reklama

Mamy z Leicester

Moich badan jeszcze nikt nie zgubil,ale juz 3 razy krew pobierala mi studentka, ktora sie uczy, jej nigdy wiecej, wiecej krwi bylo poza niz w strzykawce, ale z drugiej strony na kims trzeba sie uczyc. Te zelazo widze, ze nie tylko moj problem. Ja jakos od 2 miesiecy 3 razy dziennie je biore... niestety.
 
reklama
Do tej pory zelazo mialam w normie, dopiero pod koniec ciazy mi spadlo. Ja od poczatku ciazy biore zestaw witamin i mineralow specjalne dla kobiet w ciazy... ale jak widac juz pod koniec to nie pomaga. Duzo moich kolezanek mialo ten sam problem juz pod koniec a po porodzie dostawaly zelazo w zastrzyku i wszystko wrocilo do normy.
 
No ja tez bralam i biore w sumie zestaw witamin i sadzilam, ze to wystarczy a tu nagle za malo zelazo mi wychodzi i dodatkowe tabletki, a po ciazy nie wiem jak to wyglada czy sa jakies witaminy przepisywane? Poki co mam 3 porcje lekow bo antybiotyki, wiec ja w sumie za duzo juz tych tabletek mam :D
 
Jesli chodzi o witaminy po ciazy to niewiem czy lekarze przepisuja. Wiem tylko ze jak duzo krwi sie straci w czasie porodu i ma sie malo zelaza to daja zastrzyki. Ja osobiscie po porodzie zamierzam tez brac witaminy dla matek karmiacych z tej samej serii co biore teraz :-).
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry