_Roszpunka_
szczęśliwa mamusia :)
biola oby Twój dostał to wolne na poród...
u nas akurat bedzie że poród na busy bo to maj... i mój będzie pracował całymi dniami ale wiem że wolne dostanie bez problemu , no a małą zajmie się chrzestny
bo on też tutaj
więc nie mam się o co martwić
ja to o tej porze się z lewej na prawą przerzucam
i na szczęście moje dziecko dasje mi pospać
a w dzień się bawi grzecznie i mogę tez posiedziec spokojnie....
kochana ta moja córeczka
i źle nie było..
kurde szkoda że nie wiedziałam o tym botaniku ze to jakieś grupowe ma byc to przy dobrym samopoczuciu i pomyslnych wiatrach tez bym botanik zaliczyła z wami:-)
u nas akurat bedzie że poród na busy bo to maj... i mój będzie pracował całymi dniami ale wiem że wolne dostanie bez problemu , no a małą zajmie się chrzestny
bo on też tutaj
więc nie mam się o co martwić współczuję..hej.Chciałabym pisac z Wami cześciej, bo tak tu u was miło i rodzinnie.Niestety mój potworek(czyt. Ewa) mi na to nie pozwala.Wstaje o 5. 30, jak dobrze pojdzie to pozwala mi pospac do 6. w dzien nie chce spac dluzej niz 40 minut, boze kiedy sie to skonczy bo ja juz nie mam sił. No nic nie narzekam juz wiecej.
Zimno, szaro, buro i ponuro, nic tylko siedziec i grzac sie przed kominkiem.
ja to o tej porze się z lewej na prawą przerzucam
i na szczęście moje dziecko dasje mi pospać
a w dzień się bawi grzecznie i mogę tez posiedziec spokojnie....
kochana ta moja córeczka

hehe to ja jechałam do szpitakla i spowrotem 130-140qrcze to chyba tylko moj taki crazy ze 100wa po autostradzie zaiwania w taka pogodeChyba mu zycie nie mile
Tak piszecie o tym botaniku ze az mi sie zachcialo;-)az zapytam malzonka co on o tym mysliNajpierw oblookam jak tam dojechac coby argumentow nagromadzic
Ciekawe tylko jak z pogoda bedzie bo nasze auto nie bardzo chce sie drogi 3mac ;-)-pocieszajace ze autostrady powinne byc w lepszej kondycji niz reszta;-)
i źle nie było..kurde szkoda że nie wiedziałam o tym botaniku ze to jakieś grupowe ma byc to przy dobrym samopoczuciu i pomyslnych wiatrach tez bym botanik zaliczyła z wami:-)
Chyba mu zycie nie mile
Najpierw oblookam jak tam dojechac coby argumentow nagromadzic
a mi bardzo z tego powodu przykro 
na szczęście idzie już na dwie godzinki bo ta godzina to była ni w pięść ni w oko bo jak wróciłam do domku posiedziałam rozebrałam zuzkę nie zdążyłam nawet puścić bąka w kanapę a tu trza było Zuzkę ubierać i znowu tluc się na drugi koniec jakże wielkiego mojego miasteczka
standardowo ja sie po nocach wlocze
Ja wiem, że dzieci w tym wieku mają nocne lęki, ale to chyba jednak nie to...