reklama

Mamy z Irlandii!!

Didi-czekamy,czekamy.....
a ja dziś postanowiłam zrobic dzień"na drożdżowo"-na obiad pizza(oczywiscie domowej roboty)a na deser-jagodzianki...Już mi ślinka cieknie-ależ ze mnie się łasuch ostatnimi czasy zrobił-matko!!!!
Madbebe-alez ta Twoja córunia ma włoski sliczne!No boska jest-mój Daniel np.przy Szymku Marty to sianko ma,ale w porównaniu do Wiki mój synek to łysolek:)))))
a co sie dzieje ostatnimi czasy z VikamciąG????Czyżby znowu problem z kompem?:/hop-hop!!!

jak co się dzieje... przeciez pisałam ostatnio:szok::tak:
jeszcze przedwczoraj... sama zobacz:-p
oj martuska nie mogę się doczekac Twojej dzidzi:-)

Aania , ja na akt urodzenia czekałam 2 dni , znaczy na 2 dzień po szpitalu ją zarejestropwaliśmy i dostaliśmy na miejscu:tak:
a paszpotr mamy polski więc nie pomogę...:sorry2:
tichonku gratuluje synka kolejnego :tak:
ale co do problemów z kompem to tak.. mam znów:wściekła/y:
kolejny komp się popsuł... a mój się śmieje że ja zajeżdząm tym BB wszystkie komputery:-D bo to już 3 w ciągu 2 lat:-p coś mi sie teraz popsuło ze nie mogłam stronek otwierać... ale już jest dobrze.... dzięki za pamięć ;-)

pozatym to u nie wszystko ok.. no prawie.. ale zawsze jest jakieś ale:-p
szkoda gadać... heh...


Martuśka ogromniaste gratulacje
maluszek jest śliczny ... :)
dzielna mamuśka z Ciebie:tak:
 
reklama
Ja jestem wsciekla na maksa ...wczoraj mieli przyjechac naprawic piec i guzik przyjada we wtorek :wściekła/y:

Asienka_R co do porodu... ja dlugo sie nie meczylam mnie wzielo o 5 rano caly dom postawialm na nogi :-)o 8 bylam na izbie przyjec polozna mnie zbadala i powiedziala ze rozwarcie na 3 cm,zostalam przewieziona na polozniczy skurcze byly co chwile a ja przy tych skurczach mialam jeszcze wymioty:baffled: o 14 mialam juz core przy sobie wiec wydaje mi sie jak na pierwszy porod to szybko....teraz tez mam nadzieje ze szybko sie uwine :-)

Martuska śliczny synek

Kamcia ja sobie nagrywam Na Wspolnej wieczorkiem sobie obejrze,przyznam ze dobra ta funkcja z nagrywaniem w telewizji n
 
J

Asienka_R co do porodu... ja dlugo sie nie meczylam mnie wzielo o 5 rano caly dom postawialm na nogi :-)o 8 bylam na izbie przyjec polozna mnie zbadala i powiedziala ze rozwarcie na 3 cm,zostalam przewieziona na polozniczy skurcze byly co chwile a ja przy tych skurczach mialam jeszcze wymioty:baffled: o 14 mialam juz core przy sobie wiec wydaje mi sie jak na pierwszy porod to szybko....teraz tez mam nadzieje ze szybko sie uwine :-)

Ja od czwartej rano miałam bóle, o piątej zaczęły mi odchodzić wody, ale rozwarcia nie było i kazali mi chodzić dużo, po południu to już tylko leżałam, bo nie miałam siły się ruszyć, tak bolało, o 20 już nie mogłam wytrzymać i wezwaliśmy położną a tam już 7 cm:-) i o 23.38 urodziła się Ania:-). To pewnie zależy od tego, jak szybko idzie rozwarcie i czy dzidzia zeszła. Także pogratulować szybkiego porodu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry