reklama

Mamy z Limerick

ja na razie uciekam bo mała marudzi.spróbuję ją położyć spać.a z tego co wiem Camomile tam nie była i nie wiedziała co się pod jej nosem dzieje:-) wiem tyle że moja znajoma tam jeździ i jest zadowolona.ale to zależy kto co lubi.trzeba się po prostu wybrać i przekonać.i ja mam dzisiaj taki zamiar:-)
 
reklama
Tak to jest na sheep st. ale nigdy tam nie byłam i nie mam pojecia co tam jest. O tym ze tam w ogole cos sie dzieje w niedziele dowiedzialam sie chyba tydzien temu dopiero:-D a mieszkam tu juz 9 miesiecy:-D:-D:-D:-D
 
malutka zasnęła więc mogę chwilkę odsapnąć.
Camomile jak mała się obudzi to ją zbiorę i wyruszymy.najpierw cię zgarnę a potem razem przejdziemy się na ten targ cio?
A co z Krychą? nie zameldowała się jeszcze po powrocie:confused: pewnie odsypia podróż
Ms.marple a ty gdzie zaginęłaś?jak udała się wczorajsza wycieczka nad ocean?

tak sobie od wczoraj myślę co ja z małą zrobię jak pojadę rodzić?na porodówkę jej nie zabiorę(chociaż jak poród rodzinny to powinno być rodzinnie;-)). mój T mógłby z nią zostać ale znowu nie chcę sama rodzić.był przy pierwszym porodzie i nie wyobrażam już sobie innej opcji.a z PL nikt nie będzie mógł przylecieć.zresztą ciężko by było wychwycić odpowiedni moment:baffled: a do tego Laura jest tak do mnie przywiązana że strach ją z kimś zostawić:sorry2: no cóż,do grudnia jeszcze trochę czasu więc może coś się wymyśli
 
Wiesz Anita ja mieszkam już tutaj długo i tylko z widzenia znam ludzi:-D Jest tutaj kilka par mieszanych ale nie wiem czy o którąś z nich Ci chodzi;-)
Drozdusia jasne;-)Zajrze tylko do portfela bo wiesz jak u mnie cieżko drobne znaleść :-D:-D:-D
 
ja na poród niestety wynajełam opiekunkę.2 miesiące wcześniej szukałam odpowiedniej pani.przeprowadziłam mase rozmów i znalazłam.pani wiedziała,że chodzi mi o jednorazowe przypilnowanie Niciego.ale nie było w tym żadnego problemu.zaczełam rodzić w nocy,po 10 min pani była u nas,a że rodziłam 3 godz to w sumie nawet Nicuś się nie obudził.ale trzeba naprawdę się natrudzić,żeby taką nianie znalezć,od porodu Zarah kolegujemy się,więc mogę Ci dać na Nią namiar jak będziesz chciała.choć to dość radykalny sposób.

a ja właśnie pichcę krewetki w curry.
 
no to miałaś szczęście.gdyby mała spała to byłoby dobrze.chociaż ona jeszcze dosyć często budzi się w nocy,ma niespokojny sen.mam nadzieję że do grudnia jej minie.ale gdybym zaczęła rodzić po południu to nie wiem czy ktokolwiek byłby w stanie położyć ją spać.mój T niejednokrotnie próbował i nie udało się a co dopiero obca osoba.
no nic,jeszcze pomyślę.jak nic nie wymyślę to wtedy poproszę cię o ten numer bo nie będę miała wyjścia:-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry