Dzień dobry
Anineczko,
Barmanko ale Was na wspomnienia wzięło



, ale fajnie, że ma się co wspominać


. U nas w klasie to chłopaki balony wodne robili i rzucali na kogo padnie

, po plotach też się chodziło, bo ja długo byłam jedyną dziewczyną na podwórku, więc się z chłopakami bawiłam


, potem się nas więcej zrobiło, to nawet babski klub założyłyśmy, szyłyśmy dla naszych lalek, konkursy karaoke robiłyśmy u mnie w domu

. Aaaa, kiedyś miałam klej butapren w szkole, nie pamiętam, co robiliśmy na plastyce. Moja psiapsióła z ławki postanowiła zrobić koledze kawał (bardzo się nie lubili, nawet kiedyś od niej dostał) i przykleiła mu zeszyt tym klejem do ławki hihi. Oczywiście winę wzięłyśmy na siebie obie, bo klej by mój i musiałyśmy mu ten zeszyt przykleić. I kiedyś bawiłyśmy się w klasie w berka, naszej babki nie było, ta co nas miała pilnować, miała swoje zajęcia. Rzucałyśmy piórnikiem i takie tam. No i ja chciałam przed koleżanką uciec do kibelka i ona przywaliła ręką w drzwi ze szklaną szybą i rękę pocięła, masakra była. Rodzice na dywaniku wszystkich nas z klasy, solidarnie zrzutkę zrobiłyśmy na nową szybę. Nasza facetka to mówiła, że my gorsze od chłopaków. Takie czasy





Nati no u nas też mrozik. Ja dzisiaj będę biszkopta robić z kremem jogurtowym i galaretką

, ale po południu, żeby na jutro coś zostało
Dobrego dnia