reklama

Mamy z Irlandii!!

reklama
Dominisia- GRATULACJE SERDECZNE!!!!:-)

Agusiek- bede teraz o Tobie myslec caly dlugi dzien!!!! Kibicuje Ci mocno!!! Trzymaj sie tam! Jakie to ekscytujace!!!!

Mnie dzis cala noc plecy tak w krzyzu bolaly, ze myslalam ze umre....takim mdlacym, jednostajnym bolem...Zaczal sie dla mnie okres narzekania..coraz wiecej upierdliwych dolegliwosci...najchetniej nie wychodzilabym z gabinetu lekarskiego.

 
Ja 10 marca urodziłam córeczkę Julię Marię w St.Lucas Hospital w Kilkenny.Teraz chciałabym wyrobić dziecku paszport.Trochę się czeka...;(Wolny termin teraz jest na 15 maja .Mam się wstawić w ambasadzie w Dublinie niestety z ojcem dziecka(nie jestesmy razem)W akcie urodzenia córki jest wpisany.,więc też musi byc.Pewnie będzie potrzebna jego zgoda..Jednak córeczka ma moje nazwisko.Jestem panną,samotną matką.A co jesli do tego czasu ojciec dziecka z tąd wyjedzie?Wtedy jestem tu uziemiona ?;(Czy któraś z Was wie może jak rozwiązać ten problem.,bądz jak wyrobić dziecku irlandzki paszport.Proszę o pomoc i jakieś informacje w tej sprawie.Pozdrawiam wszystkie mamuśki;)
Justysia a gdzie ty mieszkasz???Pytam z ciekawosci bo ja tez w tym szpitalu rodzilam synka:-):-):-).

Ogromne gratulacje dla nowych mamusiek!!!:-)
Misia mi tez tak twardnial brzuchol od 33tyg o ile sie nie myle,a w 35tyg bylam w szpitalu bo mialam takie same bole krzyzowe jak ty noi twardniejacy brzusio,na lozku nie moglam sie przekrecic.
Stekalam jak stara babcia-serio:-D:-D:-Dteraz to sie smieje z tego ale wtedy to nie bylo mi do smiechu.

Ja tez zawsze latalam rajanerem i tez nikt nie przepuszczal kobiet z dziecmi na reku,ludzie czasami sie tak pchaja jak babki na targu za miesem:-D

u nas nic nowego,Szymek zdrowy.
W czwartek bylismy na kontroli u lekarza,warzy juz 4090 a jak sie urodzil warzyl 2925.Wiec rosnie nam chlopisko:-)
 
Ewelcia- No i co Ci powiedzieli w tym szpitalu? To bylo normalne, czy cos Ci podawali?
lezalam od poniedzialku do czwartku.od razu w pokoju poloznych podlaczyli pod ktg,skurcze byly slabe i nie regularne.
poszli po gina-wszyscy zajeci no to nadal czekam przyszla jakas hidnuska,zbadala mnie mowi ze rozwarcia nie ma.
dali mi zastrzyk zeby malemu szybciej rozwinely sie pluca w razie jak bym zaczela rodzic wczesniej.powiedzieli mi ze moge wracac do domu a we wtorek rano na kolejny zastrzyk,ale powiedzialam ze mieszkam ponad 50km od szpitala to mnie zostawili.
2razy na dzien mialam ktg i nic-zero skurczy,tetno prawidlowe.
dawali mi jakies leki po ktorych wszystko minelo,ale jak wychodzilam w czwartek to mi nic nie przepisali a ze mialam umowiona wizyte u GP na piatek to poszlam i ona mi dala tabsy na wyciszenie skurczy i wytrwalam do 38tyg.
 
Hey!

Gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Ale to super jak rodzi sie nowy dzidzius :-)

A moze jakies spotkanko zrobimy?Gdyby mialo padac,to mozna je zrobic nawet i u mnie, ale nie wiem ile z Was jest mobilnych,bo to 15-20 min od galway. No chyba ze ta pogoda sie poprawi...ale ponoc ma byc tak caly czas w tym tyg!
 
Hey!
Gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Ale to super jak rodzi sie nowy dzidzius :-)
A moze jakies spotkanko zrobimy?Gdyby mialo padac,to mozna je zrobic nawet i u mnie, ale nie wiem ile z Was jest mobilnych,bo to 15-20 min od galway. No chyba ze ta pogoda sie poprawi...ale ponoc ma byc tak caly czas w tym tyg!
Larcia ja ziś będę przejeżdżać przez Galway:-) Tylko że troszkę późno ok 22giej, więc i kawki nie wypijemy;-)
Misia już z góreczki zobacz jak malutko na suwaczku zostało. Gdzieś czytałam że to matka natura tak starza że kobieta pod koniec ciąży nie może spać-szkoda że to spowodowane jest takimi dolegliwościami, aby była przygotowana na budzenie się do karmienia dla maleństwa:happy2:
 
reklama
Dziendobry dziewczynki!

Dzis cala jestem w wyczekiwaniu. Niedlugo wizyta u Sempki i mam nadzieje sie dowiedziec co i jak :))))

Olivca- a ty juz wiesz co bedzie? Synus czy corunia?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry