reklama

Mamy z Irlandii!!

misia:szok:matko chyba bym z nerwów do operacji paznokcie pozjadała:baffled:mam nadzieje ze operacja pójdzie szybko i sprawnie a mąż szybko wyzdrowieje:tak:

lubiczanka mi dziecko porwała no!:angry::-D:-Di nie chce oddac:no:
 
reklama
Misia strasznie Ci wspolczuje takich przezyc ....trzymaj sie bedzie dobrze innej opcji nie ma

Lubiczanko zawsze sobie tak dluzej pospie jak J jest w domciu :tak:ale i fakt pozno zasnelam bo cos kolo 1 w nocy dopiero

Ewelcia widze ze tez grilowaliscie:tak: my tez juz po grillowanku pojadlam sobie, teraz moge pozniej bede sie martwic waga

Tichonku i jak, zakupy sie udaly?
 
Hejoo...ja dwa dni wycięte z życiorysu chora jestem okropnie:no:
Tichonku ja bym sobie darowała wanienkę:tak: ja miałam i szybko się z nią pożegnałam i kąpałam dzieciaki razem uklękłam przy wannie i git ;-)
Misia trzymaj się tulam mocno :tak:
 
Misia-trzymaj się!Nie,no wiem,że za męża trzeba trzymać kciuki trzeba,ale wyobrażam sobie co Ty teraz czujesz...:)))
Pauletta-zdróweńka!!!!
Tichonek-no zapomniałabym-choć ja wanienkę mam to też bym sobie odpuściła jeśli jest"antypoślizgowa matka"
Aaniu-uuu-a co tak pózno chadzasz spać?
Vikamcia-taaa-mnie tam wcale szybko nie leci...Co tu zrobić-tak aby nagle był np 35tc;)))
Lody się topią,więc już mnie tu nie ma;)Do jutra!!!
 
lubicznko moja rada nie czekać!! heheh
ja tam od właśnie 26 tc nie czekałam wcale dopiero się zbudziłam jak już był 32 i szłam na scan :-)
a później zaczęłam brać się za porządki , najpierw z grubsza, później wymienialiśmy wykałdziny malowaliśmy to znów porządki później przemeblowanie w pokoiku dzieci .. i znów porządki , pranie , prasowanie... i znów czasu brak na nic..
teraz układam kosmetyki dla maleństwa, przy okazji duperele dla Vi i znów czas leci...
i jakoś nie wiedzieć kiedy 10 tygodni zleciało:-D
no a w między czasie mam łobuza z kótryum spędzam codziennie po pół dnia na dworze:-D
więc wszystko się przedłuża tak że leci szybciej niż bym chciała:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry