reklama

Mamy z Irlandii!!

noooo....wymiatalo sie na deli, oj wymiatalo:-D:-D Bar salatkowy nalezal do mnie! :-D:-D 25 salatek dziennie po ok 10 litrow sie robilo wlasnymi 'RECAMI':-D Super wspominam te czasy, mimo ze bylo bardzo ciezko. No a jak Marta do nas przyszla to cale popoludnia poswiecalysmy na ploty i picie kawki i czekolady na goraco- poznym popoludniem juz nie bylo takiego ruchu! hahaha:-D Byla moja wielka powierniczka we wszystkich problemach sercowych:tak:Nie moge sie doczekac jej reakcji jak sie dowie, ze sie znamy..hihi:-)
 
reklama
hahahaha:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-p No to MILEGO Anineczka!!
Az Ci zazdroszcze....po pierwsze sprawnosci fizycznej...ktorej mi brak w tym czasie, a po drugie tego, iz zapewne sama sie do tego lozka nie wybierasz, a ja niestety sama....bo moj A. tkwi gdzies w miescie i sie szarpie z imprezowiczami;-) Jak by nie bylo MILEJ.. BARDZO milej nocy Tobie i wszytskim innym kobitkom. Ja chyba opuszczam to forum jako ostatnia dzis....no ale tak jak wspominalam do zimnego loza mi nie spieszno..a ten maly monster w brzuchu i tak mi nie pozwoli zasnac...wiec...czemu by sie nie skusic na jeszcze jednego batonika...:-D:zawstydzona/y:

dobra koncze juz ten monolog i tez sobie ide....moze jakis film jeszcze poogladam... D o b r a n o c ......
 
Dzien Dobry :D, rzeczywiscie maly ten swiat :D
Aha i Kasiu Irlandko dziękuje za przywitanie mnie w nawiasie :-p:rofl2::-D:-D:-D:-D
Żartowałam Ofkors ;-);-);-)
To powiedz mi Kasiu skąd dokładnie jesteś?
Może jakieś spotkanko uszykujemy? Może Wolfia ( jeśli jest mobilna) się załapie,cio?
A ja Dublinianka jezdem :D z centrum samego :D
ehh..Anineczka- 17 h skurczow i 8 na porodowce brzmia koszmarnie, musze przyznac!:-D
Ale dzieki dziewczyny za uspokajajace slowa....teraz mi sie takie przydadza!
Mam dzis dzien bolesci bo Alex ulubil sobie kopanie po zebrach i to naprawde mnie boli....:-(
Misia jak boli to dobrze, przynajmniej czujesz ze zyjesz:tak:;-), wiesz ze jak za parenascie lat obudzimy sie i nic nas nie bedzie bolalo to...oznaczac to bedzie tylko jedno... :D :P
A porod nie jest straszny, mowie Ci... i jako ze mam termin wyznaczony troche wczesniej niz Ty to ustanowie wzorzec dla Czerwca 09, i potem wystarczy sie tylko dostosowac i przegladac wytyczne i bedzie juz latwiej :-):-):-)
 
Witam:-) Beznadziejna pogoda:-p A myśleliśmy, że jak będzie ładnie to się nad morze wybierzemy:sorry:

Co do porodów, to u mnie oba zaczęły się od odejścia wód, więc też wątpliwości nie miałam. Ogólnie to cieszę się, że tak to u mnie wyglądało, i że potem szybko i sprawnie poszło:-)

To powiedz mi Kasiu skąd dokładnie jesteś?
Może jakieś spotkanko uszykujemy? Może Wolfia ( jeśli jest mobilna) się załapie,cio?
A ja bardzo chętnie;-) Jeszcze przez rok mobilna z mężem, a potem mam nadzieję, że uda mi się już samodzielnie, bo planuje kurs:tak:

Miłego weekendu Dziewczyny:-)
 
Witam dziewczyny w ten pochmurny dzień. Mam małe pytanko. Jakich detergentów używałyście do prania wyprawki i czy prałyście w temperaturze podanej na metce czy w wyższej. Dzięki za odpowiedzi.:-)
 
ja nie mam jeszcze wyprawki ale też już używam fairy bo taaaaaak cudownie pachnie po nim wszystko a w jakichś dyskontach-nie wiem gdzie w Limerick bo kupiłam w Cork można je kupić za 22eu 15kg więc proszku już nigdy chyba nie zmienię:)
 
ja na początku urzywałąm fairy, ale tera Maxa i nasze zeczy piore w persilu tylko takim łagodnym, a płucze nadal w fairy, Maxa mi nie wysypuje, jest ok.
w polsce urzywałam lovela, potem vizir, lub persil.
jelp był bardzo drogi i Maurycego wysypywał.
 
reklama
Ja piorę w płynie Fairy (dopłukuję się troszkę lepiej niż proszek) i używam płynu do płukania Fairy Almond&Honey - cudny zapach malutkich ubranek:-) Piorę w 40*C, ale to dlatego, że na plamy używam Vanish'a;-)
Za to do naszych ubrań często kupuje Persil albo Ariel i Lenor:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry