reklama

Mamy z Irlandii!!

Hello lejdis.

Wpadnę wieczorkiem i popiszę :-p

tak mi się rzuciło.Tichonku gratki dla Matta...jeju aż mi się przypomniała nauka raczkowania Matta,raczkował nawet o 3 w nocy w łóżeczku:baffled:
 
reklama
witajcie

Barmanka - tak, Alinka ma coś takiego jak skaza białkowa, ale przede wszystkim na cytrusy (dziwne ale prawdziwe), jeśli chodzi o produkty mleczne, to też coś powoduje, ze ma krostki, ale powiem Ci, że nie wyczaiłam do końca co. Czasami ma ich więcej, czasami prawie wcale, ale je cały czas to samo. W jej przypadku wydaje mi się, ze to jest bardziej taka bardzo wrażliwa skóra, z podatnością na alergeny (po tatusiu), nie tylko jeśli chodzi o alergie pokarmowe, to tez detergenty i tym podobne. Z uszkami mamy juz teraz spokój, ale jak była malutka, to też jej się takie brzydkie za uszkami robiło.
 
Anineczko niestety u nas od jakiś 2 tygodni Matt w nocy też walczy w łóżeczku,ciągle się na brzuch przewraca a jak się przebudzi to od razu na czworaka staje i żurawia zapuszcza co tam w pokoju słychac:baffled::-DWalające ma strasznie:dry:
 
Cześć dziewczyny;-) Potrzebuję pomocy...
Czy macie namiary na jakiegoś dobrego ginekologa? Kompletnie nie wiem który, co i jak.. Macie jakieś doświadczenie z nimi? Polecilibyście mi kogoś? Może to być ktoś w Dublinie lub w Cork..
Z góry baaaardzo dziękuję za odpowiedź!
 
Lubiczanko to takie kulku godzinne przerwy bo rury wymieniają, nie ma tragedii...
Tichonku gratuluje, ani się obejrzysz a będzie chodził:))
Dobranoc, mnie czeka busy weekend...
 
reklama
Hejoo, wyniki po badaniu na cukrzyce chyba dobre bo nie dzwonili ze szpitala :cool2::-D
W niedziele idziemy na urodzinki do znajomych córki, więc jutro trza wyjść na miasto po jakiś prezencik :tak: Muszę się przy okazji rozejrzeć za jakimś jednokolorowym obrusem na Wielkanoc, chodzi za mną ciepły żółty, albo taki młoda trawka na wiosne, ale czy znajde to nie wiem :nerd:

Katrina, faktycznie to dziwna ta "skaza" u Was. Ale ja Ci powiem że też ostatnio mam zagwózdkę u Marcela, niby uczulony na czysty nabiał (mleko, ser i jego pochodne) a na tłusty czwartek zjadł chyba więcej oponków ode mnie i nic mu nie wyskoczyło! Lodami też nie gardzi. A daj mu choć ociupinke mleka z kartonu i go wysypie :dry: i przysięgam - nie wiem - jak to mam sobie wytłumaczyć!

Crazy Girl, ja też polecam dr. Antypowicz. Nie wiem z jakiego miasta jesteś, ale teraz w Dublinie w Medicusie cosik się pozmieniało i owa pani przyjmuje w ramach maternity, więc spokojnie możesz sobie ją wybrać na swoją gp.
Dr. Dybkowski... fajny na "jedną wizytę". Był jakiś czas (bo w trakcie ciąży przychodnia zmieniła lekarzy) moim gp przy Marcelu, tak więc mam porównanie jego osoby na dłuższą metę.
A na bardzo osławioną w Galwayoskich stronach Dr. Sempce (z praktyką przeniosła się do Dublina) bardzo się zawiodłam!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry