reklama

Mamy z Irlandii!!

lubiczanko- co do sianka nie wiem,bo ten na rok już się skończył.Teraz odnowienie,z tym ze gdyby papiery doszły w normalnym terminie byłoby szybciej,a tak co najmniej miesiąc poślizgu:confused2: wiec sianko pewnie dopiero po wakacjach zobaczymy.Poki co,zęby w ścianę..:eek:bo nie wiem czy A. coś wywalczy do czasu aż nam przyznają,skoro dziś nic mu się nie udało załatwić..-szkoda gadać:confused2:
pauletta-ja tez Twoje wypociny zauważyłam,ale sama 'się pociłam' wtedy;-),wiec..nie skomentowałam :sorry:Sil dużo i dobrego samopoczucia jak najwięcej!;-):tak:
 
reklama
Madebe dzieki..szkoda ze nie ma tego sklepu..
Pauletta ja tez zauwazylam:zawstydzona/y: tylko ja mam tak koszmarne dni ze poprostu skupiam sie na sobie.Wstyd przyznac.Przeprszam..
Apropo koszmarow.dziewczyny czy ktores z waszych dzieci jest nadmiernym wrzeszczuchem?
Zoska doprowdz mnie do szewskiej pasji.Wszystko w domu jej podporzadkowane.Ona jest wymuszajca,tak wrzeszczca ze nie widzialam jescze takiego dziecka.Ledwo zje,i odrazu awantura nie posiedzi nawet piec minut a jak ja puszcam zazyguje mi chalupe.Jak nie dostanie jakiejs rzeczy wrzeszczy.a my nie ustepujemy bo nie chcemy jej pokazywac ze moze cos wymuszac.Jak pojde do kibelka,wrzask jakby ja ktos ze skory obdzieral.Moglabym wymieniac i wymieniac.A przy tym jest madra i kochana i taka bystra i zabawna.
czasem nasz dzien to jeden wielki wrzask...A biedna Hania nie moze zasnac w poludnie czy o poludniu bo Zoska wrzeszczy...Co ja moge zrobic? nie wiem..na tym etapie chyba nic poza tym ze nie pokazywac jej ze moze cos wymusic..
 
Ostatnia edycja:
Lubiczanko a dziękuję samopoczucie nie najgorsze choć lepiej bywało a jak Twoje ??;-) wyżaliłam się tu jakieś dwa dni temu ale tylko marcysia zauważyła me wypociny cóż...:zawstydzona/y::sorry: Wiktor w przedszkolu, Zuza śpi a ja muszę wstać od kompa bo jak się zasiedzę to nie wstanę dopóki nie trzeba będzie iść po Wiktora lub jak się młoda obudzi :eek::sorry: także zmykam póki co ;-)
ja tez zauwazylam.....
szkoda,ze nie bedzie Cie na zlocie:sorry::confused2:

pogoda do doooopy!!!!!!
mula lapie...

A tak w ogole to witam:-)
 
Witam
Ja z mamusią busy:) Czy juz mówiłam że mam dość zakupów !! ona chce mnie wykończyć..:)
Przesunęli mi na jutro nct Hondy:/
W pracy busy ale jutro ostatni dzień i wolne!!!!!!!!! więc bede miała wiecej czasu na forum.
Kasiuleczka ja tez z Olim ćwiczyłam podnoszenie kredek takie maty z kolcami kupiłam i wkłądki do butów...
Marcysia oby mały wyzdrowiał do końca i żeby nie było nawrotów.
Pauletta głowa do góy:)!!
Madbebe bo Socjal ***** pomoże skoro odział FISU jest gdzie indziej i trzeba osobiście dzwonic(a żeby sie dodzwonic to inna story:/)
Ok mykam spać
 
Dzięki dziewczyny ;-):tak: ewelcia no ja też żałuję ale niestety siła wyższa :confused2::sorry::sorry: Gastone ja znam kilka sposobów bo sama się z tym zmagam ale nie wiem czy one zadziałają na tak małe dziecko :sorry::sorry::sorry:

Małż mi dzisiaj skopał moją szanowną i to dosłownie:eek::-D obcięłam włosy i chyba przeżył lekki szok i nie zapanował nad nogą :rofl2::rofl2::rofl2:
 
No paulettaproblem wlasnie z tym ze ona za mala na jakiekolwiek metody..
Ale jak masz jakies materialy do przeslania droga pocztowa byla bym wdzieczna na przyszlosc no i ku poglebieniu wiedzy:-)
 
hej dziewczyny
Ja tak tylko na sekundke wpadlam zyczyc dobrej nocki i oby slonko Wam zawitalo tego lata na irlandzkiej ziemi :-), sorki ze nie odnosze sie do Waszych postow ale czasu brak :zawstydzona/y:a jutro na stowe nie zajrze bo rano juz jedziemy. Oj ciezki dzien przed Nami i jak dobrze pojdzie to na 22 dotrzemy do domku :szok: Naskrobie cos do Was z polandii.
buziaki :rolleyes2:
 
Witam wieczornie

Wczoraj mialam ciezki dzien z Natalia bylam na emergency w Dublinie wymiotowala w dzien co chwile juz nie miala czym to sama slina, na zlosc J byl w pracy na popoludnie dobrze ze kolega mial wolne to pojechal.Troche czasu spedzilysmy w szpitalu lekarka osluchala Natalie i stwierdzila ze nie bedzie dawac zadnych lekow:eek: bo organizm sie broni i ze gardelko ma czerwone:wściekła/y: mowilam ze nie je,malo pije widze ze jest oslabiona ale doktor widocznie stwierdzila inaczej,w domu bylysmy po 23.Nie wiem juz jak mam jej pomoc normalnie z ta opieke lekarska....

Dzis bylismy w urzedzie paszportowym w Dublinie dokumentow nie zlozylismy bo nie mielismy podpisu od GP zaszlismy do przychodni GP nie bylo i dopiero po niedzieli mamy przyjechac takze nie wiemy czy uda nam sie leciec do Polski:no:


Gastone dobrze ze u Was lepiej

Nie wiem co jeszcze mialam pisac,uciekam spac....
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ania biedna Natalka...zdroweczka jej duuzo zycze:)a jak Lenka?
Marcysiu szczesliwej podrozy:)

oj lece lulu...spiaca strasznie jestem taka ostatnio ospala chodze...pogoda naprawde zle na mnie wplywa....chce slonca.....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry