Witam sie!
Co do dyskusji o mleku, to nie chce mi sie rozpisywac i na nowo zaczynac tej dyskusji. Krotko mowiac nie wierze, ze mleko krowie to cos zlego i ze pasteryzacja jest zla. Tyle. Ale fakt faktem, ze mleko zaflegmia, wiec zgadzam sie z misia, ze z tymi jej czestymi zatokami, warto sprobowac odstawic, ale caly nabial. Byc moze zauwazysz poprawe! Jak ja czy Amanda jestesmy przeziebione, to nie podaje zadnych przetworow mlecznych, bo to dodatkowo zaflegmia i bardziej czlowiek sie meczy. Ale na codzien-mleczko-jak najbardziej :-) Upodobalam sobie polskie laciate albo irlandzkie organic. Tylko te kupuje.
Dzis szaro i ciemno na dworze, a ja myslalam, ze to wciaz 6 czy 7 raaany. Wczoraj Monia, a dzis ja nie mam auta, M musial zabrac, wiec jestem uwieziona. A w dodatku zapomnialam wyciagnac wozek z bagaznika, wiec nie przejde sie nigdzie dalej. Moze ktos chetny na kawke u mnie w poludnie, to zapraszam :-)
Co do dyskusji o mleku, to nie chce mi sie rozpisywac i na nowo zaczynac tej dyskusji. Krotko mowiac nie wierze, ze mleko krowie to cos zlego i ze pasteryzacja jest zla. Tyle. Ale fakt faktem, ze mleko zaflegmia, wiec zgadzam sie z misia, ze z tymi jej czestymi zatokami, warto sprobowac odstawic, ale caly nabial. Byc moze zauwazysz poprawe! Jak ja czy Amanda jestesmy przeziebione, to nie podaje zadnych przetworow mlecznych, bo to dodatkowo zaflegmia i bardziej czlowiek sie meczy. Ale na codzien-mleczko-jak najbardziej :-) Upodobalam sobie polskie laciate albo irlandzkie organic. Tylko te kupuje.
Dzis szaro i ciemno na dworze, a ja myslalam, ze to wciaz 6 czy 7 raaany. Wczoraj Monia, a dzis ja nie mam auta, M musial zabrac, wiec jestem uwieziona. A w dodatku zapomnialam wyciagnac wozek z bagaznika, wiec nie przejde sie nigdzie dalej. Moze ktos chetny na kawke u mnie w poludnie, to zapraszam :-)

Ja mam lekko nos zapchany i mnie już nerwica w nocy bierze a jakbym się pochorowała to bym wścieku chyba dostała
Nic wziąć nie wolno a oddychać się nie da

wiecej nie zamierzam