reklama

Mamy z Irlandii!!

reklama
Moze to ten ojciec z kolega zabrali cialo Magdy??
Wczoraj wlasnie z m gadalam o tym uderzeniu w glowe i doszlismy do wniosku ze sama mogla sie uderzyc....jesli miala zaplanowana smierc Madzi to mogla i to zaplanowac...
Nie wiadomo w jakim stanie psychicznym ona byla wtedy?i czy depresji poporodowej nie miala?
Ale na Boga,mogla pogadac z matka,tesciowa czy z kims kolwiek...szuakc pomocy itp...mysle zejej rodzice zaopiekowali by sie dzieckiem,a nie zabic male niewinnne dzieciatko!!!!
w bani mi sie to nie miesci!!!!!!!!!!!
 
dzien dobry !!!!!
Sara znowu spi a ja przy kawce a ja przy niej. swieci sloneczko. jest cudnie.
a co do moich kontaktow z irlandczykami, to ciesze sie ze nie macie podobnych doswiadczen !
pamietam jak na pierwsza wizyte w szpitalu, bedac w ciazy, wyblagalam meza o dzien wolnego, zeby poszedl ze mna- tak sie w pewnym momencie balam... a tu w rotundzie- rewelka. pelny szacun, usmiechy, zyczliwosc... najpierw meslalam ze jestem w ukrytej kamerze... to byl pierwszy raz gdy milych irlandczykow spodkalam... serio. i od tamtej pory jest lepiej i lepiej. chyba wykorzystalam swoj limit nacionalistow na jeden kraj. a nawet jakies blizsze znajomosci sie pojawiaja :) :happy:
 
ewelcia mogłoby też być..
bo tak dziwne ze nafle się rozchodzą...
ale własńie ojciec poddał się wykrywaczowi kłamstw....
i tu już wszystko się znów miesza.... kurde.....

wogóle matka mówi ze szła do rodziców, ojciec że pomagał jej znosić wózek , pod wykrywaczem kłamstw mówi prawdę ....
potwierdził ze matka mołga coś zrobnić dziecku też pod wykrywaczem..

a tu: z rozmowy rutkowskim wychodzi ze matka kąpała Madzię:eek:
http://www.se.pl/wydarzenia/kronika...k-byl-sliski-wypadla-mi-byla-sina_225527.html
 
Ostatnia edycja:
Witam

serce mi zaraz peknie ...Madziu maluszku
[*]



Aniaa piszesz, że nic nie było u nas w lidlu, szkoda

no nie bylo w czym wybierac resztki byly wybior byl w szydelkach nie wiem moze rzucaja partiami moze dzis bybyly ale sprawdzacnie bede bo za daleko isc ...bratowa mi kupila u nich w lidlu jeszcze byly

Witam wieczorki:-) Jakos ostatnio czasu mi brak w dzien..

Ania ja tam sie juz nie napalalam na wloczke.Lubie swoj sklepik:-)
Dzis postanowilam wydziergac kolejna czapke dla siebie:-D
Bo czarna by mi sie zdała.

Ja wczoraj zrobilam tutu bialo-zielona :tak:

Ja na szybko wpadłam zameldować że wczoraj szczęśliwie wróciliśmy do domku.
Podróż ok, choć mega męcząca.

Odezwę się jak tylko ogarnę się z obowiązkami.
Całuski dla Wszystkich.

Witaj,witaj :)

Lena kolejny dzien marudzi od rana oszalec idzie,ide sobie jakies zajecie znalesc....Milego dnia
 
Witam!
Ja wczoraj cały wieczór oglądałam na TVN24 relację na żywo z miejsca wskazanego przez matkę Madzi,jako miejsce ukrycia zwłok...Potem pół nocy nie spałam a drugie pół,ta malutka mi się śniła:-(
Wczoraj nawet chciałam Was spytac z rana co my myślicie o tej sprawie ale wypadło mi z głowy...Od początku nie wierzyłam tej kobiecie,ale myślałam,że może sprzedała małą:-(Teraz też jakoś nie wierzę w wersję wypadku:no:A jeśli nawet jest to prawda to i tak nie mogę pojąc jak mogła w ogóle pomyślec o ukryciu dziecka,chciec chronic tylko swój tyłek:no:Mnie,gdyby coś takiego się przytrafiło,byłoby już wszystko jedno co się ze mną stanie skoro moje dziecko nie żyje...Nie myślałabym o tym,że mogę pójśc siedziec:no:
I jak tej kobiecie nie wierzyłam,tak myślałam,że ojciec Madzi jednak nie miał z tym nic wspólnego:-(A jednak też się coś nie zgadza bo skoro ona twierdzi,że włożyła małą martwą do wózka i ruszyła w trasę,żeby ukryc ciało,żeby nikt się nie dowiedział a on w "Uwadze"parę dni temu mówił,że pomagał znosic wózek z Madzią więc musi byc w to zamieszany:-(
Brak słów,normalnie...Już wolałabym wiedziec,że Magda została porwana i ktoś ją gdzieś tam wychowuje,kocha jak własne dziecko niż takie coś...:-(
 
Witam

Ja też nie wiem co napisac,myśli się kłębią w głowie,analizuję wszystko,ja też uważam,że ojciec Madzi coś ukrywa...byc może chciał chronic żonę,nie wiem....

ehhh idę dokończyc zupę i po Matta jadę
 
reklama
też oglądam konferencję...

i też nie wierzę w te wszystkie zdarzenia ,...
może teraz matka skruchę wyraża i płacze i wogóle..
ale to nie zmienia faktu jak się zachowała, i to nie zmienia faktu z egdzies to dziecko ukryła :-(

aha tichonku mi tez się Madzia śniła jak już zasnęłam...
oglądałam tv do 3 w nocy....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry