hej mamuśki.
cos ciężko mi się tu wdrożyć - tak szybko produkujecie posty, że przy moim "czasopochlaniaczu" (czyt. szalonym dziecku
) nie mogę was dogonić 
u nas fajne chaty są za 500 euro. wcześniej jak mieszkaliśmy w Killarney to tam za 500 euro to rudere można wynająć - ceny są koszmarne. i tam jest najdrożej w całym Kerry
GLIWA chodzi o miejsce po szczepieniu na gruźlice? jeżeli tak to normalne, nic się z tym nie robi, samo się zagoi. u nas też tak było, w Polsce pediatra to oceniła, że jest ok i nie ruszać tego. samo zeszło.
cos ciężko mi się tu wdrożyć - tak szybko produkujecie posty, że przy moim "czasopochlaniaczu" (czyt. szalonym dziecku
) nie mogę was dogonić 
u nas fajne chaty są za 500 euro. wcześniej jak mieszkaliśmy w Killarney to tam za 500 euro to rudere można wynająć - ceny są koszmarne. i tam jest najdrożej w całym Kerry
GLIWA chodzi o miejsce po szczepieniu na gruźlice? jeżeli tak to normalne, nic się z tym nie robi, samo się zagoi. u nas też tak było, w Polsce pediatra to oceniła, że jest ok i nie ruszać tego. samo zeszło.
Ostatnia edycja:


.To teraz już wiem i sie nie bede martwić tą szczepionka.