Dzien dobry poweekendowo
Jak jak zwykle na internet nie mam za bardzo czasu w weekendu - to jedyny czas kiedy ja mam sile po tygodniu pracy porobic cos w domu

Ale juz Was nadrabiam
Tichonku - przeczytalam Twoj wpis z porodu i mi lezki polecialy! Jejciu, jak ja chce juz miec mojego synka w domu
Anineczko, ale fajne zadanie Antek dostal

I jaki fajny gosc

Ja pamietam, jak weszly takie zabawki - na breolczku zwierzak, ktorym trzeba bylo sie opiekowac

Zapomnialam jaka to byla nazwa

ale trzeba bylo 'dbac' o zwierzaczka, bo robil kupke, chcial jesc, wyjsc na spacer

Pare klikniec i po problemie
Ah, ziemniakow surowych to trzeba by zjesc caly kilogram zeby nie isc do szkoly
Aniaa jak sprawa z corcia? Poszla dzisiaj do przedszkola? A czy z tym kolega to nie byly czasem glupie zaloty? O, wlasnie teraz doczytalam, ze ten chlopczyk to maly terrorysta! Ciekawe jak z takimi soobnikami radzi sobie moja sisotra w przedskzolu, az ja zapytam przy okazji.
Barmanko ja sie zapisalam do lokalnego centrum medycznego na Finglas (The Village Medical Centre), wybralam to miejsce bo jest blisko po prostu

Spotkania jednak nie sa z GP, tylko z pielegniarka/polozna... z tego co zauazylam to ona wlasnie opiekuje sie wszystkimi ciezarnymi i szczepionki robi, cisnienie mierzy babciom takie tam... ale jesli potrzebna jest konsultacja z GP, to oczywiscie nie ma problemu - raz mialam sytuacje, ze po konsultacji z ta Mary potrzebna byla konsutlacja z GP wiec chwile poczekalam i zostalam przyjeta

Generalnie nie narzekam

Wlasnie docytalam co tam z bratek wyprawialas

Ale ja z siotra to samo

Chociaz my to sie glownie bilismy, ciagnelysmy za wlosy - ktora dluzej wytrzyma

A jak razem cos nabroilysmy to rozejm
Katrina jaki fajny synek!
O matko, ale sie usmialam z Waszych wspomnien
I tak slodko sie zrobilo - ciasteczkowo
Nati jak maluszek dzisiaj?
W sobote rzeczywiscie byla piekna pogoda - mialam jazdy

Raz wymusilam pierwszenstwo, poza tym okej

Niestety maz caly dzien byl w pracy wiec ja sie zajelam porzadkami domowymi......
W niedziele paskudna pogoda, Marek skonczyl wczesniej, pojechalismy ogladac wozki no i kupilismy bryke dla Ignasia

Wieczorem wrocilismy do domu, ma mi zasypial na kanapie, a ja takiego powera dostalam, ze wypralam caly wozek
A dzisiaj szef mi powiedzial, ze na wieczor zapowiadaja snieg!!!!