aga_irlandia
MAMA PO RAZ PIATY:)
czesc ...witam sie...dziekuje za wczorajsze zapalenie swieczuszek za moje malenstwa
ciezki ten dzien mialam....


pozdrawiam
pozdrawiam
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Wim, ze masz atrakcyjną ofertę pracy, ale może instynkt i upartość wezmą górę?;-) ..wiesz od niedawna dopiero jest taki przepis w polsce ze masz prawo do pochowku dziecka nienarodzonego bez wzgledu na wiek ciazy w ktorym poronienie nastapilo....ja nie mam gdzie pojsc zapalic swieczki....jedynie tak...
!!! Coraz zimniej się robi, nie
? Jesień jak nic...dopiero powyzej 20 ktoregos tygodnia jesli doszlo do wczesniejszego porodu mozna bylo pochowac...teraz kazda zbyt wczesnie zakonczona ciaza moze zostac potraktowana jak normalne dziecko ktore sie nie narodzilo...szpitale maja obowiazek wydawac swiadectwa zgony i wysylac infirmacje do urzedow stanu cywilnego o wpis do akt
!!!Krycha i jak tam twoja mala? Zalapala juz smoczka czy dalej nie chce?...Ja pamietam tak mialam z moim Arielem...karmilam go piersia 9 miesiecy i za nic w swiecie nie chcial smoka, choc tak naprawde nigdy go nie potrzebowal bo byl baaaardzo spokojnym dzieckiem(za to teraz sobie odbija)...ale powazny problem pojawil sie gdy chcialam skonczyc karmienie i przejsc na butelke...koszmar...nie potrafil zlapac smoczka od butelki i na poczatku karmilo sie go lyzeczka. W koncu bo dluuugich probach zalapal ale ciezko bylo.Ale smoczka-uspokajacza nigdy nie mial
![]()
. Oliwka weźmie go łaskawie ale tylko na moich rękach i jak nie ma innego wyjścia, tzn. jak jesteśmy na spacerku (ale muszę ją przytulać)! Cycuś jest niezastąpiony i już
... Ale się nie poddaję!!! Butli też nie chce; mama mnie pocieszała, że jeżeli zdarzy się taka sytaucja, że nie będę mogła karmić a mała będzie głodna to zaskoczy, ciekawe??? Ale co jakiś czas ćwiczymy, bo nie wyobrażam się karmić łyżeczką tego mojego żarłoczka
... A tak w ogóle to uspokoiła się, wisi dłużej na cycu, więc na pewno potrzebuje więcej mleczka, ale nie jest to już uciążliwe, później zasypia na 1 - 2 godziny. Za to nowym etapem jest przeaźliwy płacz pod koniec karmienia, jak już powoli przestaje jarzyć i sama wypuści sutka. Panikuje wtedy jak by ją ze skóry kto obdzierał - nie może się zdecydować jeść czy się wtulać
... Ale tu już kumam o co biega, więc nie panikuje tylko czekam aż się uspokoi! Trudne do obsługi te nasze dzieci ;-)...
, z krótkimi przerwami, ale liczy się efekt końcowy!!!!!!!!!!!!! Fakt, że położyłyśmy się zaraz po 21.00, ale czy to ważne... Miłego dnia, pozdrawiam, do później, pa :-)