reklama

Mamy z Irlandii!!

Lubiczanko całkiem znośnie, Andzia ładnie spała od 19.45, obudziła się na chwilkę, ale koło 21 już twardo spała a mój pęcherz nie najgorzej, kilka razy wstawałam, ale jest zdecydowanie lepiej:-) i tak sobie myślę, że to może jednak piasek w nerkach się odezwał bardziej niż pęcherz, hmm. W każdym bądź razie leki pomogły:-)

Żeby Ania zjadła śniadanie, muszę włączyć jej światło w akwarium i nakarmić Franka, znaczy bojownika i ona sobie patrzy i otwiera buzię. Komedia:-D. Lecę, bo mi ściąga wszystko z półek
 
reklama
Pauletta-grrr...nie ma to jak dobra"kąpiel"przed spankiem:)))
Asieńko-no wreszcie jakaś poprawa:)))Ja też uwielbiam patrzeć na Daniela wpatrzonego w akwarium...A jaki cyrk był jak nam kocur po podwórku łaził...Chyba możemy już się do zoo wybrać:)
 
helllooo :-)
Marta - bidulko - niech te choróbska, wirusy i inne takie w końcu dadzą wam spokój... najbardziej szkoda Szymusia, bo on taki malutki...:baffled:
Didi - to miałaś szybki skok ciśnienia - nie zazdroszczę. ja tylko raz wpadłam w poślizg w zimie w centrum wrocławia... na szczęście inni kierowcy widzieli co się dzieje, więc nie było żadnej stłuczki:tak:
Pauletta - ty szalona kobito :-D no i gratki dla Wiktorka;-) zdolna "bestia"
a ja wczoraj zauważyłam, że mojemu dziecku wyszedł kolejny ząb - górna czwórka - w sumie to jeszcze się przebija, ale już widać. i to by wyjaśniało jego nocne popłakiwania przez sen, wieczne pchanie palców do buzi i trudności w zasypianiu. no nic - posmarowałam żelem i zobaczymy;-)
spadam na kawkę
miłego dnia
 
Witam się:-)
Marta,się powtarzam,wiem,ale biedne to Twoje najmłodsze dziecię:sorry2:Zdrówka dla niego:tak:
Pauletta,ja widzę,że u Was często wybory mokrego podkoszulka:-DAle Wam fajnie,my tak nie możemy:no:Wystarczy,że się P z Radkiem wykąpał parę razy i wanna osiadła i że się tak wyrażę,odkleiła od kafelek:errr:To jakbym ja z P wlazła to byłaby masakra:baffled:Sąsiada na szczęście nie mamy,mieszkanie parterowe,najwyżej do piekła byśmy wpadli:-D
A ja dziś nie pospałam:no:Do 3-ciej się tłukłam z boku na bok,do kibelka siusiu chyba ze 4 razy latałam,normalnie jak baba w ciąży:dry:Jak już zasnęłam to mi się czarna mysz śniła,symbol ubóstwa:baffled:...Jakbym nie wiedziała,że z kasą krucho:confused2:Tak więc,lubiczanko nawet nie mam za co do Cashel jechać:sorry2:A tak poważnie to na prawdę jesteśmy teraz z kasą w czarnej ale doopie:oo:
Idę się zbierać do Dylana i pewnie jak będziemy szli z Radkiem to będzie deszcz padał,coś się właśnie zbiera:dry:Oby to był ten jedyny pech dnia dzisiejszego:sorry2:
 
hej kobietki
I znowu pochmurnie.... buuuu wczoraj 3 pralki poszly, normalnie nie wmiescilo mi sie to na suszarke, a najgorsze jest to ze wszystko w domku stoi i sie kisi- slonko gdzie ty sie podziewasz???
A mój M zapisal sie na silke (stwierdzil ze chce byc pakerem ha ha) i mnie tez zapisal(tylko ciekawe z kim mloda zostanie??) Wiec jak narazie korzystamy z basenu zeby olivka tez sie popluskala. Nio i wczoraj tez sie wybralismy , oczywiscie mloda caly czas na rekach , nawet plywaczek nie chce zalozyc:dry:, narazie to pokazuje jej ze ma nózkami machac i macha oczywiscie i wola " tatus plywam".
Trzaaaa kawke dokonczyc i cos porobic....
Marto zdrowka dla maluszka

Pauletto he he od mycia plecków sie zazwyczaj zaczyna..... tez tak mielismy.... A teraz sie chyba starzejemy.... bo jak mi sie "chce" wieczorem to M gada ze padniety jest i nici... a M zazwyczaj " chce " z rana a ja mu na to- daj mi spokój bo oczu otworzyc nie moge he he he i takie buty mamy.
 
Ostatnia edycja:
Kasiuleczko-nie buty macie ale du.ę z *****;)))Fajnie wam z tym basenikiem:)
Tichonek-powiem Ci szczerze,że my kaski mamy=0...Ja kupuję jak się nadarza okazja-potem kiedy liczę koszty wakacji np.samolot odpada,bo już dawno zabookowany:)Na przyszłe wakacje też pewnie lada moment sobie załatwimy wczasy,ale przez biuro podróży i z Pl-płacisz jakąś przedpłatę(chyba 40%)a resztę musisz wpłacić na miesiąc przed wyjazdem-tak więc kilka ładnych miesięcy na wpłacanie chociażby50e miesięcznie:)))
Margaritta-słoneczko Ty-dobrze,że chociaż tak mili ludzie mogą nam zaświecić gdy słonka brak:)))
Gastone-chodzisz jeszcze???
 
dzin dybry

sie zakopałam dziś w szafach :dry: sie tego naskladalo i trza posegregowac :sorry2: ta tego nie chce, w tym nie bedzie chodzila, to za male:nerd: boszzzz. Dobrze, ze Niki poki co wszytsko jedno- chociaz nie zawsze tez:baffled::-D baby :cool2:

lubiczanko :zawstydzona/y: no co Ty - zawstydzasz mnie- tym bardziej,ze swiece jedynie nowymi gumkami na ząbkach:-D:-D;-)

Marta następna:zawstydzona/y: nic nie zrobiłam-ale masz racje - miło jest jak ktoś jest ;-) juz ciekawam co ten Twoj "magik" Ci powie:sorry2:

Tichonkowa posiedziałas wczoraj:shocked2: skąd ta bezsennosc?? przemysl to co pisała lubiczanka- calkiem niezły układ :tak: zmokłas po drodze? u nas jeszcze podkreslam jeszcze nie padało.

pauletta grrr:rolleyes2: u nas jak u Tichonka -wanna pewnie by tego nie wytrzymała:-D za to mamy mocnne szafki w kuchni :zawstydzona/y::-D:-D:-D ;-) blaty znaczy:cool2::-D


bije mi:nerd: ale to akurat zadna nowosc:nerd::-D


didi ło matko :shocked2: szczęscie ,ze Wy cali :tak:

madbebe chyba Cię nie rozlozyło ??:sorry2:



No to co? ineczka i zaraz Niki spać- juupi :happy2:

jak sie ciemno zrobiło :baffled:
 
Ano zmoklim:baffled:Nie bardzo ale jednak przez całą drogę kropiło:dry:
My o wczasach chyba jak na razie nie mamy nawet co myślec:no:Może za jakieś 5 lat:sorry2:A ta czarna doopa na razie tak duża jest,że książki dla dziecka nie kupione a to raptem 40 Euro:-(
Margaritta,ja nie zjem niczego u Ciebie co przyrządzisz na tych blatach:-D
 
reklama
bry po popoludniu:sorry2:
ja tam wole nie smecic bo sie nie czuje wcale:no:Wikty od godziny spac polozyc nie moge-akurat to na moje nerwy i samopoczucie...Nocki tez nie lepiej,co rowniez w obecnym stanie zdrowia wcale mnie nie cieszy..:-(jednym slowem d**a.Niby goraczki juz nie mam,za to ciagle 36-36.5.Szyja boli jakos tak,z nosa sie leje,kaszle..Ehhh:-(
didi-:szok:Dobrze ze na nikogo nie wpadlas:baffled:czasem tak bywa ze pociagnie:dry:Warto wiedziec jak z tego wyjsc;-)choc ciezko pewnie 3mac nerwy na wodzy:sorry2:
Jedyne co mnie cieszy,to ze i mi udalo sie zabookowac w miare hotel na wyjazd,na koniec wrzesnia,tez do Hiszpanii.Bilety na samolot dopiero jak mi sianko z pracy wyplaca..:baffled:
Wiem ze z moim wiecznym przeliczaniem nigdy bysmy sie nigdzie nie wybrali,wiec teraz juz postanowione,lecimy zeby nie wiem co..
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry