asienka_r
mama Ani i Gabrysi
Lubiczanko całkiem znośnie, Andzia ładnie spała od 19.45, obudziła się na chwilkę, ale koło 21 już twardo spała a mój pęcherz nie najgorzej, kilka razy wstawałam, ale jest zdecydowanie lepiej:-) i tak sobie myślę, że to może jednak piasek w nerkach się odezwał bardziej niż pęcherz, hmm. W każdym bądź razie leki pomogły:-)
Żeby Ania zjadła śniadanie, muszę włączyć jej światło w akwarium i nakarmić Franka, znaczy bojownika i ona sobie patrzy i otwiera buzię. Komedia
. Lecę, bo mi ściąga wszystko z półek
Żeby Ania zjadła śniadanie, muszę włączyć jej światło w akwarium i nakarmić Franka, znaczy bojownika i ona sobie patrzy i otwiera buzię. Komedia
. Lecę, bo mi ściąga wszystko z półek

Zdrówka dla niego
Wystarczy,że się P z Radkiem wykąpał parę razy i wanna osiadła i że się tak wyrażę,odkleiła od kafelek
To jakbym ja z P wlazła to byłaby masakra
Jak już zasnęłam to mi się czarna mysz śniła,symbol ubóstwa
Tak więc,lubiczanko nawet nie mam za co do Cashel jechać
boszzzz. Dobrze, ze Niki poki co wszytsko jedno- chociaz nie zawsze tez
no co Ty - zawstydzasz mnie- tym bardziej,ze swiece jedynie nowymi gumkami na ząbkach
skąd ta bezsennosc?? przemysl to co pisała lubiczanka- calkiem niezły układ
u nas jak u Tichonka -wanna pewnie by tego nie wytrzymała
Dobrze ze na nikogo nie wpadlas