reklama

Mamy z Irlandii!!

reklama
Hej
Lubiczanko ale Ci dobrze z obiadem ja dzis miala lenia od rana ale na szczescie len odszedl powera dostalam ze hoho chatka posprzatna obiad zrobiony wyrobilam sie za nim J do pracy pojechal a przed chwila ciacho zrobilam wlasnie sie piecze

Gliwa dobrze ze Igorkowi przechodzi

Zmyakm obiadek jesc

Milej soboty zycze
 
Hej kobitki

My dzisiaj byłysmy na urodzinkach sąsiadki w Funtasia w Bettystown. Zuzia na początku troche sie nie podobało bo było głośno, co chwile były puszczane dzwięki podobne do suszarki a ona nie przepada za taki odgłosami. Potem już sie troche przyzwyczaiła, ale szału nie było.
Gliwa no to dobrze, że Igorkowi sie poprawia.
 
Barmanko,Aaniu-a no mamy z J taką niepisaną umowę,że przynajmniej raz w tygodniu jadamy poza domkiem:)))Dziś nie do końca się udało,bo skończyliśmy na grillku:)Trzeba wykorzystać te ostatnie promyczki ogrzewające-bo jakby nie patrzeć zima zasuwa wielkimi krokami-mam tylko nadzieje,że zdążymy się wyprowadzić:sorry2:
Aaniu-ale dałaś czadu przy sobocie:tak:
Barmanko-ja na bierząco nabywam wszelakie mięsiwa:sorry:
AsieńkoM-a skąd te dźwięki?Jakieś urządzenie tak jakos chodziło czy co?Szkoda,że nie za specjalnie sie wybawiłyście:(((
 
Lubiczanka a miały to byc jakieś efekty dzwiękowe w dzungli, a te odgłosy to były jak jakis gejzer wybuchajacy, nie wiem do czego to porównać. Jeszcze na dodatek to była pierwsza impreza tego dnia bo o 11:30 i było strasznie zimno.

mmm grilek, ale Wam fajnie.

ja jakos humoru nie mam, zdołowana jestem.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry