reklama

Mamy z Irlandii!!

Ewelcia-ale się na shopping wybrałaś;))))
Aaniu-za wczasu przyjemnego lotu życzę:)))
a wczoraj jak byliśmy na zakupkach to widzieliśmy tą machinę"dolce gusto"do kaweczki...i wyobraźcie sobie Panie(zwłaszcza te,które się skusiły na kupno-Margarittko np)-że są u nas za jedyne 50eee!!!i ja choć kaw nie pijam ciągle o tej maszynce myślę-nawet J się śmieje,że dziś skoczymy po to ustrojstwo;))
 
reklama
A my wrociliśmy z Tesco,zdjęcia odebrane.Pendrive kupiliśmy,więc dzis pozgrywam wszystkie zdjecia z laptopa.:-)A musze sie pochwalić,M mi kupił torebeczke ,ale jestem szczęśliwa.Bardzo mi sie podobała jak tam chodziłam ja oglądać.:-):tak:i oczywiście podoba.Pogoda fajniutka na dworzu,zaraz znow wychodzimy z domku.Idziemy do kościółka.
Lubiczanko też kiedys wywoływałam zdjęcia w aptece,ale jak otworzyli Tesco to tam chodzimy.
Miłego popołudnia.


Aniaa Szczęśliwego lotu na Zielona Wyspe.
 
hejka!
sliczna pogoda:tak:,wlasnie wrocilismy z miasta,pochodzilismy troszke po promenadzie,dzieci sie wyszalaly na placu zabaw,super mily dzionek :-):-)
ewelcia- no crazy house malo powiedziane:-D:-D
lubiczanko-i jak tam ekspress zakupiony?? ja go mialam ale po tyg oddalam jak dla mnie malooplacalny bo ja pijam 2-3 kawy dziennie wic drogo by mnie te kawy wynosily:-(ale prawde mowiac sa pyszne:rolleyes:
Zgadnijcie kogo mam w domu:crazy: ledwie wrocilismy, podalam chlopcom zupe a Ci mowia, ze sa glodni no to ja do nich ze moze zupy zjedza a oni ze lepiej jakies ciastka by zjedli lub chrupki :wściekła/y::wściekła/y:nozesz ty........:eek:
 
witam, a ja nadal w domu:-D,ale we wtorek do kontroli i pewnie w srode bede musiala wrocic do pracy:wściekła/y:
tak piszecie o tych kurtkach a ja zakupilam dzieki Margaricie kombinezon i kurtke i niedlugo przyjda sanki z PL wiec czekamy na snieg i zime. w Lidlu chyba tez maja byc sanki ale cena 60€ troche przesadzili:szok:
 
Bry:-)
I znowu poniedziałek
Aniu spokojnego lotu
AsienkoM jak tam weekendzik minął??

Chyba też sobie muszę meliskę kupić:baffled:. Ania tak daje do wiwatu wieczorami, a przy kąpieli to w ogóle wysiadam, to, co kiedyś tak lubiła jest horrorem, nie daje się do wody włożyć:baffled:, mycie głowy to dawno był wyczyn, ale teraz to jakaś masakra:baffled::crazy:. Nie mam pojęcia z czym to jest związane, kąpiemy ją w lekko ciepłej wodzie, bo inaczej krzyczy, że gorąca, że ją nóżki bolą, a teraz to nawet nie chce zobaczyć, że nie jest gorąca. Czy to AZS tak się jej daje we znaki czy co, ale mam dość:no:

Miłego dnia
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry