Pozdrawiam serdecznie wszystkie kobietki.
Niki mi się wczoraj tak wyrznęła,ze o malo co nie zemdlalam

z nerw ofqrs.guz na czole rósł na moich oczach a i krecha wyszła czerwona momentalnie-myslalam,ze rozciela juz

A jak sie zaniosla to ....myslalam,ze zwariuje.Na szczęscie mąz miał wiecej "opanowania" szybko lód ( ale zby to sie dała dotknąc

) ... dzis jednak jest "ladnie" tzn. sniak, sliwa,ale nienajgorzej

Na kant nogi od krzesla wpadła

potyka sie na rownej powierzchni no

Kiedy to sie nauczy "stabilnie" człapać
Bez mamy wsio wrocilo do normy...szkoła dom i Niki
A propos szkoły polskiej... moja Martysia chodzi do 1 klasy w soboty. Jestem jak najbardzie za.Zreszta tak jak
misia pisała, na szczęscie jest to regulowane prawnie i nie ma to tamto.Fakt... cały tydzien jest w irlandzkiej no i sobota w polskiej.... wolna ma tylko niedziele w sumie.No coz.... Mam jednak zdolne dziecko to nie odczuwa az tak

;-) No i chetnie chodzi.Nawet na zajecia dodatkowe w polskiej szkole biega- choc nie musi- ale chciala.Takze jest co robic;-)