Witam

wróciłam do "żywych" - w końcu... bo wczoraj to tragedia była... i jeszcze się okazało, że A do pracy musi iść i byłam sama z Igorem od 10 do 18... myślałam, że umrę - cały dzień przeleżałam na sofie. no nic - było, minęło... w każdym razie jeszcze raz bardzo wam dziękuję za życzenia
Alex -
GRATULACJE i powodzenia
Kasiuleczka - dobrze, że z Olivką już lepiej - bo pewnie stresa miałaś...:/
Tylko_Chwilka - również witam w naszym wesołym gronie
Misia - super, że czujesz już Maleństwo

a co do party... hmmm... bo my starałyśmy się być bardzo grzeczne, żeby nie narobić siary

i żeby potem wiesz... spokojnie i bez stresu przyjść do ciebie na kawkę

no i żeby A nie zabronił ci się z nami spotykać;P a tańce? chyba były normalne? Dziewczyny? boszzz muszę w końcu zdjęcia zgrać z aparatu...
Moniadan - yyy... dzięki za filmiki... ale my byłyśmy "wesołe"

o 3 nad ranem buty kupować??? hehehee a jako 30-stka czuję się całkiem nieźle
Wilwia - ja też żałuję, że nie mogłaś dołączyć do nas... następnym razem

idę jakąś kawę zaparzyć...