Witam!Późno,ale zawsze coś:-)
Pierwszy dzień Radka zaliczony

Do przedszkola jechał spokojnie,na wejściu,stanął jak wryty i ledwo wydukał: H.e.e.e.e.llllo.o.o.o

,głos mu się załamał,mówię:jak nic,będzie zaraz ryczał

,ale wytrzymał

Do sali wszedł chętnie,zaczął się bawić,ale jak powiedzieliśmy z P,że idziemy to wstał,bo on też idzie

Ale dał się przekonać,bo okazało się,że jeszcze trójka dzieciaczków to Polacy

,nawet jeden chłopczyk z naszego osiedla

Ja w domu nie mogłam sobie miejsca znaleźć bez niego i ryczeć mi się chciało:-(
Jak pojechaliśmy go odebrać to już był bardzo zadowolony i opowiadał co robił i,że chciał siusiu i powiedział:"I wan't toillet":-)Tak,więc pierwsze lody przełamane,pani mówiła,że nie płakał wcale

Jutro chce iść,to najważniejsze
Dziewczyny powysyłałam Wam troche zaproszeń do znajomych na naszej-klasie, jak coś to ja
A dla mnie?:-(
Do
karoliny dzwonię,ale nie odbiera
