czesc mamusie, ja mam pewien problem i moze ktoras z was miala podobny z wasza pociecha...
otoz moja 10 miesieczna corcia od jakiegos czasu boi sie kapieli, i to nie tylko placze ale to jest po prostu totalna panika,i wcale nie przesadzam ,ze strachu placze strasznie az nie moze zlapac oddechu,az sie zachodzi od tego placzu i wymiotuje, i tak za kazdym razem...nawet nie probuje jej myc glowki bo to juz wogole masakra, tak jakos od dwoch tygodni ..jestem zrozpaczona juz nie wiem co mam robic, nie wiem czy sie czegos przestraszyla czy jaki urok..nie wiadomo co myslec, juz kiedys bywalo ze nie lubila sie kapac ale tylko troche poplakala w ramach protestu i tyle, a np.jak woda leci z kranu i myjemy raczki przy umywalce to lubi ta wode lapac i chlapac sie, moze macie jakis zloty srodek dla mnie, bo naprawde serce sie kraje widzac taka panike a przeciez musze ja wykapac...prosze pomozcie
pozdrawiam