Ciao dziewczynki!
A ja nie dostalam zwrotu podatku w tym roku...akurat teraz kiedy kazdy grosz sie liczy...:-(;-)
A moj A mimo, ze zlozylismy papiery razem do tej pory nawet nie dostal od nich listu, ktory ja dostalam juz ze 2 miechy temu...i sie oburza, ze gorzej Iroli traktuja niz Polakow..hehehehe...po prostu wiedza, ze z nami nie mozna zadzierac

;-)
A u mnie nie pada dzis! Choc dla mnie niewielka roznica....w deszczu, czy bez deszczu komp i TV wygladaja tak samo..;-)
za 2 tygodnie przylatuje moj Tatuncio wiec sie troche rozerwe....ekhm...niefortunne slowo w moim stanie!
Snilo mi sie dzis, ze ogladalam w tv programy o wycieczkach zagranicznych...wiecie...morze, palmy, lezaczek, swieze owoce i drinki...i plakalam przez sen strasznie z tesknoty za sloncem, za prawdziwymi wakacjami. !!!
W przyszlym roku planujemy pojechac do Wloch i naprawde nie moge sie doczekac!!!:-)
Pomyslalam sobie dzis, czy zamiast starac sie o zasilek dla bezrobotnych po urlopie macierzynskim nie oplacaloby mi sie bardziej znalezc sobie pracy weekendowej? Albo nawet zostac w Smythcie na weekendy? Nie wiem, czy placa nie wyniesie mnie podobnie, a przynajmniej nie strace jakiejs ciaglosci zatrudnienia, ktora przyda mi sie przy wystepowaniu o kredyt na biznes czyz nie?? Jak myslicie? A. moglyby w weekendy z malym zostawac bo on pracuje od pon do piatku.