Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Hej dziewczyny
Ja wpadam z pytankiem,mianowicie czy bylyscie w Sealife w bray?Czy tam warto jechac,bo my mamy "kawalek" drogi no i niewiem czy sie opylaZeby nie bylo ze pojade a tam zobacze tyle rybek co w zoologicznym
![]()






A jak zrobilas ten Kubusiowy swiat bo tez poszukuje czegos do dekoracji a nic nie moge znalezc. A od polowy wrzeznia bede siedziec w domku wiec moge sie czym zajac. Bede bardzo wdzieczna za inspiracje. Mialam na mysli tez wyszywanie ale tylko z gotowym wzorem bo jeszcze tego nie robilam.
Pozdrawiam i Podziwiam zdolnosci i cierpliwosc.
to supernacko ze udały sie wakacje :-)moj Paryz tez był super chociaz tez krotko ale we Wrzesniu wypad do Mamuśki do Madrytu na tydzień juz nie moge sie doczekac nie widzialam sie z mama 3 lata na zywo:-(tylko skap.....miłego dnia dziewczynyWitam niedzielnie
Przepraszam,że dopiero teraz,ale wypoczywamy z J i nie chcę żeby się dąsał))
Didi-a to dziękuję w takim razie za info-cmokas:*
Margaritta-owocnych pakowanek i przede wszystkim udanego urlopu-takiego mega wypoczynkowego))
No więc-do hotelu zlądowaliśmy akuratnie w porze obiadku-o14tej.Po zaliczeniu posiłku ruszyliśmy na zapoznanie się z Salou-typowe turystyczne miasteczko z całym mnóstwem hoteli,fantastyczną promenadą,niezliczonymi knajpkami i fantastyczną atmosferką))Nasz hotel niczego sobie,ale jak na 5cio osobową ferajnę pokoik ciut przyciasny-ale tym to się wcale nie przejeliśmy,bo nie zamierzaliśmy przebywać w nim dłużej jak tylko w nocy.Na drugi dzień wyruszyliśmy do Aquaparku przy Parku Aventura
))Jak się wybawiliśmy-wodne zjezdżalnie,baseny,niezapomniane przeżycia(i moje poparzone plecy i ramiona-autentycznie z bombelkami:/)w samolocie zakupilismy 2dniowy bilet do Parku aventura,więc po 16tej się zwinęliśmy z aquaparku do ParkuAventura-Margaritta nie ma bata,żebyście nie pojechali tam(akurat w pazdzierniku zaczyna się sezon hallowenowy
)).Wieczorkiem migiem na kolację,potem spacer promenadą ,wieczór zabaw dla dzieci(superaśchny)i spać.kolejnego dnia zaraz po śniadanku znów ParkAventura-meeeeega zabawa.W życiu nie byłam w lepszym wesołym miasteczku(a byłam w niemieckim hyde parku).Polecam nawet jeśli się zameldujecie kilkadziesiąt km od niego-warto
))Przy wejściu należy się zaopatrzyć w tzw bilet Express-nie czekaq się wtedy w niekończącej się kolejce do różnych atrakcji
)).Wieczoram najpierw zaliczyliśmy hotelowy basen,kolację,spacer promenadą i drink(deser)w knajpce,pokazy dla dzieci w hotelu i nyny.Kolejny dzień to już Barcelona-nie polecam....Z małymi dziećmi
))Całe szczęście nasze 3D nauczone są ,że nie ma co podskakiwać(prawda Margaritta
))Kupiliśmy bilet na czerwoną trasę turystyczną -zaliczyliśmy najpierw aquarium-jest duuużo lepsze niż którekolwiek w którym byłam w Irlandii,ale spodziewałam się prawdziwego szału-nie polecam(za to w La Pinada jest delfinarium z aquaparkiem),potem pomyliliśmy autobusy-zamiast czerwonym pojechaliśmy zielonym(nie wiem dlaczego kontroler się nie zorientował),zaliczyliśmy całe mnóstwo atrakcji,których nazw nie pamiętam-musiałabym spojrzeć na przewodnik.Potem postanowiliśmy wyskoczyć z autobusu i połazić na nóżkach...To nic,że akurat są mistrzostwa europy w Barcelonie
))Miasto warte zwiedzenia-chce się wracać.Na wieczór udało nam się wrócić na kolację w hotelu,a potem na plażę wykąpać się w przeokropnie słonym morzu...Oczywiście ukoronowaniem był najlepszy pokaz w hotelu-ludzie połykający ogień,tancerze-duża atrakcja
))Niestety rano czas tylko na zebranie maneli i do domku
((Niezapomniane,choć króciutkie wakaqcje.W przyszłym roku postaramy się wyhaczyć Grecję
))A foty zaraz spróbuję powklejać-choć kilkja
))


