reklama

mamy z norwegii

Dalej wcina bez przerwy. dzis jadla obiad w przedszkolu i zaraz zabralam ja do znajomych a na stole staly pokrojone owoce dla dzieci i oczywiscie od tego stolu nie odchodzila:szok:. Szok ze nie bolala ja brzuch, co chwile probowalam ja wyprowadzac do innego pokoju, zeby sie bawila tam, ale wracala jak bumerang
 
reklama
Tampeza - sprzedalismy forda ka, bo mialam go na poczatku jak przyjechalam do Norwegii. Kupilismy go tutaj i nawet dalam rade nim jezdzic z Sandra i pod katem tego malego bagaznika kupilam wozek, bo udalo sie tam zmiescic mutsy nawet z gondola:szok: ale sposobem;-)

teraz przy dwojce bez kombi to nie moglo sie obejsc. Kombi kupilismy jakis czas temu juz, ale z ford sobie troche postal, bo albo nie bylo czasu, albo trudno bylo sprzedac bo tyle aut do sprzedazy na rynku ze mozna przebierac i wybierac.
Ale jezdzilam nim sama od czasu do czasu np. na kontrole do lekarza zeby sie nie zastal, ale z Sandra to juz kombim bo fotelik jest tam zamontowany na stale (tzn. tylem do kierunku jazdy i trzeba by sporo czasu zeby przekladac)
 
no to masz z nia śmiesznie:-D, wiesz przez jedzenie owoców nie przytyje, najważniejsze , ze ma apetyt , ile jest dzieciaków niejadków:szok:. a jak u ciebie ze słodyczami , dajesz jej jakieś , czy terror:laugh2:
ja się starała zawsze jakiez biszkopciki , petit bery,no ale jak raz poznal smak czekolady to juz wybrzydza:baffled:, uw PL to nie miałam kontroli nad tym co mu tam dawali za plecami, ale tu staram się nie dawac mu słodyczy , przede wszystkim na wzgląd , że ma refluks , no i nie długo kwestia zębolów się zacznie:tak:
 
ja mojej raczej czekolady nie daje, ale jak gdzies jestesmy i inni jedza to nie mowie jej ze nie wolno. Ale w domu to raczej za duzo czekolady nie mam i jak kupuje jej herbatniki to takie pelnoziarniste albo owsiane. Ale nie da sie uniknac wszystkiego, szczegolnie ze bardzo lubi lody:tak:

Ty Anna masz innaczej bo Czarek ma refluks wiec to pewnie robi roznice..
 
Anka Witaj w Domku :-D. Pogoda Was desczem przywitała:sorry2:.
Ale fajne brzusie:-). Ja jestem gdzies pomiedzy Wami Kochane :-D.
A ze slodyczmi u mnie to roznie bywa. Natalka uwielbia gumy rozpuszczalne. Zawsze sa w domu bo My tez je podjadamy, no i a Natalka sie dorwie to wciagnie paczuszke jej ulubionego smaku "coli". Ale Natalka jest jak widze najstarsza z grona Naszych pociech.
Aga ciesz sie ze ma apetyt ale uwazaj pozniej. Moja to czasem jest wybredna ale ja chodzi teraz do przedszkola to tam ladnie je bo je z dziecmi. Typowej kolacji tez nie ma bo przewaznie chce obiadek bo Tomek z tesciem jedza i ona tez chce.
Agata gratulacje super sprzedarzy:-)!!!
MAm pytanko: uzywacie tych poduszek do karmienia??? bo ja sie zastanawiamnad sensem kupowania :sorry2:...z Natalka jej nie mialam i nie wiem czy teraz bedzi emi potrzebna? A jak Wy kupujecie?
 
:tak:wiesz co cieżko mi utrzymac dietę refluksową i dopasowana do alergii na białko pochodzenia zwierzęcego...;( tak jak piszesz jak gdzieś jesteśmy i dzieciaki inne jedzą to co zrobisz:confused:, przykre jest to , ze jedna z babc tego nie rozumie i nawet przy nim je a on daj daj :baffled::crazy:
lody też lubi , wiec dostaje z rozsatkiem:tak:, dzisiaj dostał mleczna kanapkę , no i ma małe uczulenie , ale przeżyje,
najgorsze jest to , ze tutaj w przedszkolach jest ta pora na owoce i czarek zawsze sie załapywał , a on nie moze , jedynie ugotowane lub np pieczone jabłko.... dlatego ostatnio tak chorował bo w przedszkolu tego nie dopatrzyli a ja myslałam , ze pare owoców w ciągu dnia nie zaszkodzi .. no a jednak
czarek nie moś , żadnych kwaśnych i słodkich , i mocno przyprawionych potraw bo kwasy sie nasilaja , nawet może doprowadzić do zapalenia przełyku , tu niestety nie widzą problemu i nie leczą go na refluks:angry:
 
ja nie mialam takiej poduszki i wcale jej nie potrzebowalam. Teraz tez nie kupuje. Zawsze mozna uzyc zwyklej poduszki, a przeciez tej do karmienia nie mozna wziasc wszedzie. Ale moze niektorym sie przydaje i moze jednak jest wygodna.
 
witaj Marta , deszcze niespokojne :-D, ale to chyba nie otej porze , o 15 na lotnisku ładnie, potem może chwilke , ale na Sotrze nas zaskoczył a jak wracaliśmy na Askoy to jeszcze słonko świeciło.:laugh2:
 
ja nie mialam takiej poduszki i wcale jej nie potrzebowalam. Teraz tez nie kupuje. Zawsze mozna uzyc zwyklej poduszki, a przeciez tej do karmienia nie mozna wziasc wszedzie. Ale moze niektorym sie przydaje i moze jednak jest wygodna.
ja używałam zwykłej poduchy , potem zmieniłam pozycje karmienia i jakos nie czułam jej brak, choś tak jak Agathe pisze niektórzy wychwalają
 
reklama
wiecie co dziewczyny jak sie chyba zbieram bo niewyspalam sie dzisiaj a potem caly dzien padalo i strasznie mnie mulilo.

mam ochote sie wyspac, a jeszcze zanim ten moj brzucho wysmaruje na rozstepy to tez sie zejdzie. Nie poddaje sie ze smarowaniem bo ostatnio smarowalam, mialam wiekszy brzuch i jednak nic nie wyskoczylo tam gdzie smarowalam. Nie chcialo mi sie smarowac ud i bioder i na biodrach mam kilka, ale tak pod bielizna. Niektorzy mowia ze to zalezy tez od skory, ale jak sie udalo ostatnim razem to teraz tez probuje;-) tylko trzeba polezec tak troche zanim sie wchlonie troche, bo to tluste jest:sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry