no helloł
oj lepiej pozno niż ...
lubiczanko, anineczko kochane moje - dziękuję za pamięc i w sumie wywołanie do tablicy

już się "tłumaczę "
od soboty do poniedziałku mieliśmy gości , do tego w sobote jeszcze pl szkoła była normalnie weekend na najwyzszych obrotach. Zeby tego było mało to Niki przeszla przez takie coś o
Hand, Foot And Mouth Disease - Introduction - NHS Choices - zaczęlo sie w sobotę wieczorem i w sumie dziś jest ok. Co za paskudztwo

znaczy się w sensie bolu, bo Nikoli zrobiło się tego dużo w środku w bużce- na wewnętrznej stronie policzków- koszmar- nic jesc nic pić. Na szczęscie na rękach i nozkach miała pojedyńcze krostki tylko. No i z tym do przedszkola nie ! więc dopiero jutro idzie.
Ja zabiegana jak zawsze- mój ukochany fitness , do tego jęcząca NIki o lekcjach Martyny w pl szkole nie wspomnę, bo sie powtarzam pewnie.
Własnie skończylam jej przygotowywac odpowiedzi na zagadnienia do większego spr. z historii- bez komentarza.
I tak to dziewczynki jest no

Nima jak napisac nawet o poczytaniu nie wspomnę- choć staram się zajrzec czasem
lubiczanko - sie nie ukrywałam

widziałam, ze za dośc małą kasę duże zakupy się udały- faaajnie tak
Tichonkowa dla mojego słodziaka big całus na pół roczku i jeszcze większy za tego zębolka w końcu ;-) Ty znalazłas czy P- Ty pewnie- sie teraz prezentu domagaj- no chyba,ze te buty na wypasie to w ramach tego
Kamcia kurtałka w deche - chudzielcu

No i ja odpadam jako towarzystwo Twoje w Dublinie
ewelcia gód zakup

zwłaszcza ze za pol ceny na drugi dzień :-)
barmanko- hał ar u ? sie w szok wbiłam z lekka ale juz ochłonęłam więc gratuluję Ci serdelecznie kochana

i zyczę ...zresztą sama wiesz. Kiedy będziesz całować?


a propos Gwiazdy Betlejemskiej- hmm- i ja ją kupuje ale jednak blizej świat- a pózniej po światch to zalezy od kwiata- jeden stał u mnie do maja

znaczy nawet wielkanoc zaliczył- czerwony jak na początku zakupy- także nie wiem o co kaman. No i tak jak
marcysia pisala- wode lubi, mój na dodatek w kuchni na parapecie znalazł swoje miejsce zdala od kaloryfera moze i dlatego tak mu dobrze było


zdrówka dla Marcelta raz jeszcze
madbebe mordo moja:-) jak tam Twoja księzniczka- gód aj hołp soł ;-) przeleciałam te posty ,ale Ciebie mało mi tu - w kazdym razie wszytskiego dobrego dla Was :*
MartaF i ja i ja mam z UPS

heh- śmiga jak ta lala
gastone- a jak u Was? odpuściło trochę? dajesz rade? i tak Cię podziwiam podobnie jak
Agę-Natalie ;-) jednak jak czytam Twoje posty to mimo czasem "zalamania w głosie" i tak odczuwam dobrą pozytywną energie kiedy opowiadasz o swoich wszytskich skarbach- i tak 3maj
kasiuleczka zamówienia zamówieniami,ale... nie zapominaj o tych wczesniejszych

zartuje zartuje- toz to przeciez się nie pali. Teraz mi sie marzy taka choineczka z makaronu jak robiłas w tamtym roku, Już nawet sobie popodglądalam w necie ale gdzie tam- lewe dwie mam do tego , i jeszcze ten klej na gorąco
się rozpisalam czy mi się wydaje

no ale tak to jest jak się pisze raz na....
A
WolfiA to gdzie sie schowała - lubiłam Cię czytać kolezanko więc czakam na esej
no to do następnego dziewczynki.
Przepraszam ze nie kazdej z osobna odpisałam
aaaa jeszcze gdzieś mi się rzuciła
kąpiel z męzem w wannie - nie pamietam która pisala- ale ciekawam czy ... się zmieściliście do wanny ?

;-)