Tichonek
Mamusia Radusia i Matusia
Didi,aby Ci autko długo i dobrze służyło
Anineczko,miłego rozjeżdżania.Się rozjeżdżania,znaczy,nie-broń Boże innych użytkowników dróg

Moniadan miałam bardzo podobną "przygodę" z Radkiem
Z tym,że u mnie skończyło się na klejeniu głowy w szpitalu
Mój P też na szczęście blisko pracuje,był w 5 minut po tym jak zadzwoniłam i wykrzyczałam przez łzy,że jego syn ma dziurę w głowie

Anineczko,miłego rozjeżdżania.Się rozjeżdżania,znaczy,nie-broń Boże innych użytkowników dróg


Moniadan miałam bardzo podobną "przygodę" z Radkiem
Z tym,że u mnie skończyło się na klejeniu głowy w szpitalu
Mój P też na szczęście blisko pracuje,był w 5 minut po tym jak zadzwoniłam i wykrzyczałam przez łzy,że jego syn ma dziurę w głowie
sorki..
Co do innych sprzętów..też mamy tak zużyte, że aż wstyd powinno być landlordowi, że takie coś jest w wyposażeniu..ale ciągnie kasę - a jak..
Z drugiej strony powoli kupujemy sobie sprzęt do domku (jak nam szczęście dopisze i dostaniemy socjalne)..
A swoją drogą ile taka przyjemność kosztuje(zabezpieczenie Twojego męża)


Od razu na oko było widać,że się samo ładnie nie zrośnie bo skóra wokół się na boki mocno rozeszła.Brrr...jeszcze teraz jak o tym pomyślę to mi słabo