magdalena81
Entuzjast(k)a
Hej.
Widzę, że przygotowania do Świąt pełną parą...
My już też większośc mamy zrobione, jutro jeszcze jakieś drobiazgi i lenistwo.
Misia, jak będziesz na następnej wizycie w szpitalu, to najlepiej poproś żeby Cię jak najszybciej skierowali do fizjoterapeuty. Ja dopiero w 35 tc się doczekałam, a od około 20 tyg cierpiałam przez bóle pleców. Nic specjalnego mi nie robili, ale dowiedziałam się jak powinnam stac żeby jak najmniej kręgosłup obciążac, jakie cwiczenia robic, w jakich pozycjach najlepiej odpoczywac, dostałam również specjalny pas, który zakład się pod brzuch żeby skorygowac postawę i odciążyc plecy.
Najczęstszy bład (wynikający z wygody) kobiet w ciąży to przesuwanie całego cięzaru ciała na palce stóp, wypinanie brzucha itp. ja sama tak robiłam, bo mi było tak najwygodniej z moim bębenkiem. Najlepiej jest starac się stawac na całych stopach. To się pomądrzyłam, ale nie po to żeby zabłysnąc, tylko żeby trochę, nauczona własnym doświadczeniem, pomóc :-).
Do tej pory pamiętam jak to było u mnie.. Makabra-jak byłam w Pl, to lekarz po badaniu ściągał mnie z kozetki, bo sama nie dałam rady




Widzę, że przygotowania do Świąt pełną parą...
My już też większośc mamy zrobione, jutro jeszcze jakieś drobiazgi i lenistwo.
Misia, jak będziesz na następnej wizycie w szpitalu, to najlepiej poproś żeby Cię jak najszybciej skierowali do fizjoterapeuty. Ja dopiero w 35 tc się doczekałam, a od około 20 tyg cierpiałam przez bóle pleców. Nic specjalnego mi nie robili, ale dowiedziałam się jak powinnam stac żeby jak najmniej kręgosłup obciążac, jakie cwiczenia robic, w jakich pozycjach najlepiej odpoczywac, dostałam również specjalny pas, który zakład się pod brzuch żeby skorygowac postawę i odciążyc plecy.
Najczęstszy bład (wynikający z wygody) kobiet w ciąży to przesuwanie całego cięzaru ciała na palce stóp, wypinanie brzucha itp. ja sama tak robiłam, bo mi było tak najwygodniej z moim bębenkiem. Najlepiej jest starac się stawac na całych stopach. To się pomądrzyłam, ale nie po to żeby zabłysnąc, tylko żeby trochę, nauczona własnym doświadczeniem, pomóc :-).
Do tej pory pamiętam jak to było u mnie.. Makabra-jak byłam w Pl, to lekarz po badaniu ściągał mnie z kozetki, bo sama nie dałam rady






