reklama

Mamy z Irlandii!!

witajcie..

ale mam dzisiaj lenia a musze do sklepu jchac po drobne zakupy a nie mam nawet sil chodzic...msze poodpoczywac..ale jak tu odpoczywac jak trzeba uzupelnic to co brakuje... ehh...tak to jest jak nie ma sie prawka..autko stoi i czeka na wlasciciela a tak to moglabym smignac do sklepu..wrrr
 
reklama
Z tego co wiem i widze relacje miedzy nimi sa normalne:-)razem planuja wszystko,razem chodza do znajomych razem spedzaja czas no jest tak jak powinno byc:-Dmaja dziecko ktore wychowuja,,,,,ale jest jeden szczegol on jest mlodszy od niej i stwierdzil ze jeszcze sie nie wyszlal i nie jest gotowy na rodzine:-)ale odejsc nie odchodzi kiedy ona mowi ze moze to zrobic:wściekła/y:wiec ja tez sama nie rozumiem o co tu biega
 
Z tego co wiem i widze relacje miedzy nimi sa normalne:-)razem planuja wszystko,razem chodza do znajomych razem spedzaja czas no jest tak jak powinno byc:-Dmaja dziecko ktore wychowuja,,,,,ale jest jeden szczegol on jest mlodszy od niej i stwierdzil ze jeszcze sie nie wyszlal i nie jest gotowy na rodzine:-)ale odejsc nie odchodzi kiedy ona mowi ze moze to zrobic:wściekła/y:wiec ja tez sama nie rozumiem o co tu biega
moja rada najlepiej sie nie wtracac..widocznie dobrze im tak...
 
Moja rada taka sama jak didi,jeszcze na wroga można wyjśc.
Jeśli dziecko wychowują to chyba nie jest on jakimś niepoważnym osobnikiem,ale lepiej nie wchodzic na te tematy z nią.
Ja wiem,co bym zrobiła,ale ja to taka cholera jestem,że nie dam się zranic.
Choc mój mąż bardzo wyrozumiały jest bo ja potrafię szpile wbic :zawstydzona/y::sorry2:

didi a próbowałaś te irlandzkie prawko zrobic?
Ja jak nie zdam teraz to pierdziele,zapiszę sie na irlandzkie.Ale szkoda mi też wywalonej kasy na to polskie prawko i lece.Choc nie mało to kosztuje.Bo i bilet i kilka godzin trzeba wykupic :baffled:
A autko też stoi.I to moje bo mąż ma służbowe :angry:
 
Ja mysle ze to co on mowi jest nie prawda tylko po prostu przerasta go to wszystko,dziecko,rodzina,obowiazki itd,,,,bo na normalny rozum kto by byl z kims z przyzwyczajenia lub gdyby nie kochal drugiej osoby-gdyby tak bylo zdradzal by ja na prawo i lewo ale tak nie jest :-)fakt to zatrzymam dla siebie i powiem jej ze nie moge jej nic poradzic lub doradzic:-)
 
A kiedy zdajesz?
Teraz na tym irlandzkim można bez problemu podejsc do polskich testów,a polskie testy można kupic w sklepach polskich za 65 euro.
Ale ponoc zasady mają sie zmienic i już nie będzie provisional-a,tylko pełne.
 
Witam
ja już po pracy zmeczona.
M robi obiad a ja przyszłam sprawdzic co sie tu dzieje hihih

Ja na twoim miejscu też bym sie nie wtrącała, lub jęsli jest twoja przyjaciółką to nie doradzaj jej co ma zrobic tylko jak psycholog wysłuchaj jej i powinna sama dojśc do wniosku co zrobic.
Ja ostatnio tez miałam taka sytuacje z przyjaciółka i pow jej zeby sie zastanowiła jakie sa plusy minusy i jaka sobie widzi przyszłosc i po naszej rozmowie sama wiedziała co zrobic. Była w podobnej sytuacji facet nie chciał sie angazowac i nie wiedzial czy ja kocha wiec sobie porozmawiali i jednomyslnie sie rozstali a tak by dalej żyli w monotoni oszukujac sie nawzajem. Najgorsze jest to że ludzie maja obawy i boja sie rozmawiac z druga osoba ponieważ wiedza co sie móże wydarzyc wiec dla niektóych lepiej zostawic wszystko jak jest i zyc dalej oszukujac sie.Szczera rozmowa z parnterem napewno jest dobrym początkiem:)
Ale sie rozpisałam:)
pozdro
 
Jeśli chodzi o uczucia.. Każdy ma inne wartości moralne i nie ma co się wtrącać. Może po prostu maja kryzys, który minie. Nie ma co doradzać bo i tak dziewczyna zrobi po swojemu. Dla mnie też logiczne jest, że po takich słowach mówię "Żegnaj" ale nie wiadomo jak to zostało powiedziane i może po prostu on sam chciał wiedzieć na czym stoi. Nie ma co gdybać. A najlepiej właśnie zrobić listę "ZA" i "PRZECIW" to najlepsza metoda jaką znam i sama ją stosuję:tak:
hmm...
Smaka mi zrobiłyście tymi sconami..:tak::tak::tak: Jadłam je ale nawet nie wiedziałam, że tak się nazywają.. Muszę koniecznie wypróbować ten przepis:-)
Z filmów mogę polecić Wam "Pachnidło" na podstawie książki Patricka Süskinda.
Czytałam też książkę, więc zapamiętałam tytuł:-) bo na ogół po obejrzanym filmie zapominam tytuł..:nerd: Ale jak tylko coś obejrzę fajnego to na pewno dam znać. A jeśli chodzi o "Slumdog. Milioner z ulicy" - oryginalny scenariusz i też polecam jak najbardziej.
Pozdrowionka:rolleyes:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ja bym takiego faceta kopnela w dupe hehe, nie no powaznie mowiac, to powinni ze soba powaznie porozmawiac(on i ona) i dojsc do jakiegos wspolnego porozumienia, a najlepiej dac sobie chwile wytchnienia. Ale mi sie zrymowalo hehe.

U mnie Amanda znow chora, rece mi juz opadaja, ciagle ja trzyma przeziebienie, w poniedzialek pojedziemy do lekarza.

A ja mialam ochote na smazona fasolke w bulce tartej i zrobilam....prawie pol kg hehe ciekawe ile z tego zjem!Ok ide dokonczyc obiad bo i karpatke jeszcze chce dzis upiec. Milego dnia!
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry