barmanka79
Deus Dona Me Vi
Hejoo,
choinka ubrana, od razu living prezentuje sie inaczej :-)
Lubiczanka, a które dokładnie puzzle w kształcie kuli masz na myśli?
Oj te nocki Cię wykończą, przy poprzednich dzieciaczkach też miałaś takie "jazdy"?
Gastone, super że znaleźliście kogoś kto pomoże Hani. Swoją drogą to niesamowite jak ta medycyny jest rozwinięta, prawda? A pomyśleć że nasi dziadkowie myśleli w takich sytuacjach że tak musi być i tyle..a tu się okazje że takie rzeczy można leczyć. A na czym polega ta terapia? To są ćwiczenia, masaże?
Ewelcia, Ania, te nasze dzieci to się chyba zmówiły! Mój tez przynosi w połowie nocy do nas, co się go wygoni to nad ranem wraca. Ja nie wiem o co lotto, zimno im samym, towarzystwa potrzebują czy jak... Kompletny brak pomysłów od czego to, a tym bardziej jak temu zaradzić. Chyba gwoździami zabije drzwi od swego pokoju, ooo.
Anineczko, u nas MArcel też szybko zrezygnował z drzemki w ciągu dnia, sporo przed 2 urodzinami.
I jak - wywoływanie pomogło cosik?
No i tyle po mojej pięknie uubranej choince..Marcel chodzi i po swojemu przewiesza bombki, chyba wizualizacja mu nie pasuje.. normalnie nogi z dupy mu powyrywam!
choinka ubrana, od razu living prezentuje sie inaczej :-)
Lubiczanka, a które dokładnie puzzle w kształcie kuli masz na myśli?
Oj te nocki Cię wykończą, przy poprzednich dzieciaczkach też miałaś takie "jazdy"?
Gastone, super że znaleźliście kogoś kto pomoże Hani. Swoją drogą to niesamowite jak ta medycyny jest rozwinięta, prawda? A pomyśleć że nasi dziadkowie myśleli w takich sytuacjach że tak musi być i tyle..a tu się okazje że takie rzeczy można leczyć. A na czym polega ta terapia? To są ćwiczenia, masaże?
Ewelcia, Ania, te nasze dzieci to się chyba zmówiły! Mój tez przynosi w połowie nocy do nas, co się go wygoni to nad ranem wraca. Ja nie wiem o co lotto, zimno im samym, towarzystwa potrzebują czy jak... Kompletny brak pomysłów od czego to, a tym bardziej jak temu zaradzić. Chyba gwoździami zabije drzwi od swego pokoju, ooo.
Anineczko, u nas MArcel też szybko zrezygnował z drzemki w ciągu dnia, sporo przed 2 urodzinami.
I jak - wywoływanie pomogło cosik?
No i tyle po mojej pięknie uubranej choince..Marcel chodzi i po swojemu przewiesza bombki, chyba wizualizacja mu nie pasuje.. normalnie nogi z dupy mu powyrywam!
Fajniutko.
...
...masakra...jak maisc spac,to nagle jesc mu sie chce,siku,kupe,bawic,malowac,itp..wymysla zeby tylko spanie odlozyc w czasie
..dzis nie polozylam mlodego spac i nie jest zle...bawia sie w salonie z Nilla...wczensiej byla kolezanka z synami i juz myslalamze bedzie katastrofa,bo zaczal pokazywac nerwy i zloscic sie,wygladal na bardzo spiacego,ale jakos mu przeszlo