła,ze się troszeczke lepiej już czuje,bo gorączka rzadziej występuje:tak:Kurcze,szkoda ze tą świńską grype w szpitalu mają ,bo jutro do Dublina się wybieram i chętnie odwiedziłabym bidulkę:hmm:

PS.Z tymi gołąbkami misia to niezły ubaw:-D:-D

Uciekam do łóżeczka,bo jutro ciężki dzionek nas czeka.Dobrej nocki życze!
 
reklama
Tichonek dzielny ten Twój Radzio;-) Dobrze, że nie było tak źle i chce iść też juto:tak: Najważniejsze, że ma tam polish friends:-D
A,dziękuję,dziękuję...Strasznie się cieszę,że obyło się bez płaczu,choć minę miał nietęgą:-D,a ja łzy w oczach:baffled:.W domu to mi tak resztę dnia nadawał,że miałam łeb 6 na 9:-D..Że był w ubikacji,że klocki układał,że jadł kamapkę:-D,że chłopczyk płakał,a on nie:tak:Ja się też cieszę,że są polskie dzieciaki z nim,zawsze to raźniej,no i będziemy mieć następnych znajomych,z przedszkola,a rzut beretem od nas mieszkają;-)Cieszę się,bo,pamiętacie kiedyś Wam pisałam,że nie mam tu znajomych,ale wreszcie trochę "ruszyło".A propos znajomych...dyta13,ja też w końcu dodzwoniłam się do karolinynicoli,niestety nadal bez zmian i bez żadnych konkretów:no:Tzn.powiedzieli jej,że wyniki są jeszcze niekompletne,że do końca tygodnia może będą:eek:,już jej prześwietlenia robili,USG,a dziś miała rezonans magnetyczny:-(I nic,ciągle nic:no:Jutro przylatuje Karoliny teściowa z jakąś ciotką,zajmą się Agatką i J.Byłam dziś u niego,sprzątał na całego:blink:Powiedział,że on nie wiedział,że to tyle pracy:posprzątać,dzieckiem się zająć,a gdzie tam jeszcze obiad ugotować:sorry2:Podejrzewam,ze mój P też sobie nie zdaje sprawy jak to jest:dry::happy2:
dyta13,bardzo chętnie na kawosa wpadnę:tak:.Może w środę,albo czwartek?Daj mi namiary na siebie,bo tylko tyle wiem,że na Malahide Road mieszkasz,ale dokładniej nie wiem:sorry2:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry