reklama

Mamy z Irlandii!!

Witam
Wiesieńko-no ja szyć nie potrafię,ale suwak to bym umiała:sorry2:
Aaniu-wiemy co dobre...w sumie ja nawet kupowac nie muszę(jak sama jestem)...ta przestrzeń i cisza i mozliwość wejścia i pooglądania chociazby jest taka relaxująca,że....az się rozmarzyłam;))))
Ja dziś miałam test z angielskiego. Maja sprawdzic mój poziom i od listopada na lekcje bede pomykać:tak:
Dobrego dnia Wam
 
reklama
Wichurko, Gliwa AsienkoM na szczescie za kratki go nie zamkneli, odprowadzili go do pustego pokoju na tym lotnisku gdzie stal stol w rogu kamera, wjechali z zelazná skrzynká w ktorej znajdowal sie jego plecak i kazali mu rozbroic bombe:-D, on im tam tlumaczyl ze to nie bomba tylko ladowarka do nawigacji ale nie dali se powiedziec:baffled: bo widzieli to tylko jak przeswitlali torby ze ma tam w srodku cos prostokatnego owinietego kabelkami:-D. Bombe rozbroil , zabrali mu to i puscili na samolot ktory nawet wstrzymali:nerd:

lubiczanka podziwiam cie. czworka dzieci, przeprowadzka,pichcenie jeszcze na lekcje angielskiego sie wybierasz ty wogole sypiasz?
 
Ostatnia edycja:
Dzien dobry :)

No ladnie, az samolot wstrzymali?

Lubiczanko a gdzie idziesz na angielski? :)

Mi kiedys na lotnisku, w Londynie, kazali wyrzucic jakas szynke, tak sie wkurzylam, bo to szynka taka wiecie, wiejska byla, od tesciow, ale krzyczac przyzekalam, ze sama swinie zabilam i pozwolili przewiezc :D
 
Wichurko-z urzędu pracy mnie wysłali...nie wiem jak się nazywa-Irole chyba prowadza-przynajmniej dzis ten test"prowadzili"...co do miecha-a co za różnica kto świnkę zarżnął???jak Twój Tata czy teśc to by Ci nie pozwolili?:baffled:
 
Ze bylam przy calym procesie i moge przysiegac, ze nie doszlo do zakaenia i wprowadzam czasem ptasiej grypy do Londynu :/

Ja chyba z lenistwa przestalam chodzic na angielski...... a moze i mnie by si eprzydalo, nawet tak po prostu, zeby z domu sie wyrwac ;)
Przed slubem chodzilam na wloski, ale... chyba nigdy nie naucze sie jezyka obcego korzystajac z jezyka angielskiego :(
 
reklama
Hm... wydaje mi sie, ze tu chodzi o cos innego...

Kiedys uczylam sie niemieckiego, chcialam kontynuowac nauke tutaj, w Dublinie. Poszlam na kurs, nawet na dwa, ale po prostu... ci nauczyciele... za duzo angielskiego uzywali ;) I nie potrafilam porownac czasow niemieckich do czasow angielskich.... i tak naprawde, gdyby nie fakt, ze cos mi z tego niemieckiego jeszcze w glowie zostalo, to chyba bym nic nie zrozumiala.

Zaryzykowalam i poszlam na wloski, ktorego totalnie nie znam. Ale podobnie.... ciezko bylo...... Moze gdybym znalazla szkole, w ktorej wcale nie bedzie sie uzywac angielskiego do nauki innego obcego jezyka, to byloby mi latwiej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry