reklama

Mamy z Irlandii!!

Witam mamunie.
Ja dzis mam bardzo kiepski dzien.Dostalam @ i jestem strasznie "nabuzowana"Dobrze,ze dzien sie konczy i Tobik spi,bo z tego wszystkiego troche sie na nim wyzylam.Ma do Was kochane pytanko.Tobi ma brzydki kaszel,ale tylko w nocy i jak wstanie.W dzien moze raz zakaszlnie.Czy w takim razie moze byc to od ogrzewania?Czy taki kaszel od ogrzewania to raczej suchy czy mokry,bo on ma raczej taki mokrawy.
Tichonek to sie biedulko nacierpialas.Moja mama ma ten sam problem wiec wiem co przezylas.
Lubiczanko nie przejmuj sie,olej "kolezanke":tak:
Didi a gdzie kupujesz swiniaka:-)?
AsienkoM sliczniutkie te Twoje pierniczki,tez musze sie w koncu zabrac za wykonanie.
 
reklama
Ciao dziewczeta!

Co za dzien!!! Musialam sie dzis wybrac do miasta...Aaron pracuje teraz do pozna kazdego dnia bo w Smythscie trwa goraczka...ludzie sobie zabawki z rak wyrywaja,a nawet wjezdzaja w siebie wozkami!!! Dostawy sa gigantyczne wiec moj maz wraca nieprzytomny i przemarzniety bo caly dzien pracuje na dworze!! Wiec ja musze sama zadbac o wszytskie zakupy duze i male i wogole zalatwiac rozne sprawy. Musialam wiec isc do socjala dzis. Jak wyszlam o 12 tak wrocilam o 17.30- nieprzytomna ze zmeczenia....bo wszedzie na nogach. Czizas....Socjal, bank,szpital,zakupy....ale wszystko done! W kazdym razie teraz jestem wypompowana. Nie mialam sily juz robic obiadu wiec zamowilam pizze. Kupilam sobie takie malutkie winko- na jeden kieliszek, wzielam prysznic i odzylam....jestem teraz mega wyluzowana i jest mi dobrze. Ale takie wyprawy to juz naprawde nie dla mnie. Tymbardziej,ze madra Misia sie wybrala w kozaczkach na wysoookich obcasach- no bo przeciez do MIASTA szla...glupia ja!.....

Lubiczanko- co za babol....do mnie by musiala zajsc..hehehehehe.....zgadzam sie z Monia- trudniej jest zachowac w domu porzadek jak sie w nim siedzi i sa dzieci...ja przynajmniej mam mega problem. Odkurzac musze codziennie. Dol to jeszcze jakos utrzymuje w porzadku bo zawsze ktos moze wpasc ale gora czesto jest daaalleeeko od idealu. Mam zawsze duze wyrzuty sumienia,...chcialabym miec wielki porzadek ale ciezko mi sie zorganizowac majac takiego brzdaca wiszacego mi ciagle na nogawce. Nawet gdybys miala wiec lekki nieporzadeczek (choc wierze,ze tak nie jest) to przy TROJCE dzieci i jednym w drodze-szacun,ze nie toniecie w kotach! :) Ja bym pewnie tonela....

Asienko- zachowanie Ani jest jak zywcem sciagniete z Ala. Ta mina i usmiech kiedy wie,ze robi cos czego nie moze. I patrzy mi prosto w oczy i trzyma ta bombke z choinki albo palec w kontakcie,albo stoi na stole kuchennym....typowe....i jakze denerwujace.....

druga Asienko- pierniczki sa rewelacyjne!!! Mi siejeszcze nie chce robic....zabawa bedzie lepsza jak bede mogla robic z Alexem- czyli mam nadzieje,ze juzw przyszlym roku. Teraz dla nas samych to mam lenia..;) Ale twoje sa przepiekne!

Kasiuleczko- zapomnialam napisac,ze bylam pod wrazeniem twoich choinek. Dostalam taki sam 'przepis' na te choinki od grupy 'Ekorodzicow' na facebooku. Razem z instrukcja jak sie je robi. Bardzo mnie kusi to. Powiedz,jakiego kleju uzywalas? Bo oni tam napisali,ze takiego w pistolecie,na cieplo...:/

Tichonku- czizas...wspolczuje przezyc. Ja pamietam jak w ciazy z Alexem lezalam w szpitalu i co chwile pobierali mi krew. Potem wrocilam do Irl i poszlam na wizyte w szpitalu. Kobieta sie wbila w zyle...a tam...NIC. Nie mialam krwi w zylach...ahahahahahahahahaha....I slowo daje,ze z jednej reki do konca ciazy nie mozna mi bylo pobrac krwi bo nic nie lecialo....smialysmy sie,ze przemienilam sie w wampira.

acha-dziewczyny- czy ktoras z was miala w ciazy wysypke na brzuchu?? Ja mam bardzo swedzaca...myslalam,ze to od oliwki ale odstawilam i dalej jest. Szczegolnie na bokach brzucha....czy to moze byc cos niebezpiecznego? What do you think???


Ps- damnnnn ale sie rozpisalam.....
 
tichonku ja dzisrano bylam na pobraniu krwi i na szcescie nie mialam takich przejsc jak Ty-wspolczuje....bo pamietam ze jak bylam w ciazy i pojechalam na test glukozowy do szpitala to przed wypiciem Lukozady pielegniarka normalnie pobrala mi krew.
Zas pozniej nie mogla...wbijala mi sie ze 2 razy w jedna reka a poznije ze 2razy w druga...az zawolala czarnoskorego ktory pobral mi z zewnetrznej strony dloni....bolalo mnie jak diabli:(.
W szpitalu welfron mialam tez na dloni...ach jak oni mi go wbijali to myslalam ze ich pogryze:(.

przed 20 skonczylam firanki i zaslonki wieszac w salonie i u nas w sypialni...
Okna wymylam do poludnia....ale w salonie tylko od srodka...ale w sypialni z obu stron przy mrozie -5:eek::sorry:.
M sie smial ze mnie zem lekko stukniety i pytal sie czy plyn mi nie zamarzal:confused::dry:
 
Madbebe ehh wiem ze to moze sie powtórzyc i dlatego mojemu M juz mówie ze jak wrocimy z Pl i bedzie zamarzniete to sie wynosimy stad.
Miska a podziekowac podziekowac, tak ja uzywalam równiez goracego kleju z pistoletu(7e taki zwykly w argosie kosztuje) przy drobnym makaronie trzeba uwazac zeby paluchów nie poparzyc. Ja jeszcze 3 choineczki zrobilam foty na blogasie bardzo fajnie wyszla ta gdzie muszelki przyklejone sa odwrotnie.
No nic spadam krecic bibulke:-) bo mam wene twórczá wlasnie.
 
Kasiuleczka swietne te choinki, ostatnio wlasnie natknelam sie na stronke z opisem jak sie takie robi. A ta mikolajowa z masy solnej tez super.
Przepraszam, ze ostatnio tak sie nie rozpisuje i nie wypowiadam na wiekszosc postow ale zmeczona troche jestem, nogi troszke puchna, przygotowania do swiat sie zaczely, a i szykuje torbe dla siebie i dziecka do szpitala.
Ide spuniac, milej nocki zycze.
 
hejka

u mnie jak co ranek wie nie pisze co sie dzieje ..hihi
Didi a gdzie kupujesz swiniaka:-)?
.

kupuje u rzeznika na merviue..za 10 kg / 30 e a miecha full... zamowienia przyjmuja do 14 -ego bo pozniej bedzie ciezko z mieskiem znaczy maly wybor ...dzwonila do chlopaka on oglasza sie na stronie galway ..Mariusz sa takiee fotki miesa w ladach obok jego ogloszenia..ladnie mi pooddzielal co trzeba i reszre scinek pomielil ..jestem zadowolona w sumie zawsze bylam jak kupowalam u nich swinke
 
Witam
Wilwia-jak dziś humorek?Mam nadzieję,że uśmiech od ucha do ucha:)
Misia-ja miałam taką wysypkę-swędzonkę.I pytałam lekarza i niby wsio w porządku.I bez żadnej interwencji samo zeszło-a jak swedziało!!!
Kasiuleczka-póki co nie martwcie się na zapas:)
AsieńkoM-ale z Ciebie artystka-zazdroszczę zdolności:)))
Didi-zazdroszczę takiego zakupu...Też się za mięskiem muszę rozejrzeć:)
Madbebe-no wreszcie pokój zrobiony(prawie)-świetnie:)
 
Bry:-)
Wpadam na chwilkę i idę zaraz śniadanie wciągać bo mam ambitny plan "przelecieć" okna,od środka tylko oczywiście bo nikt mnie na dwór,myć okna dziś nie wyciągnie:no:Może jutro będzie lepiej bo ponoć ma być 7 st.C:tak:
U nas dziś od 19-tej do 7 rano wody nie będzie więc muszę napełnić wannę:sorry2:
Poza tym,dziś czwartek więc suwaczki się zmieniły:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry