reklama

Mamy z Irlandii!!

Wichurko-wow-rzeczywiście dobry mąż;))))a jeśli o cyrk chodzi-czy mozesz nazwę zapisać?Proszę:sorry2:
AsieńkoM-jakkolwiek nie będzie zawsze moze byc gorzej...oby tylko Wam nikt nie swistnał tego portfela-i nic z konta nie zniknęło:tak:
Gliwa-chamówa ,mówię Ci:crazy:
Miłego wieczorku Dziewczynki
 
reklama
Dzien dobry!

Oj rzeczywisice, dzisiaj tak szaro,buro, brrr... ale dobrze, ze nie pada :) Wole spacerowac bez parasolki :)

No, a moj ukochany maz, bo jedyny... znowu odwalil :D Ja chyba zaczne ksiazke pisac :)
Jakies 1,5 tygodnia temu bylismy w centrum i oddalismy do skrocenia 3 (slownie trzy) reklamowki firanek/zaslonek. Jeden pokoj - jedna pelna reklamowka firanek/zaslonek. Maz wczoraj pojechal odebrac, zaplacil pozostala kwote, dostal kwitek i przyjechal z 1 (slownie jedna) reklamowka :D I kuzwa zadowolony, ze wszystko odebral :D Troche sie nawkurzalam, bo mowilam mu, ze ma na miejscu spojrzec i sprawdzic, czy wszystko jest poskracane etc, ale nie, bo po co? Na dodatek zamiast pojechac tam rano, pojechal sobie na ostatnia chwile; a tez go prosilam - pojedz rano. Przynajmniej jeszcze wczoraj by sie zorientowal, ze cos jednak za malo tych reklamowek przywiozl :D No nic, dzisiaj jedzie do centrum na angielski, to odbierze pozostale dwa zestawy....
Poza tym, w sypialni firaneczka i zaslonki juz wisza i wygladaja wspaniale :D


A TERAZ CYRK, ten inny ;)
Zrobilam zdjecie, i w sumie to 7.99 to chyba byla tylko cena na wczorajsze wystepy..... najlepiej chyba tam zadzwonic. Plakat tez taki sobie, wedlug mnie wystepy sa tak:
Wtorek & Sroda - 19.30
Czwartek & Piatek - 16.30
A dalej to nie potrafie rozszyfrowac.......zgaduj zgadula
A zdjecie takie zrobilam ze nie ma nazwy :/ Ale wydaje mi sie, ze to beda tylko wystepy slonikow.
DSC_0038.jpg

Za to wlasnie weszlam na oferty Dublina i widze, ze jest jeszcze jakis cyrk, tutaj link:
The Best Daily Deals in Dublin - Citywide - Fossett Brothers Circus - Two Tickets for Fossett's Circus

To jest na pewno inny cyrk, niz ten pierwszy :)

Ja to chyba namowie meza i obejrzymy sobie te sloniki ;) 10 minut drogi od nas, zawsze jakas inna rozrywka ;) Ogolnie na tym parkingu to dosc czesto sie cos dzieje, zawsze w okresie wiosenno-letnim jest jakies male wesole miasteczko :)
Raz poszlismy na taka karuzele 'filizanke', siada sie w takich filizankach, one kreca sie wokol wlsanej osi, a oprocz tego na takim duzym 'spodku'. No i jak zeszlismy z tego, to ja sie super czulam, ale Marek nie bardzo... usiadl na schodach i pol godizny dochodzil do siebie :D Oczywiscie wszyscy ktorzy patrzyli na nas, to mieli wspolczujaco - wesole miny :D Bo jak to chlopu niedobrze po karuzeli? :D
 
Lubiczanko bedziecie szukac innego mieszkanka?
AsienkoM dobrze ze karte zablokowałas i wszystko oki.jest.
Sniadanko zjemy i chyba pojde na miasto,a po południu wybieram sie na kawke do znajomej,a Igorio do kolezanki:-)Miłego Dzionka.
 
Hej kobitki

Lubiczanka wiem, że zawsze może byc gorzej. Trzymam kciuki za chatke, oby ta już była wasza.
Wichurka a to faktycznie agent z Twojego męża i jaki delikatny.
Asienka_r oj jak dobrze, że jutro czwartek. Oby tylko nie padało.

Miłego dnia
 
Witam
Wichurko-trzy światy masz z mężem...nie massz czasu się nudzić przynajmniej;)))Idźcie,idźcie-nabierajcie wprawy do tego typu imprez;)))
Gliwa-tak...a właściwie juz nie...Mamy-obejrzana,zaklepana,depozyt wpłacony,umowa do podpisania jutro-amen;))))Co prawda póki umowy w ręku dzierżyc nie będę nie skaczę z radości,ale powiem z całą świadomością-na tą chatę warto było poczekać;-)
Miłego dnia Dziewczynki...aaaa-ja juz dziś przeciez byłam:dry:
 
reklama
Asienko dobrze ze w tym portfelu reszty dokumentow nie mialas bo bys miala fulll spraw do pozalatwiania:tak:

Wichurko Twoj maz to widze taki zakrecony jak moj M boziu o nim to bym mogla juz chyba ze 3 tomy napisac o tych jego sytuacjach i przygodach ktore codziennie mu sie przytrafiajá. Mnie najbardziej wkurza jak on ma sam robic zakupy, zawsze dostaje kartke do reki a i tak polowy rzeczy mi nie kupi aaa ostatnio zamiast maki zwyklej to przyniosl mi krupczatké a chcialam robic nalesniki- szczegol ze jeszcze dzwonil do mnie jaka to ma byc maká a pani w sklepie mu powiedziala ktorá ma wziasc to i tak przyniosl inná:wściekła/y: a z takich ekstremalnych przygod to aresztowali go w dublinie na lotnisku twierdzac ze ma w plecaku bombe buahhh moj zakrecony BIN LADEN:-D

My ostatnio tez bylismy w cyrku w porownaniu do tych co kiedys byly w Pl to troche malo zwierzat mieli ale najwazniejsze ze corci sie podobalo;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry