reklama

Mamy z Irlandii!!

reklama
Dziękuję w imieniu Aneczki.:-) Na razie udało jej się raz, ale i tak jestem z niej dumna

Zaraz idę ja wykąpać, bo M z roboty wróci i na skypie będziemy z teściem o naszym domku:-D rozmawiać i potem późno się zrobi.
 
Pauletta-jak tam sąsiedztwo?Latają pod oknami?
A ja pranko rozwiesiłam na dworze i tylko kciuki ściskam,żeby do jutra się nie rozpadało:)
Na szczęście dali sobie spokój :tak: i oby tak zostało;-)
mojego P jeszcze nie ma:-( W mi zasnął ciekawe o której teraz pójdzie spać pewnie do 24 będzi śmigał :baffled::sorry2:a ja wcinam dzisiaj już trzeci kawał bo nawet nie kawałek ptasiego mleczka :zawstydzona/y:
 
Wpadam na chwile,doczytam jutro,bom zmeczona jak pies...
A wiec... oczywiscie prawie nic nie wiem...Trafilam na jakas sierote lekarke,ziewajaca i z brakiem checi do zycia.Noi stwierdzila ze pierwsze dziecko to chyba dziewczynka ale nie jest pewna,a drugie nie wie..A jak mierzyla nizke drugiego to sie rozkraczyl jak zabka, i ja chcialampowiedzie ze ma ogonek i maz mnie wyprzedzil,wec tak samo pomyslelismy,ale zieajaca lekarka stwierdzila ze nie wie..
No i kij jej w oko.Od dzis mam scany juz co dwa tygodnie,przede mna jescze jakies 6 wiec mam nadzieje ze w koncu sie dowiem.Nawzniejsze ze dzieciczki maja se dobrze,juz ulozyly sie prawidlowo.Nie leza w poprzek a jedno glowka w dol drugie do gory.Waza po 600 gram.Tyle,ja padnieta strasznie jeste ,spedzilm tamprawie 4 godziny.Ale pelen serwis dzis mi zrobili ponownie,krew,spotkanie z polozna,spotkanie z lekarzem,scan..No dobra uciekam na film..

edit: aa i przepraszam za zjadanie literek alem glodna hihih i zmeczona..
 
Gastone lekarze tutaj z reguły unikają powiedzenia że widzą jakąś płec na pewno :sorry2: ale wychodzi na to co widzieliście że może być parka :-)
Tichonek przepis na wieprzowinkę w odpowiednim wątku już widnieje polecam naprawdę smaczne a i szybciutko się robi :tak:

A ja normalnie nie wiem co ze sobą zrobić W i Z śpią P nie ma a ja siedzę i kwiczę:-( poszłabym posprzątać sypialnię ale boje się że któregoś nie usłyszę jak się obudzi :zawstydzona/y: i tak siedzę jak na skazaniu:sorry2:
 
Pauletta-nie załuj sobie ptasiego mleczka-wręcz przeciwnie-jedz puki jest:)
Renni-oby,oby-najwyżej rano będzie niemiła niespodzianka:/
Jo-asik-my też czekamy:)
Gastone-nie ważne co,ważne oby zdrowe:)o!
A ja uciekam-oczyyyywiście lodziki się robią.Miłego wieczorku i do jutra:)
 
Renni,lubiczanka- dzieki za pamiec o nas:tak::-D
ja dzis caly dzien w pracy- a tam niestety nie moge korzystac z prywatnych stron wiec bb teraz tylko wieczorem jak juz Asia spi, jeszcze jutro i w srode,a w czwartek rano frrrrrrrrrrr lecimy do Wloch. Dzis oficjalnie normalna kupa pozegnalismy jelitowke, Asia zrobila dwie normalne kupki, w nocy zadnej, wiec raczej wrocilo do normy. Jak wrocilam do domu moje dziecko bawilo sie z niania, wiec mam nadzieje ze bedzie dobrze pod tym wzgledem. Uciekam cos wyczarowac na obiad na jutro
 
reklama
No, wreszcie przysiadlam...
My dzisiaj caly dzien prawie przejezdzilismy/przechodzilismy.
Dotarlismy wreszcie do creche'u z rezygnacja :-( Troche mi smutno jakos ale tak chyba bedzie lepiej- przynajmniej do wrzesnia. Za creche trzeba placic a Ada caly czas w domu siedziala:baffled:
Mieszkanka nie obejrzelismy, bo juz zarezerwowane i w sobote sie ktos wprowadza:baffled: Ale gadalam dzisiaj z kolezanka i mowila mi, ze ona tez myslala o tym, zeby sie tam wprowadzic ale znajoma jej odradzila, bo ponoc straaaaaaaaaaasznie zimny ten dom!

Gastone, super wiesci!!!!! Przede wszystkim to, ze z dzieciaczkami wszystko OK ale i to, ze najprawdopodobniej bedziecie miec parke!!!:-)

Dobra, uciekam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry