reklama

Mamy z Irlandii!!

Witam wieczorową porą :)
Dziękuje za tak miłe powitanie :) aż miło zrobiło mi się na serduszku :)
AsienkaM fajnię, że jestes też z tego miasta co ja :) Ty oczywiście z dłuższym stażem bo ja zaledwie od 2 lat, ale jakoś nie wyobrażam sobie mieszkać w innym mieście pomimo, ze też są piękne.

Piszecie o tęsknocie to fakt zawsze jest tak jakaś tęsknota w sercu za bliskimi a tym bardziej jak się jest w błogosławionym stanie. Miło by było mieć mamę czy przyjaciółki, które zostały w Pl. Decydując się na zmianę w życiu to oczywiście również z ich konsekwencjami, ale co ja się będę mądrzyć :-D
A co do dzieci i ich wychowaniu tutaj to daje wiele do życzenia... ja również jestem z tej " starej daty" wychowania i jakoś stwierdzam, że na złe to nie poszło. Dwójkę moich dzieci również wychowała według tej starej daty i jest oki :) Radzą sobie i są szczęśliwe :) Krzywda im się nie dzieje. Patrząc na różnorodność nacji tutaj to można czasami dostać zawału hehe w przenośni :) Generalnie bezczelność niektórych dzieci jest straszna.
uff.. ale sie rozpisałam :angry:
życzę spokojnej nocki i jeszcze raz dziękuję za miłe przywitanie :) pozdrawiam :)
 
reklama
Aleście się rozpisały:):):) ja nadal w Polsce, ale półtora tygodnia i wracamy. Piękną złotą jesień mamy teraz w Polsce:):):) Młoda szaleje z tatą i babcią, ciężko będzie ją utemperować jak wrócimy:-p:rofl2:
 
Hej z wieczora.AsienkoR ale Ci fajnie z tym pobytem w Polsce,korzystaj korzystaj kochana.My dzis bylismy z malym na wizcie kontrolnej.Klusek wazy 4300,rosnie jak na drozdzach.:):)Milego wieczorku dziewczynki.
 
ja się witam po przerwie ;)
wczoraj chciałam wolne w dzień od kompa żeby wieczorem mieć co robić jak pójdą dzieciaki spać, więc miałam- bo Patryk zasnąć nie chciał i tak leżał do 23 i ja wcześniej niż on zasnęłam .. a dziś za pierogi się wziełam .. tzn. zaczęłam wczoraj, bo miałam 5kostek sera w lodówce, nagotowałam ziemniaków, zrobiłam cisto i co? i ser zepsuty .. 4dni przed terminem .. kocham te Polskie sklepy po prostu .. po raz tysięczny mam nauczkę żeby paragonu nie wyrzucac i po raz tysięczny nie pamiętam .. ehh .. ale dziś ser kupiłam, pierogów setkę zrobiłam i Mężowi zamroziłam, bo to jemu głównie się chciało .. a ja z dzieciakami zjedliśmy dziś 30 ! ale z nas żarłoki no :P

Gosia no to chorób współczuję -moje ani alergii ani nic innego nie mają a i tak przejścia mamy z choróbskami, więc wyobrażam sobie co Twój musi czasem przechodzić ..

ja w Irlandii od 7 lat, mój M od ponad 9 .. i ja napiszę tylko tyle, że nie wyobrażam sobie powrotu do Pl.. tęskni się za rodziną, ale tutaj już jest nasze zycie i ja innego nie widzę dla nas ..

Katrina jestem tego samego zdania co i Ty ..
ja jeszcze z tego pokolenia które więcej biegało po podwórku niż przy kompach i jak patrze że mało już tych dzieciaków które cieszą się samą zabawą a nie gadżetami to słabo mi się robi .. ja moich próbuję jak najbardziej tak jak ja byłam .. z poprawkami małymi własnymi :P mam nadzieję, że uda im się wyrosnąć na nie zakochanych w sobie i gadżetach ..

ja mieszkam w mieście i kurcze tak jakby u nas trochę inaczej .. może z tym zrzucaniem obowiązków na starsze to się zgodzę z Tobą .. ale pozwalanie na wszystko to chyba też zależy od rodziców .. bo Irlandki też nie wszystkie tak robią .. a jeśli chodzi o zasypywanie dzieci różnymi gadżetami to moim zdaniem domena Polaków właśnie .. nie obrażając nikogo oczywiście, bo jeśli ktoś chce to jego sprawa .. ale chyba dziecko przesiadujące cały dzień z komórką, tabletem, przy grach komputerowych i innych to z lenistwa i braku chęci rodziców na inne sposoby dziecięcych zabaw? bo nie jestem przeciwna komputerom, komórkom itd. ale wszystko z umiarem ..

GLIWA super Maluch rośnie :) oby zdrowo cały czas :)


dobranoc wszystkim i spokojnej nocki :)
 
Hej

Katrina no właśnie. Mam to samo, tęsknię, nie moge się doczekać kiedy polece do Polski ale po 3 tygodnich marzę o powrocie. Po prostu nie czuję się tak do końca jak u siebie. Siedzę rodzicom lub teściowej na głowie.

Ja mam dzisiaj luzik, tylko zupkę jakaś ugotować bo drugie danie gotowe.
 
Witam
Dziewczyny, widze, ze na glownym watku teraz zycie sie dzieje i wszystkie pytania tutaj sie kieruje wiec i ja ma mam swoje ;)
Otoz, jestem w 15 tc i dostalam ze szpitala list (co. Galway). W pierwszej ciazy byla to wizyta ze skanem (w 20 tc), a na liscie, ktory dostalam niedawno napisane jest, ze skanu nie bedzie, a na ow trzeba sie zapisac samemu. Bede rodzic w tym samym szpitalu i troche mnie to zdziwilo, ze nie dosc, ze wizyta tak wczesnie to jeszcze samemu trzeba pilnowac skanu. Nowe zasady? Macie w tym jakies doswiadczenia? Widze, ze kilka z Was tez oczekuje bobasa :) Co Wy mialyscie na swojej pierwszej wizycie w szpitalu?
Dzieki i milego dnia zycze! U nas dzisiaj slonecznie :-)
 
Witam mamusie. Lenia mam w tyłku wielkiego i nie mogę sie zabrac za żadna pracę. Chyba ta pogoda zamroziła moje siły. hehe.
U nas choroby ruszyły pełną parą, starszy z katarem chodzi a młodszego rozłożyło totalnie, gardło zawalone, goraczka, ale na szczescie powoli się poprawia. Tradycyjnie GP zrobił ze mnie przewrażliwioną mamuśke bo przecież panują wirusy i to normalne ze dzieci w przedszkolu chorują i nic sie nie dzieje. :confused:
iwona313 Ale narobiłaś mi ochoty na pierogi... :-)
dranissimo co prawda ja mam szpital w Dublinie, ale z tego co się zdązyłam zorientowac to tez sie troszkę zmieniło. ja pierwszą wizytę miałam miedzy 13-14 tyg. i podczas tej wizyty zaliczyłam połozną, lekarza, pierwsze usg, krew, mocz, ciśnienie i cała masa pytan i 5 godzin w szpitalu. na scan w 20 tygodniu musiałam umówić się osobno, ale to na recepcji gdzie umawiam się na kazda wizytę. Scan miałam na 8.25 i o 9 rano juz miałam koniec i mogłam wracac do domu. nastepną wizytę mam dopiero w listopadzie w 28 tyg. Rodziłam w tym szpitalu w 2010 roku i zupełnie inaczej mieli to zorganizowane.
Poczytałam troszkę i widzę ze nie tylko ja tesknie za rodziną w polsce,ale jak juz tam jestem to tesknie za irlandią i nie wyobrażam sobie powrotu.
Miłego dnia :-)
 
reklama
Dranissimo ja rodze w tym samym szpitalu co wcześniej i ogólnie mało co się zmieniło od ostatnich wizyt czyli 3 lata temu:blink:. 3 lata temu było tak; Pierwszą wizytę miałam tak około 14 tygodnia, to było badanie krwi, moczu, rozmowa z położną, wizyta u lekarza + małe sprawdzające usg. potem wizyta około 28 tygodnia i międzu czasie przyszedł list z wyznaczoną wizytą na usg (big scan) po 22 tygodniu;-). A teraz pierwsza wizyta była też tak około 14 tygodnia i badanie moczu, krwi, wywiad z położną, lekarz i sprawdzające usg. I jak poszłam umawiac się na następna wizytę która będzie w 27 tyg do recepcji to od razu zapisali mnie na to duże usg w 22 tygodniu ciąży. i też miałam na 8;25:-).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry