agathe82
Luty 2007 i Listopad 2008
pamietam moj poczatek pierwszej ciazy,,,, na poczatku bylo super, a potem nie wiem czemu denerwowalo mnie nawet to ze moj maz po mieszkaniu chodzil
on tez mial humorki, wiec byla niezla jazda....
tym razem jest lepiej, mowi ze ja jestem w lepszym nastroju niz w pierwszej ciazy, a i sie wydaje ze on tez sobie lepiej radzi. Dzisiaj to byl jednorazowy wystep.... moj maz jest bardziej uczuciowy niz ja. Ja wychowalam sie z chlopakami, brat mechanik, poprzedniego faceta mialam motocykliste, smigalismy na scigaczu po nocach,,,, wogole inny temat,,,, no i dobrze ze to sie skonczylo, bo to byl ciezki zwiazek..... ale wracaja do meza, to on w naszym zwiazku potrzebuje wiecej czulosci. Lubi tak wieczorem sobie razem posiedziec,,, ja tez lubie, ale nie zawsze. Od dziecka mialam swoj wlasny pokoj i bardzo cieszylam sie prywatnoscia. Teraz przy rodzinie to jest co innego, w dzien mala, wieczorem maz,,,,, po jakims czasie moja potrzeba pobycia samemu zbiera sie tak duzo, ze poprostu eksploduje,,,,,,
ale ludzie sa rozni i chyba dlatego sa tak ciekawi,, nudno byloby zeby wszyscy byli tacy sami
on tez mial humorki, wiec byla niezla jazda....tym razem jest lepiej, mowi ze ja jestem w lepszym nastroju niz w pierwszej ciazy, a i sie wydaje ze on tez sobie lepiej radzi. Dzisiaj to byl jednorazowy wystep.... moj maz jest bardziej uczuciowy niz ja. Ja wychowalam sie z chlopakami, brat mechanik, poprzedniego faceta mialam motocykliste, smigalismy na scigaczu po nocach,,,, wogole inny temat,,,, no i dobrze ze to sie skonczylo, bo to byl ciezki zwiazek..... ale wracaja do meza, to on w naszym zwiazku potrzebuje wiecej czulosci. Lubi tak wieczorem sobie razem posiedziec,,, ja tez lubie, ale nie zawsze. Od dziecka mialam swoj wlasny pokoj i bardzo cieszylam sie prywatnoscia. Teraz przy rodzinie to jest co innego, w dzien mala, wieczorem maz,,,,, po jakims czasie moja potrzeba pobycia samemu zbiera sie tak duzo, ze poprostu eksploduje,,,,,,
ale ludzie sa rozni i chyba dlatego sa tak ciekawi,, nudno byloby zeby wszyscy byli tacy sami

(matko jakie on ma ruchy...szok....juz dzisiaj jak nastawiali to jak nie lapal sygnalu to juz myslelismy ze powie ''to moze innego dnia sprobujemy?'' uwierzcie bylo blisko!!!)

mowi ze to dom szpeci i sie nie zgadza

